Medycyna przyszłości

Coraz więcej przypadków salmonellozy w USA

Przypadków salmonellozy jest coraz więcej, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych. Amerykańska FDA ostrzega, że to nie koniec.

FDA wraz z CDC (Centers for Disease Control and Prevention) badają "potencjalne zanieczyszczenie bakteriami Salmonelli składników serwatki, co spowodowało wycofanie kilku popularnych pokarmów". Doprowadziło to do wycofania kanapek z  krakersami, które zawierały białko suchej pszenicy zanieczyszczone bakteriami.

Z amerykańskiego rynku wycofano wiele produktów Associated Milk Producers Inc. (AMPI), którzy zaopatrywali firmy takie jak Mondelēz International Inc., Pinnacle Foods Inc. czy Flowers Foods Inc. Odpowiednie kroki zostały podjęte po tym, gdy AMPI odnotowało skażenie bakteryjne partii produktów. Nie jest wykluczone, że z półek supermarketów znikną kolejne przekąski.

Warto jednak podkreślić, że nie wszystkie firmy używająca białka serwatki AMPI zostaną wycofane z rynku. Część z nich jest poddawana obróbce cieplnej, co powoduje śmierć bakterii Salmonelli na długo przed tym, zanim dotrze do ust konsumentów.

W przypadku osób nieobarczonych żadnymi poważniejszymi chorobami, Salmonella może wywołać gorączkę, biegunkę i wymioty utrzymujące się przez tydzień. W niektórych rzadkich przypadkach może dostać się do krwioobiegu i spowodować trudne do leczenia powikłania. Szczególnie zagrożone są osoby w młodym i podeszłym wieku, u których salmonelloza może grozić nawet śmiercią.

Mimo iż wzrost przypadków salmonellozy w USA może na pierwszy rzut oka wydawać się złym zjawiskiem, to z drugiej strony oznacza lepsze i skuteczniejsze wykrywanie potencjalnego ryzyka związanego z produktami spożywczymi.

Reklama
INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Salmonella | FDA | zatrucia | bakterie
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy