W skrócie
- Rynek robotów humanoidalnych szybko rośnie, a analitycy przewidują wzrost rocznych dostaw do 1,2 miliona sztuk do 2030 roku.
- Chiny umacniają pozycję lidera w produkcji humanoidów, planując zbudowanie ponad 100 tysięcy jednostek w 2026 roku, aby przeciwdziałać wyzwaniom demograficznym.
- Pierwsza fala robotyzacji skupia się na przemyśle i logistyce, jednak w przyszłości tańsze maszyny trafią także do sektora usług, opieki zdrowotnej i medycyny.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Rekordowa sprzedaż robotów humanoidalnych na świecie
Jak wynika ze statystyk Międzynarodowej Federacji Robotyki (IFR), w 2025 r. sprzedano łącznie 7 tys. sztuk robotów humanoidalnych, a szacuje się, że do końca 2026 r. wzrośnie ona do 9 tys. Choć to rekordowa liczba, to według analityków IFR stanowi ona "około 1 proc. całkowitej liczby robotów przemysłowych instalowanych rocznie".
Statystyka ta pokazuje wyraźnie dystans dzielący dojrzałe rozwiązania od raczkujących technologii. Podczas gdy globalna baza klasycznych maszyn wynosi 4,664 mln sztuk przy rocznym przyroście na poziomie ponad 542 tys. instalacji, nowatorskie konstrukcje dwunożne dopiero budują swoją pozycję w strukturze sprzedaży, przy czym analitycy wieszczą im gwałtowną ekspansję.
Szacunki analityków pokazują, że roczny wolumen wysyłek tego typu maszyn wzrośnie do 1,2 mln egzemplarzy do 2030 r. Wzrost ten wynika głównie ze skokowego postępu w rozwoju algorytmów sztucznej inteligencji, nowoczesnych ogniw zasilających i technologii precyzyjnych sterowników ruchu. Większość maszyn ma pochodzić z Azji. "W dekadzie robota prowadzić będą Chiny" - skomentowała analityczka Zornitsa Todorova.
Chińskie fabryki już teraz odpowiadają za zdecydowaną większość światowej produkcji podzespołów. Skalowalność linii produkcyjnych pozwala na sukcesywne obniżanie jednostkowych kosztów produkcji, co z kolei stymuluje wzrost zainteresowania ze strony komercyjnych odbiorców.
Automatyzacja na niespotykaną wcześniej skalę pozwala firmom zaoszczędzić na pracownikach i zachować dla siebie jeszcze więcej zysków, a także wykorzystywać roboty do zadań niebezpiecznych i powtarzalnych. Sektory przemysłowy, logistyczny i magazynowy jako pierwsze wdrażają rozwiązania oparte na konstrukcjach humanoidalnych.
Chiny wiodą prym w produkcji humanoidów
Chiny konsekwentnie budują pozycję lidera produkcji robotów humanoidalnych. Zdecydowana większość planowanego wolumenu 1,2 mln jednostek opuści tamtejsze linie montażowe, opierające się na rozbudowanej bazie surowcowej i rozwijanym zapleczu technologicznym. Zjawisko to przypomina wcześniejsze procesy rynkowe znane z sektora pojazdów elektrycznych czy paneli fotowoltaicznych. "Kraj spodziewa się w tym roku zbudować ponad 100 tys. robotów humanoidalnych" - zapowiedział Gan Xiaobin z chińskiego Ministerstwa Przemysłu i Technologii Informacyjnych.
Chiny mierzą się obecnie z wyzwaniami demograficznymi, w tym ze spadkiem liczby osób w wieku produkcyjnym. Wdrożenie milionów zaawansowanych maszyn ma zapobiec przestojom w zakładach produkcyjnych i utrzymać pozycję globalnego centrum wytwórczego. Zwiększanie parku maszynowego rekompensuje niedobory rąk do pracy m.in. w fabrykach o wysokim stopniu obciążenia fizycznego.
Kraje zachodnie również inwestują w rozwój rodzimych projektów technologicznych. Mimo silnej konkurencji cenowej ze strony wschodnich koncernów amerykańskie i europejskie przedsiębiorstwa stawiają na specjalizację w zakresie zaawansowanego oprogramowania, cyberbezpieczeństwa i precyzyjnych układów scalonych. Zróżnicowanie standardów bezpieczeństwa może w przyszłości podzielić rynek na strefy wpływów technicznych.
Nie tylko przemysł. Roboty w branżach usługowej i opiekuńczej
Pierwsza fala robotyzacji skupia się na środowiskach przemysłowych. Wykonywanie zadań niebezpiecznych, monotonnych lub wymagających przenoszenia znacznych ciężarów to podstawowe przeznaczenie nowo wdrażanych konstrukcji. Standaryzacja procesów produkcyjnych ułatwia programowanie maszyn i ogranicza ryzyko wystąpienia błędów operacyjnych.
Eksperci szacują, że koszt wyprodukowania pojedynczego humanoida spadnie w najbliższych latach o ponad 15 proc., co znacząco skróci okres zwrotu z inwestycji. Stopniowy spadek wartości komponentów mechanicznych i czujników optycznych sprawi, że zaawansowana automatyka stanie się dostępna także dla mniejszych graczy z sektora małych i średnich firm.
Kolejnym etapem rozwoju robotyki będzie wejście humanoidalnych maszyn do branży usługowej i opiekuńczej. Analitycy prognozują, że po 2030 r. znaczący odsetek urządzeń będzie trafiał do placówek medycznych, domów opieki czy centrów logistyki miejskiej. Konstrukcje zaprojektowane na wzór ludzkiego ciała posiadają unikalną zdolność do poruszania się w infrastrukturze stworzonej z myślą o człowieku, bez konieczności jej modyfikacji.
Dynamiczny rozwój branży rodzi wyzwania z zakresu regulacji prawnych, etyki oraz cyberbezpieczeństwa. Integracja milionów autonomicznych maszyn z systemami zarządzania przedsiębiorstw wymaga wdrożenia ścisłych protokołów ochrony danych, aby zapobiec potencjalnym awariom i nieautoryzowanemu dostępowi do infrastruktury krytycznej.
Uzasadniony niepokój budzi też idea integracji robotów ze sztuczną inteligencją, która dzięki temu zyskuje "ciało" do kontrolowania w świecie fizycznym, poza cyberprzestrzenią. Skoro już dziś mnożą się przykłady agentów AI wymykających się spod kontroli człowieka i nieprzebierających w środkach, by realizować swoje cele, to bez zabezpieczeń znacznie lepszych niż te dzisiejsze można mieć niemal całkowitą pewność, że w krótkim czasie dojdzie do buntu maszyn, który może stwarzać zagrożenie egzystencjalne dla ludzkości.














