Disney+ wprowadza nowość na telefony. Będzie jak na TikToku
The Walt Disney Company zapowiedział dużą zmianę na swojej platformie streamingowej, która zadowoli osoby oglądające wideo na telefonie. Disney+ otrzyma funkcję wyświetlania pionowych klipów, co ma jeszcze mocniej zaangażować współczesnego użytkownika. Nowy format, obejmujący treści informacyjne oraz rozrywkowe, czyli popularne "rolki", ma zadebiutować w USA jeszcze w tym roku. Dzięki personalizacji i krótkiej formie serwis chce jeszcze silniej związać widzów ze swoją ofertą. Kto jeszcze tak zrobił?

Spis treści:
- Pionowe ekrany na pierwszym miejscu. Co na to twórcy wideo?
- YouTube Shorts i Netflix, czyli początki TikTokizacji
- Disney+ wprowadza rolki. Będą ewoluować i angażować
Pionowe ekrany na pierwszym miejscu. Co na to twórcy wideo?
Od ponad dekady twórcy cyfrowi działają zgodnie z podejściem mobile-first, które za priorytet obiera smartfony i tablety. Interfejsy użytkownika na stronach internetowych są dostosowane do małych, domyślnie pionowych ekranów dotykowych, a praktycznie każda licząca się aplikacja desktopowa ma swój mobilny odpowiednik. Co więcej, część aplikacji dostępna jest tylko na telefonach, a te dostępne również na PC lub w przeglądarce miewają gorszą funkcjonalność - tak jest choćby z Instagramem.
Kluczowym terminem jest tu responsywność, rozumiana jako zdolność do dynamicznego dopasowywania się zawartości do różnych rozmiarów ekranu i stylów użytkowania. O ile da się to zrobić z większością aplikacji zajmujących dawniej kilkunasto lub ponad dwudziestocalowe monitory, wliczając w to nawet Excela, o tyle z treściami wideo jest pewien problem.
Filmy i seriale tradycyjnie mają proporcje obrazu zbliżone do dzisiejszego standardu 16:9, a wiele z nich jest jeszcze bardziej panoramicznych (choć w dawnych czasach proporcje były bardziej wyrównane i wiele starszych produkcji zostawia na dzisiejszych telewizorach czarne pasy po bokach). Tak czy inaczej ma się to nijak do pionowych ekranów smartfonów.
Kiedy oglądamy na telefonie takie filmy, seriale czy nawet typowe wideo na YouTube, mamy do wyboru albo prostokąt niewypełniający nawet połowy ekranu, albo obrócenie urządzenia o 90 stopni, by oglądać w poziomie na pełnym ekranie. Prawdziwą rewolucją było zatem rozpoczęcie tworzenia treści od razu w orientacji pionowej. Tak wyglądają choćby rolki na Facebooku i Instagramie, wzorowane na TikToku, który pierwszy spopularyzował ten sposób oglądania. Stał on się nowym standardem, po który sięgają coraz częściej wydawcy treści domyślnie przeznaczonych do oglądania na TV lub monitorze komputera.
YouTube Shorts i Netflix, czyli początki TikTokizacji
Rolki, czyli krótkie klipy wideo, wyświetlane zazwyczaj jedna po drugiej, to z wielu powodów atrakcyjny i niestety też omawiany przez nas wcześniej w GeekWeeku uzależniający mechanizm angażowania użytkownika, który pozwala zatrzymać go dłużej i po drodze wyświetlić mu więcej reklam niż przy starych sposobach prezentacji treści.
Po wielkim sukcesie TikToka i następującej po nim "TikTokizacji" social mediów przyszedł czas na wydawców streamingów. Sukcesem okazało się YouTube Shorts, wprowadzone globalnie w 2021 roku. Z kolei wydawcy płatnych serwisów streamingowych zaczęli eksperymentować z pionowym wideo dość ostrożnie.
W maju 2025 pisaliśmy w GeekWeeku, że Netflix zmienia orientację z poziomej na pionową, uruchamiając nowy sposób odkrywania filmów. W formacie rolek, czyli pionowego feedu z krótszymi filmikami, zaczęły być wyświetlane fragmenty filmów i seriali w celach promocyjnych. Treści te są jednak przycięte, gdyż oryginalnie powstawały z myślą o ekranach panoramicznych. A jak to będzie wyglądać u Disneya?
Disney+ wprowadza rolki. Będą ewoluować i angażować
TikTokizacja dosięgnęła też platformę Disney+, o czym wydawca po raz pierwszy wspominał na swojej styczniowej konferencji. Disney tłumaczy decyzję o wdrożeniu tego rozwiązania obserwacjami zachowań współczesnych użytkowników, którzy coraz częściej konsumują treści w sposób znany z mediów społecznościowych. Dzięki personalizacji i krótkiej formie serwis chce jeszcze silniej związać widzów ze swoją ofertą.
Disney ma już na koncie wcześniejsze testy nowego formatu, przeprowadzone w aplikacji ESPN pod nazwą "Verts" (co dosłownie oznacza "Piony"). Sukces tego pilotażowego programu w USA pokazał, że fani chętnie sięgają po lekkostrawne, krótkie materiały w przerwach między oglądaniem dłuższych produkcji. Na bazie tych doświadczeń Disney zamierza teraz przenieść sprawdzony model do swojej głównej usługi streamingowej. Nowość zadebiutuje w USA jeszcze w 2026 roku.
Rolki na Disney+ mają zawierać "oryginalne, krótkometrażowe programy, dostosowane klipy z mediów społecznościowych, przerobione sceny z dłuższych odcinków lub filmów pełnometrażowych albo ich połączenie" - tłumaczy Erin Teague, EVP zarządzania produktem w Disney Entertainment i ESPN. Tak szerokie podejście ma pozwolić na pełne wykorzystanie potencjału biblioteki Disneya w nowym wydaniu.
Firma nie zamierza jednak na tym poprzestawać. "Doświadczenie będzie ewoluować, rozszerzając się na newsy i rozrywkę oraz dostarczając bardziej spersonalizowane, dynamiczne doświadczenie, które wzmocni pozycję Disney+ jako codzienny cel odwiedzin" - przekonuje Disney.
Disney+, wykorzystując pionowe filmiki, staje się kolejnym po Netfliksie graczem z segmentu premium, który dostrzega potencjał "rolek" w budowaniu zaangażowania odbiorców i uatrakcyjnianiu codziennego obcowania z marką.










