Reklama

Pułapka przesadnej troski

Większość kobiet marzy o księciu z bajki, ale księżniczki są kapryśne, a spełnianie każdej jej zachcianki może sprawić, że szybko się znudzisz.

Nie ma reguły, scenariusze są różne. Ale schemat jest taki:

Układa się wam świetnie, czujesz się szczęśliwy, właściwie mógłbyś zaryzykować stwierdzenie, że jesteś najszczęśliwszym facetem pod słońcem.

Rozumiecie się w pół zdania, macie wspólne pasje, tych samych znajomych... I chociaż dobrze wiesz, że ideałów nie ma, to jej naprawdę do niego bardzo niewiele. A że chcesz dla niej jak najlepiej, to zaczynasz ją rozpieszczać i idziesz na kompromisy.

Gwiazdkę z nieba? Żaden problem, kochanie

- Trzecie wyjście do kina na komedię romantyczną w tym miesiącu, podczas gdy na samą myśl robi ci się niedobrze? Wyrzucić swoje ulubione spodnie z czasów ogólniaka? Żaden problem kochanie, dla ciebie wszystko!

Reklama

Spełniasz każdą jej prośbę czy zachciankę. Ba, ty jesteś jeszcze lepszy. Odgadujesz jej życzenia zanim je wypowie. Czemu? Bo uwielbiasz ją uszczęśliwiać. Znasz to?

Trzeba trzymać marchewkę na wędce

Zajęty realizacją swojego planu nie od razu zauważasz, że coś jest nie tak. A zamiast blasku wdzięczności w jej oczach, można dostrzec wyraźny cień zniecierpliwienia. I to już od dłuższego czasu.

Awantura wybucha nieoczekiwanie. I zazwyczaj zupełnie bez powodu. Bo przecież tylko zapytałeś, na co ma ochotę dziś wieczorem. Tak jak zwykle. No właśnie.

Potencjalnie większość kobiet marzy o księciu z bajki, który ją, wrażliwą księżniczkę, będzie nosił na rękach przez resztę życia. Z tym, że choć o tym marzą, to niekoniecznie zadowoli je realizacja tego marzenia.

Nie od dziś wiadomo, że to, co mamy w zasięgu ręki, przestaje być atrakcyjne i pożądane. Jeżeli coś wymaga od nas choć odrobiny wysiłku, zaczynamy poświęcać sprawie więcej uwagi.

Tak samo jest w związku. Kiedy ona nie ma o co walczyć, przestaje być zainteresowana.

W kobietach też drzemią zdobywczynie. Dlatego nie dziw się, że ona czasem wolałaby pokłócić się, żeby postawić na swoim, albo po prostu zrobić coś tak, jak ty wolisz.

Dalej nie rozumiesz? Trudno, po prostu musisz przyjąć do wiadomości, że tak właśnie jest. Prawdopodobnie ona wcale nie czuje się kochana i doceniana, a osaczona i zagłaskiwania. Nie o to ci przecież chodziło, prawda?

Wyjście na prostą - masz dwie opcje

Nietrudno zgadnąć, że taki stan rzeczy nie może trwać wiecznie. Masz dwie opcje. Po pierwsze - robić dalej swoje. Wtedy prawdopodobnie ona sama rozwiąże problem, uciekając z innym, a ty nie będziesz mógł zrozumieć, czemu ona traci czas, kiedy ten facet zupełnie ją olewa.

Po drugie - możesz jednak trochę odpuścić. No dobrze - nie trochę, a całkiem sporo.

Przypomnij sobie wasze początki albo inne związki, które traktowałeś zupełnie lekko. Swoboda, trochę dystansu, własne sprawy. Jeżeli chcesz jakoś uratować sytuację, musisz dać jej odczuć, że wiesz w którym miejscu przesadziłeś. I że naprawdę nie planujesz zamknąć jej w złotej klatce.

Oczywiście, nie masz gwarancji, że nie jest za późno. Ale warto spróbować. Skoro gotowy byłeś dla niej zrobić absolutnie wszystko, z pewnością dasz sobie radę z poskromieniem swoich emocji. Może się udać. A jeśli nie, warto zapamiętać tę lekcję na przyszłość. Zanim następnym razem "zrobisz dla niej naprawdę wszystko", zastanów się dobrze, czy ona na pewno właśnie tego chce.

Magda Kucharska

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: bajki | pułapka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama