Reklama

​Zapomnij o 69. Kobiety szaleją teraz na punkcie 68

/123RF/PICSEL

Reklama

Liczba 69 nawet jeśli pojawia się zupełnie przypadkowo w codziennych sytuacjach wzbudza pewne skojarzenia. Śmiało można stwierdzić, że większość dorosłych ludzi na świecie wie, co "69" oznacza w kontekście. Ale wiecie co to 68? Jeśli nie, to powinniście...

Weterani łóżkowych podbojów dobrze znają to pojęcie. Ponoć kobiety, które tego spróbowały są zachwycone. Przynajmniej tak wynika z relacji w mediach społecznościowych i na forach. A wiadomo, że co w internecie, to musi być prawda.

Pozycja charakteryzuje się tym, że przyjemność doznaje głównie jedna strona. To największa różnica pomiędzy 68 a 69. Zapewne dzięki temu, że jeden partner skupia się na aktywności, a drugi na bierności można osiągnąć potężny efekt.

Są dwie możliwości: na górze jest albo kobieta, albo facet. W zdecydowanej większości pary stosują ten pierwszy wariant z pragmatycznej przyczyny. Pewnie domyślicie się, jakiej.

Reklama

A wszystko odbywa się tak: jeden z partnerów kładzie się na plecach, drugi na nim, podobnie jak przy 69 "głową w dół", ale... na plecach. Naciska całym ciężarem ciała, więc przeważnie na górze w takim układzie jest kobieta. Jej głowa spoczywa na kroczu partnera. Z kolei jej krocze musi znajdować się blisko jego ust.

Niektórzy polecają obu partnerom podkulenie nóg - ten na dole daje dzięki temu oparcie, ten na górze zyskuje więcej przyjemności. Taka pozycja daje stronie aktywnej pełną możliwość zaspokojenia partnera.

Brzmi jak coś wartego spróbowania?

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy