W skrócie
- Paramount Skydance i Warner Bros. Discovery finalizują fuzję wartą 110 mld USD po ugodzie z prokuratorami, co usuwa kluczową przeszkodę prawną dla całej transakcji.
- Studio Paramount musi produkować minimum 30 filmów rocznie i zwiększyć produkcję w USA, a także powołać niezależną radę redakcyjną dla stacji CNN oraz CBS News.
- HBO Max może zostać połączone z Paramount+ w jeden serwis, przyszłość SkyShowtime jest niepewna, a zmiana właściciela dotyczy także polskiej Grupy TVN.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Paramount zawarł ugodę. Zielone światło na przejęcie WBD
Prokuratorzy generalni z kilkunastu amerykańskich stanów zawarli ugodę z koncernem Paramount Skydance, wycofując pozew antymonopolowy przeciwko przejęciu Warner Bros. Discovery. Decyzja ta usuwa główną przeszkodę prawną i umożliwia sfinalizowanie transakcji wycenianej na 110-111 mld USD. Zapowiadana fuzja doprowadzi do połączenia legendarnych wytwórni filmowych, platform streamingowych i stacji telewizyjnych pod jednym szyldem.
Przewodniczący koalicji 12 stanów, prokurator generalny Kalifornii, Rob Bonta, ogłosił porozumienie podczas wystąpienia w Los Angeles w poniedziałek, 21 września. Dokładny harmonogram nie został jeszcze wyznaczony, ale prezes WBD, David Zaslav, przekazał pracownikom, że finalizacji należy spodziewać się najpóźniej na początku października 2026 r. Szybkie porozumienie pozwoliło Paramount uniknąć rosnących opłat za zwłokę, które groziły opłacalności całego przedsięwzięcia.
Przejęcie WBD przez Paramount oznacza potężną ekspansję mediowego imperium kierowanego przez Davida Ellisona i jego ojca Larry'ego Ellisona, współzałożyciela koncernu Oracle. Przedsięwzięcie od początku wywoływało zacięte dyskusje polityczne ze względu na bliskie relacje biznesmenów z prezydentem Donaldem Trumpem.
Dodatkowe kontrowersje budzi fakt, że fuzja jest w dużej mierze finansowana przez państwowe fundusze majątkowe z Arabii Saudyjskiej, Kataru i Abu Zabi, które pośrednio obejmą niemal połowę udziałów kapitałowych. Federalna Komisja Łączności (FCC) zatwierdziła już wniosek o przekroczenie standardowego 25-procentowego limitu zagranicznego akjonariatu u tradycyjnych nadawców.
"Naszym celem od zawsze było zbudowanie silniejszego Hollywood - z większą liczbą opowiadanych historii, większym wyborem dla konsumentów i silniejszą konkurencją" - stwierdził w oświadczeniu prezes Paramount, David Ellison. Wskazał również na pełne uspokojenie obaw u przedstawicieli stanów i gildii scenarzystów.
Zabezpieczenie interesów pracowników branży filmowej
W zamian za rezygnację z pozwu antymonopolowego Paramount zgodził się na twarde warunki dotyczące skali i lokalizacji swojej produkcji filmowej, w tym na dystrybucję kinową co najmniej 30 filmów rocznie przez pierwsze dwa lata i co najmniej 32 w kolejnych trzech. Aby uniknąć realizacji tego wymogu poprzez niskobudżetowe zapchajdziury lub materiały generowane przez sztuczną inteligencję, w umowie zapisano rygorystyczne mechanizmy weryfikacyjne. Niewywiązanie się z tego limitu grozi studiu koniecznością przymusowej sprzedaży 49 proc. udziałów w wytwórni Miramax.
Ugoda nakłada na Paramount obowiązek realizowania znacznej części produkcji na terenie USA. W pierwszych dwóch latach minimum 20 proc. wszystkich produkcji filmowych musi powstawać w kraju, a w kolejnych trzech latach próg ten wzrośnie do ponad 30 proc. Warto przy tym nadmienić, że obietnice Ellisona o pozostawieniu siedziby w Kalifornii nie zostały formalnie włączone do tekstu porozumienia. Studio zadeklarowało też wydanie dodatkowych 1,5 mld USD na produkcję filmową w ciągu najbliższych pięciu lat. Według szacunków władz stanowych działania te przyniosą krajowej gospodarce zastrzyk gotówki w wysokości od 300 mln do 1,5 mld USD.
Przedstawiciele środowisk branżowych zwracają uwagę na konieczność egzekwowania przyjętych deklaracji. "Moje obawy od zawsze dotyczyły tego, że fuzja może doprowadzić do utraty tysięcy miejsc pracy dla ciężko pracujących mieszkańców Los Angeles" - oświadczyła burmistrzyni Los Angeles, Karen Bass. Dodała, że po miesiącach niepewności branża musi skupić się na rozliczaniu firm ze złożonych obietnic.
