Reklama

Zmywasz i pierzesz? Pożegnaj się z seksem

Faktycznie partnerskie układy w związku skutkujące tym, że mężczyzna wyręcza swoją drugą połówkę w utrzymaniu domu nie są oczywiście niczym złym. Jak się jednak okazuje panowie spędzający sporo czasu przy pralce i zlewie uprawiają mniej seksu!

Do takich wniosków doszli naukowcy, których badania opublikowano w prestiżowym American Sociological Review. Mowa konkretnie o tych obowiązkach, które przez lata przypisywano wyłącznie kobietom, czyli wspomnianych praniu i zmywaniu, a także prasowaniu.

Wypełniający je regularnie mężczyźni o wiele rzadziej kończą dzień namiętnym seksem niż ich koledzy, którzy skupiają się na bardziej męskich zajęciach takich jak na przykład koszenie trawnika bądź naprawianie zepsutego zlewu.

Badacze sugerują, że za ten stan rzeczy odpowiedzialne są zakodowane w kulturze i świadomości archetypy. Kobiety z pewnością przyjmą z otwartymi rękami naszą pomoc przy wieszaniu prania, ale w ich podświadomości widok ten nie będzie kojarzył się z czymś męskim i seksownym, czyli atrakcyjnym.

Reklama

Inaczej jest w przypadku zajęć, które powszechnie uważane są za te, którymi powinni zajmować się mężczyźni. Ich wykonywanie sprawia, że w świadomości pań utrwala się wizerunek silnego i sprytnego pana domu.

Nie oznacza to oczywiście, że jesteśmy zupełnie zwolnieni z zajmowania się brudnymi naczyniami i dopiero co wyciągniętymi z pralki ciuchami.

Radzimy nie zasłaniać się naprawionym kranem w obliczu kilkudziesięciominutowej - i w dodatku samotnej - walki partnerki z rzeczami, które wymagają uporządkowania. To

dopiero jest niemęskie!


INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: obowiązki domowe | seks i związki | partnerstwo

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama