W skrócie
- Koalicja amerykańskich stanów pod przewodnictwem Kalifornii chce zablokować fuzję Warner Bros. Discovery z Paramountem, argumentując to ryzykiem ograniczenia konkurencji.
- Choć Departament Sprawiedliwości wydał już zgodę na transakcję wartą 110 mld dolarów, prokuratorzy planują pozew sądowy, który może zostać wniesiony już w przyszłym tygodniu.
- Przeciwnicy fuzji obawiają się negatywnego wpływu na rynek filmowy, w tym redukcji etatów, mniejszej liczby premier oraz ograniczenia wyboru dla widzów w sektorze rozrywkowym.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Władze stanowe chcą zablokować przejęcie WBD przez Paramount
Koalicja amerykańskich stanów, zaniepokojona ograniczeniem konkurencyjności na rynku, planuje złożyć pozew w celu zablokowania przejęcia Warner Bros. Discovery (WBD) przez Paramount za kwotę 110 mld dolarów, o którym już wcześniej informowaliśmy w GeekWeeku. Według źródeł zbliżonych do sprawy działania prawne mogą zostać podjęte już w przyszłym tygodniu (13-19 lipca). Śledztwu w sprawie potencjalnego naruszenia przepisów antymonopolowych przewodzi Prokurator Generalny Kalifornii, Rob Bonta.
Pozew ten może pokrzyżować plany Paramountu dotyczące sfinalizowania transakcji i przejęcia kontroli nad WBD (w tym nad stacją CNN) już pod koniec lata 2026. Byłby to kolejny przypadek (po zamrożeniu przez sędziego procesu przejęcia stacji Tegna przez firmę Nexstar), kiedy władze stanowe interweniują w fuzję, która uzyskała już aprobatę na szczeblu federalnym. Departament Sprawiedliwości wydał bowiem zgodę na transakcję w zeszłym miesiącu.
Mimo że większość działań prawnych toczy się poza widokiem publicznym, biuro Prokuratora Generalnego Oregonu, Dana Rayfielda, podjęło jawne kroki w sądzie w celu wyegzekwowania wezwania do sądu. Władze Oregonu dążą do sądowego odroczenia transakcji o 60 dni, jednak wniosek ten może stracić na znaczeniu w przypadku wniesienia szerszego pozwu przez koalicję wielu stanów. Paramount poinformował sąd, że nie sfinalizuje transakcji przed 22 lipca, a samo przesłuchanie zostało przełożone na poniedziałek (13 lipca).
Fuzja gigantów może zagrozić konkurencji na rynku filmowym
Krytycy tej fuzji zarzucają, że połączenie dwóch z czterech głównych studiów filmowych w Hollywood zaszkodzi konkurencji w sektorze rozrywkowym i informacyjnym. Pojawiają się także głosy sprzeciwu ze strony aktorów i scenarzystów obawiających się redukcji etatów oraz właścicieli kin, którzy wieszczą mniejszą liczbę premier i ograniczenie wyboru dla widzów.
Ponadto zdaniem analityków wpływy polityczne Paramount mogły znacząco ułatwić i przyspieszyć proces uzyskania zgody od federalnych organów regulacyjnych. Ojciec dyrektora generalnego Paramount, miliarder i współzałożyciel Oracle, Larry Ellison, utrzymuje bliskie relacje z Donaldem Trumpem. Urzędnicy stanowi badają obecnie m.in. kwestię lobbingu Paramountu w administracji prezydenta.
Przedstawiciele firmy odpierają zarzuty, twierdząc, że fuzja pozwoli Paramountowi skuteczniej rywalizować z globalnymi platformami streamingowymi i technologicznymi. Z kolei CEO David Ellison stara się uspokoić pracowników, deklarując wydawanie 30 produkcji rocznie. Transakcja napotyka jednak opór również w Wielkiej Brytanii, gdzie ministra kultury Lisa Nandy rozważa interwencję.
Transakcja dostała zielone światło niemal na całym świecie
W odpowiedzi na pytania o nadchodzący pozew, rzecznik Paramount oświadczył: "Nadal konstruktywnie współpracujemy z regulatorami, wliczając w to prokuratorów generalnych stanów, i jesteśmy gotowi do odpowiedzi na wszelkie uzasadnione kwestie antymonopolowe. Jesteśmy pewni, że ta transakcja nie budzi takich obaw".
"Organy antymonopolowe na całym świecie dokładnie przejrzały tę transakcję, zatwierdzając ją lub uznając, że nie narusza jakichkolwiek przepisów o ochronie konkurencji" - dodała firma, podkreślając, że fuzja pozwoli jej silniej konkurować z "dominującymi globalnymi platformami streamingowymi", a także "rozszerzy wybór konsumentów, zwiększy inwestycje w treści premium i dystrybucję kinową oraz stworzy więcej możliwości dla twórców i pracowników".












