Reklama

Nie daj się złapać na smsową smycz!

​Wysyłanie sobie smsów skutecznie zastępuje nie tylko konwersację telefoniczną, ale i - coraz częściej - rozmowę w cztery oczy. Jak przekonują uczeni nie powinniśmy pozbywać się naszych smartfonów, ale próbować komunikować się w tradycyjny sposób, kiedy tylko jest to możliwe.

Zbyt duża ilość wysyłanych smsów może sprawić, że będziemy mniej zadowoleni ze swojego związku - problem w tej kwestii mogą mieć zwłaszcza panowie jak wykazali eksperci z Brigham Young University. Z przeprowadzonych przez nich badań na próbie liczącej 276 osób będących w stałych związkach wynika, że technologia ma naprawdę znaczący wpływ na to jak kształtują się relacje miłosne.

Niektóre z odkryć naukowców mogą  dziwić. Panie, które sporo smsują są zdania, że ich związki są bardziej trwałe,  a one same czują troskę swoich partnerów. Inaczej jest z mężczyznami - panowie nie mogący oderwać się od telefonu są mniej zadowoleni ze swojej relacji z drugą połówką.

Reklama

Co ciekawe, dowiedziono, że to kobiety częściej przepraszają przy pomocy krótkich wiadomości. Za to obie płcie korzystają z nich równie często jeśli chcą wyrazić swoje niezadowolenie.

W tym miejscu warto zaznaczyć, że badanie dotyczyło ludzi młodych (średni wiek respondentów wynosi 23 lata), dla których wysyłanie wręcz hurtowych ilości smsów jest często czymś normalnym.

Samo komunikowanie się w ten sposób nie sprawia, że nasz związek staje się gorszy. Uczeni podkreślają jednak, że nie wolno doprowadzić do sytuacji, w której podejmujemy w ten sposób ważne decyzje, rozmawiamy o uczuciach lub... kłócimy się.

Sms powinien kojarzyć się nam z czymś przyjemnym, a nie przykrym obowiązkiem odpowiedzenia na niego w poważnym tonie.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: sms | seks i związki | partnerstwo

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama