Reklama

Lubisz, gdy kobiety widzą cię nago?

-Jestem już dojrzałym mężczyzną, ale od dzieciństwa mam pewną przypadłość - zwierza się Marek w liście do jednego z pism erotycznych. - Ta przypadłość polega na tym, że lubię obnażać się przed kobietami...

- Nie jestem agresywny, nie zmuszam nikogo do robienia czegokolwiek, nikogo nie wykorzystuję - pisze dalej Marek. - A jednak ludzi, takich jak ja, traktuje się na równi z pedofilami i gwałcicielami. A przecież nie robię nikomu krzywdy i nie obnażam się przed dziećmi. Nie rozchylam gdzieś w parku płaszcza, który już uchodzi za symbol ekshibicjonizmu, i nie pokazuję tam swojego penisa. Nie atakuję kobiet, bo robię to np. w taki sposób, że jak widzę, gdy do klatki schodowej wchodzi sąsiadka, to zostawiam uchylone drzwi mojego mieszkania i stoję nago w przedpokoju, udając, że coś robię przed lustrem. Podnieca mnie taka sytuacja, gdy widzę, że niektóre sąsiadki zaglądają do mojego mieszkania, żeby sobie na mnie popatrzeć, a raczej na mojego penisa w pełnym wzwodzie...

Reklama

To jedna z form parafilii

Zdaniem profesora Zbigniewa Lwa-Starowicza, to jedna z najczęściej rozpowszechnionych form porfilii, polegająca na osiąganiu satysfakcji poprzez publiczne i zaskakujące obnażanie własnych narządów płciowych wobec anonimowych osób płci przeciwnej.

Z danych pochodzących z USA wynika, że rocznie blisko 40 mln kobiet spotyka się z zachowaniem ekshibicjonistycznym wobec siebie. Z badań przeprowadzonych w Polsce w 1992 r. wynika, że 16 proc. ogólnej populacji kobiet i 5 proc. mężczyzn zetknęło się z ekshibicjonistą, najczęściej w dużych miastach i na plażach.

Przyczyny zachować ekshibicjonistycznych

Rozwój preferencji ekshibicjonistycznych przebiega długotrwale i powolnie. Przyczyny mogą sięgać do wczesnych faz rozwoju psychoseksualnego. Zdaniem psychoanalityków, ekshibicjonizm wiąże się z nierozwiązanym kompleksem Edypa, zaprzeczeniem kompleksu kastracji, zastępczą formą ukazywania uczuć kazirodczych wobec matki, z ekspresją lub represją tendencji homoseksualnych.

Zdaniem wielu badaczy - twierdzi prof. Zbigniew Lew-Starowicz - ekshibicjonizm wyraża działania magiczne w celu przekształcenia świata zewnętrznego, np. jako wentylowanie seksualnego napięcia, demonstrowanie męskiej dominacji, prowokowanie zainteresowania sobą kobiet.

Przeważają młodzi mężczyźni

Większość zbadanych ekshibicjonistów to mężczyźni w wieku 25-30 lat, wielu jest żonatych. Najczęściej zachowanie ekshibicjonistyczne ogranicza się do obnażenia, a dopiero później zdarzenie jest odtwarzane w trakcie masturbowania się. Część ekshibicjonistów masturbuje się w trakcie aktu ekshibicjonistycznego, a u innych wiąże się to z dotykaniem, ocieraniem. W niektórych przypadkach ekshibicjonista stosuje przemoc, np. unieruchamia kobietę w windzie, straszy ją groźbą użycia siły, zgwałceniem.

Obyczajowość erotyczna

Ekshibicjonizm wiąże się często z obyczajowością erotyczną. W XV i XVI w. w Europie młodzi mężczyźni eksponowali genitalia poprzez noszenie specjalnych osłon. W XX w. pojawiła się moda na męski striptiz i taniec erotyczny, bary z roznegliżowanymi kelnerkami (topless), bieganie nago w publicznych miejscach (streaking), nudyzm, obnażanie pośladków (mooning). Można stwierdzić, że kultura masowa XX w. przybrała charakter ekshibicjonistyczny. Znalazło to również wyraz w tzw. bulwarowej prasie, ujawniającej tajemnice alkowy znanych osobistości, a także w pamiętnikach wielu osób.

To można leczyć

W leczeniu ekshibicjonizmu są stosowane różne metody:

- psychoanaliza (wolne skojarzenia, analiza snów i ich interpretacja). Ma na celu ujawnienie ukrytych mechanizmów (np. lęku kastracyjnego, impulsów kazirodczych), ich neutralizację i zmianę życia pacjenta;

- awersyjne (np. elektrowstrząsy w przypadku reagowania przez pacjenta podnieceniem na widok kobiety pokazywanej na slajdach lub filmie). Obecnie ze względu na małą skuteczność tego typu metody są coraz rzadziej stosowane;

- farmakoterapia, np. stosowanie leków antyandrogennych, metody treningowe (np. wizualizacja połączona z relaksacją).

Janusz Świąder

MWMedia
Dowiedz się więcej na temat: nago

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy