Aktywność fizyczna, która wydłuża życie. Co naprawdę działa?
Osoby regularnie łączące różne formy aktywności fizycznej, takie jak spacer, trening siłowy, tenis czy jazda na rowerze, mają niższe ryzyko przedwczesnej śmierci niż osoby skupiające się na jednym rodzaju ćwiczeń. Największe korzyści zdrowotne odnotowano przy umiarkowanym poziomie zróżnicowania ćwiczeń.

Każdy ruch to zdrowie, ale okazuje się, że większa różnorodność oznacza dłuższe życie. Nowe badanie sugeruje, że osoby, które regularnie łączą różne formy ruchu - od spacerów i treningu siłowego po sporty rekreacyjne - mają niższe ryzyko przedwczesnej śmierci niż osoby skupiające się na jednym rodzaju ćwiczeń. Zależność ta jednak nie jest liniowa, więc nie zawsze więcej znaczy lepiej.
Ruch sam w sobie jest dobry
Przez lata w zaleceniach zdrowotnych dominowało hasło: więcej ruchu. Teraz wiadomo, że chociaż sam ruch jest niepodważalnie dobry, liczy się również jego różnorodność. Naukowcy przeanalizowali dane zdrowotne i dotyczące stylu życia z dwóch badań kohortowych z udziałem tysięcy dorosłych osób, skupiając się na tym, jak wiele różnych form aktywności fizycznej pojawia się w ich codziennym życiu. Kluczowe było nie tylko to, ile czasu badani poświęcali na ruch, ale także jak bardzo zróżnicowane były ich aktywności.
W obu grupach informacje na temat chodzenia, truchtu, biegania, jazdy na rowerze (również na maszynach stacjonarnych), pływania rekreacyjnego, wioślarstwa lub kalisteniki, tenisa czy squasha były gromadzone od 1986 r. Dodano do nich dane dotyczące podnoszenia ciężarów, ćwiczeń o mniejszej intensywności, takich jak joga i rozciąganie, a także innych aktywności, np. koszenie trawnika czy prace ogrodnicze. Zapytano uczestników także o liczbę pięter schodów pokonywanych każdego dnia, zakładając, że pokonanie jednego piętra zajmuje 8 sekund.
"Więcej" nie znaczy "lepiej"
Badanie wykazało, że zależność między różnorodnością ruchu a zdrowiem nie jest liniowa. Największe korzyści obserwowano przy umiarkowanym poziomie zróżnicowania aktywności. Dodawanie kolejnych form ćwiczeń w nieskończoność nie przekładało się już na proporcjonalne zmniejszenie ryzyka zgonu. To sugeruje, że kluczowe może być urozmaicenie, a nie ekstremalne plany treningowe. Korelacje dla całkowitej aktywności fizycznej stabilizowały się po osiągnięciu 20 godzin tygodniowego czasu aktywności, co sugeruje, że może istnieć optymalny próg, jak twierdzą naukowcy.
Jaki sport daje najdłuższe życie?
Najniższe ryzyko zgonu (17 proc.) odnotowano podczas najlepszego wyniku chodzenia u osób, w porównaniu z tymi, które chodziły najmniej. Wchodzenie po schodach wiązało się z ryzykiem niższym o 10 proc.
Poza tym 15 proc. niższe ryzyko zapewniały tenis lub squash, 14 proc. - wioślarstwo lub kalistenika, 13 proc. - podnoszenie ciężarów i ćwiczenia oporowe, 13 proc. - bieganie i zaledwie 4 proc. - jazda na rowerze.
Dlaczego różnorodność może działać?
Badacze wskazują na kilka możliwych mechanizmów, m.in. angażowanie odmiennych grup mięśni podczas różnych form ruchu, inne obciążanie układu sercowo-naczyniowego oraz poprawę koordynacji i równowagi. Dodatkowo urozmaicona aktywność może być łatwiejsza do utrzymania w dłuższej perspektywie, bo zmniejsza monotonię i ryzyko rezygnacji z ruchu.
Badanie zostało opublikowane w czasopiśmie BMJ Medicine.