Równolegle ze sprawą stanową doszło do wycofania pozwu przez Amerykańską Gildię Scenarzystów (WGA). Związek zawodowy zdecydował się na ugodę z braku funduszy na dalszą samodzielną batalię sądową. W zamian studio wywalczyło pięcioletni zakaz zwolnień scenarzystów w CBS News Broadcast, a także przekazanie 17,5 mln USD na fundusz zdrowotny związku i pokrycie kosztów obsługi prawnej.
Nowa rada dopilnuje niezależności dziennikarskiej
Wpływ fuzji na rynek medialny wzbudził głębokie obawy o zachowanie obiektywizmu informacyjnego w stacjach CNN i CBS News. W ramach wynegocjowanej ugody Paramount zobowiązał się do utworzenia w ciągu 180 dni od zamknięcia transakcji specjalnej rady ds. niezależności redakcyjnej. W jej skład wejdzie pięciu cenionych dziennikarzy z co najmniej 10-letnim stażem zawodowym. Panel będzie rozstrzygał spory dotyczące zarzutów stronniczości i dbał o ochronę standardów dziennikarskich przed presją ze strony właścicieli i akcjonariuszy.
Stworzone struktury nie zadowoliły jednak wszystkich uczestników procesu antymonopolowego. Prokurator generalny stanu Connecticut, William Tong, oświadczył, że jego urząd domagał się całkowitego wydzielenia i sprzedaży stacji CNN oraz CBS News, czego nie udało się wywalczyć. Krytycznie do sprawy odniosły się także organizacje chroniące wolność mediów, wskazując na potencjalną nieskuteczność organu, którego członków powoływać będzie zarząd Paramount.
Co dalej ze SkyShowtime, HBO Max i TVN?
Planowane przejęcie WBD przez Paramount Skydance, do którego może dojść jeszcze przed końcem 2026 r., ma charakter przełomowy dla całego globalnego rynku mediów i streamingu, co rzutuje na przyszłość popularnych stacji telewizyjnych i platform internetowych obecnych w Polsce i Europie.
Jeśli chodzi o platformę HBO Max, która należy do Warner Bros. Discovery, najpewniej zostanie ona połączona z usługą Paramount+ w jeden wspólny serwis streamingowy, który zgromadzi ponad 200 mln subskrybentów i pozwoli skutecznie konkurować z liderami rynku. Dyrektor generalny Paramount, David Ellison, zapewnił jednak, że kultowa marka HBO nie zniknie i zachowa swoją niezależność, funkcjonując najpewniej jako wyodrębniona podmarka (ang. sub-brand) w ramach nowej, połączonej platformy. Nie ujawniono jeszcze nowej nazwy ani cennika skonsolidowanej usługi.
Dalsze losy SkyShowtime rysują się niestety mniej optymistycznie. Właściciele platformy - koncerny Comcast oraz Paramount - analizują obecnie opcje strategiczne dotyczące przyszłości serwisu, a wśród rozważanych scenariuszy znajduje się jego sprzedaż lub całkowite zamknięcie. Oprócz fuzji powodem tych rozważań jest rosnąca presja ze strony rynkowych gigantów, takich jak Netflix, Disney+ czy Prime Video. Choć ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła, zarząd w przesłanej do szefa serwisu notatce zaapelował o zachowanie dotychczasowej jakości usług do 2027 r., a sama platforma - w tym jej polski oddział - kontynuuje działalność oraz prace nad zapowiedzianymi produkcjami oryginalnymi.
Przejęcie doprowadzi też do kolejnej zmiany właściciela Grupy TVN, przy czym przejęcie to nie powinno napotkać istotnych przeszkód na polskim rynku, mimo wpisania spółki na listę podmiotów podlegających ochronie. Choć formalnie na zmianę kontroli nad TVN-em wymagana jest zgoda polskiego rządu na mocy ustawy o kontroli niektórych inwestycji, eksperci branżowi oceniają szanse na zablokowanie transakcji jako iluzoryczne. Zmiana ma charakter sukcesji wewnątrz rynku amerykańskiego, gdzie jedna korporacja z USA wchłania drugą, co sprawia, że polskie władze z przyczyn geopolitycznych - zwłaszcza w kontekście relacji z amerykańską administracją Donalda Trumpa, z którym kojarzony jest David Ellison - najpewniej nie będą sprzeciwiać się wynegocjowanemu w USA porozumieniu.














