Dlaczego jazdy na rowerze się nie zapomina? To nie pamięć mięśni
Wiosna to czas, kiedy wyciągamy rowery. Często okazuje się, że mimo lat przerwy wciąż potrafimy jechać bez większego problemu. To nie magia ani "pamięć mięśni". Za tym zjawiskiem stoi sprytny mechanizm naszego mózgu.

Kiedy nadchodzi wiosna, dni są cieplejsze, z piwnic w końcu wyciągamy rowery. Szybkie regulacje siodełka, podpompowanie kół i… ruszamy. Co ciekawe, nawet jeśli ostatni raz jechaliśmy kilka lat temu, ciało "wie", co robić. Skąd to się bierze?
Jak wyjaśnia badaczka dr Celia Harris z Western Sydney University, to nie mięśnie same w sobie "pamiętają", choć zazwyczaj tak to właśnie tłumaczymy.
- Naukowcy poznawczy nazywają to raczej "pamięcią proceduralną" niż "pamięcią mięśni". I choć nie zawsze to czujemy, pamięć proceduralna obejmuje zarówno mózg, jak i mięśnie - wyjaśnia dr Harris.
Pamięć ciała tak naprawdę siedzi w mózgu
Pamięć proceduralna to taki rodzaj pamięci, który zapisuje działania, a nie słowa. Dzięki niej potrafimy jeździć na rowerze, wiązać buty czy grać na instrumencie bez zastanawiania się nad każdym ruchem. Problem w tym, że trudno ją opisać.
- Wyobraź sobie, że uczysz dziecko jazdy na rowerze. Sam wykonujesz wszystkie kroki bez problemu, ale znacznie trudniej jest opisać ten proces słowami - zauważa dr Harris.
Na początku nauki wszystko wymaga skupienia. Kontrolujemy każdy ruch, pilnujemy równowagi, myślimy o pedałach. Z czasem jednak mózg "oddaje stery" innym obszarom.
- Gdy uczysz się czegoś nowego, aktywne są głównie obszary odpowiedzialne za uwagę i świadome myślenie. Wraz z praktyką coraz bardziej polegasz na układach czuciowo-ruchowych, które pozwalają wykonywać złożone zadania z mniejszym wysiłkiem - tłumaczy badaczka.
Dlaczego nawet po latach nie tracimy tych umiejętności?
Najciekawsze jest to, że ta forma pamięci jest wyjątkowo trwała. Nawet gdy pamięć "słowna" zawodzi... umiejętności zostają.
- U osób z demencją najtrudniejsze są zadania wymagające świadomego wysiłku, ale często zachowują one bardziej automatyczne umiejętności rozwijane przez całe życie - pisze australijska badaczka.
To dlatego ktoś może nie pamiętać imion bliskich, a wciąż potrafić tańczyć czy robić na drutach. Podobnie jest z jazdą na rowerze. Raz wyuczony schemat ruchów zostaje z nami na długo.
Wiosna to najlepszy moment, by to sprawdzić
Nie ma tu skrótu ani magicznej metody. Kluczem jest powtarzanie i praktyka. - Ćwiczenie nowej umiejętności sprawia, że mózg mniej polega na obszarach odpowiedzialnych za uwagę, a bardziej na tych związanych z ruchem - podkreśla dr Harris.
Ale jest i dobra wiadomość. Wystarczy wrócić na ścieżkę rowerową. Nawet jeśli początek będzie niepewny, ciało szybko sobie przypomni. I właśnie dlatego mówi się, że jazdy na rowerze się nie zapomina.
Źródło: The Conversation










