Ma dziurę w środku i waży tyle co nic. Dziś rozpali olimpijski znicz
Igrzyska olimpijskie zaczynają się od ognia. Podczas ceremonii otwarcia następuje spektakularne zapalenie znicza od pochodni. Ten nieodzowny element widowiska nie ominie też Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026. Będzie on o tyle wyjątkowy, że tegoroczna pochodnia olimpijska jest dziełem inżynierii. Jej włoski twórca, obecnie pracownik MIT, ujawnił szczegóły techniczne oraz ideały, które przyświecały jego zespołowi podczas prac nad designem.

Spis treści:
- Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2026. Niezwykła ceremonia otwarcia
- Pochodnia olimpijska to dzieło inżynierii... i idealizmu
- Święty płomień olimpijski połączył historię Włoch z nowoczesną technologią
Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2026. Niezwykła ceremonia otwarcia
Już dziś wieczorem (6 lutego 2026) rozpocznie się ceremonia otwarcia Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026. Transmisję będzie można oglądać w telewizji TVP1 oraz Eurosport 1 od godziny 20:00. Kulminacyjnym punktem inauguracji będzie tradycyjne zapalenie znicza od pochodni. Ten rytuał wywodzi się z czasów igrzysk w starożytnej Olimpii w Grecji i jest kultywowany po dziś dzień, łącząc współczesną olimpiadę z jej antycznymi korzeniami.
Każde igrzyska mają swój unikalny projekt pochodni, który nawiązuje do kultury danego kraju. Niejednokrotnie bywają one również dziełami sztuki i innowacji technologicznej. Tak też jest w przypadku tegorocznych zimowych igrzysk w Mediolanie oraz Cortina d'Ampezzo. Jako że jesteśmy na GeekWeeku, to po geekowsku przyjrzyjmy się temu aspektowi. Co już wiadomo o tym wyjątkowym atrybucie?
Autorem tego niezwykłego projektu o nazwie "Essential" jest Carlo Ratti, pochodzący z Turynu we Włoszech ceniony architekt i inżynier pracujący w MIT, który w swojej pracy połączył osobistą pasję do sportów zimowych z najnowocześniejszymi technologiami. Stworzył on pochodnię, która ma nieść nie tylko ogień, ale także emocje. "Chodzi o to, co ten obiekt lub design ma przekazać. Jak może poruszyć ludzi, jak może się do nich odnieść i jak może przekazywać emocje. To najważniejsza sprawa" - tłumaczy projektant w oświadczeniu MIT.
Ekspert tworzył projekt przez 3 lata we współpracy z innymi inżynierami i naukowcami. Głównymi założeniami Włocha było postawienie samego płomienia w centrum uwagi oraz zachowanie oszczędności formy. Pochodnia została więc wyposażona w unikalny pionowy otwór, przez który obserwatorzy mogą zajrzeć do wnętrza mechanizmu. Taki zabieg konstrukcyjny ma uzmysłowić, że to "święty" ogień, a nie sam przedmiot, jest najważniejszym elementem olimpijskiego ceremoniału.
Pochodnia olimpijska to dzieło inżynierii... i idealizmu
Pochodnia olimpijska "Essential", jak przystało na dzisiejsze czasy, wyznacza nowe standardy ekologii i wydajności. W jej sercu znajduje się wysokowydajny palnik zasilany biogazem GPL, pochodzącym w 100 proc. z odnawialnych surowców. W przeciwieństwie do swoich poprzedniczek, nowa pochodnia jest wielorazowego użytku i może być ładowana aż dziesięciokrotnie, co pozwoliło na ograniczenie liczby wyprodukowanych egzemplarzy. Całość waży ok. 1,1 kg, dzięki czemu jest to najlżejsza pochodnia w historii igrzysk. Wykonano ją głównie z aluminium pochodzącego z recyklingu i pokryto specjalną powłoką odporną na wysoką temperaturę.
Estetyka pochodni została zaprojektowana tak, by dynamicznie reagować na otoczenie. Specjalne wykończenie powierzchni pozwala na odbijanie barw środowiska, przez które przebiegają uczestnicy sztafety, od miejskich świateł Mediolanu, po naturalne odcienie Dolomitów. Wersja olimpijska mieni się odcieniem niebiesko-zielonym, natomiast paraolimpijska - kolorem złotym. Projekt ten zdobył już uznanie ekspertów, otrzymując wyróżnienie w najbardziej prestiżowym konkursie wzornictwa przemysłowego we Włoszech - Compasso d'Oro.
Carlo Ratti podkreślił również swoje idealistyczne i humanistyczne podejście zarówno do nowego projektu, jak i całej swojej pracy inżynieryjnej. "Pewien rodzaj architektonicznego designu powinien zawsze przekładać się na pewien rodzaj zasad etycznych lub ideałów. Nie chodzi tylko o przedmiot fizyczny. Ostatecznie liczy się wymiar ludzki. Dotyczy to całej pracy, którą wykonujemy w MIT, bądź pochodni olimpijskiej" - zarysował swoją wizję.
Święty płomień olimpijski połączył historię Włoch z nowoczesną technologią
Sztafeta z pochodnią rozpoczęła się pod koniec listopada w greckiej Olimpii i objęła wszystkie 110 włoskich prowincji. Carlo Ratti osobiście uczestniczył w sztafecie w połowie stycznia, niosąc swoje dzieło przez rodzinny Turyn. Projektant podkreśla, że "Essential" ma pokazać Włochy jako kraj, który choć dumny ze swojej przeszłości, ale również jest dziś nowoczesną potęgą przemysłową i liderem innowacji.
"Kiedy ludzie myślą o Italii, zwykle myślą o przeszłości - od starożytnych Rzymian, po okresy renesansu i baroku. Włochy istotnie mają znaczącą przeszłość. Ale rzeczywistość jest taka, że to również druga największa potęga gospodarcza w Europie i lider innowacji oraz technologii na wielu polach. Zatem pochodnia z 2026 r. ma na celu połączenie przeszłości z przyszłością. Opiera się ona na włoskim designie z przeszłości, ale także na technologiach celujących w przyszłość" - wyjaśnił autor projektu.
Finał tej długiej drogi następuje dziś, 6 lutego, gdy płomień olimpijski dotrze na ceremonię otwarcia w Mediolanie, by płonąć przez kolejnych 16 dni sportowej rywalizacji.










