W skrócie
- Ze względu na prowadzoną modernizację zapory w Pilchowicach systematycznie obniżany jest poziom Jeziora Pilchowickiego.
- Obniżenie lustra wody odsłoniło na dnie zbiornika fragmenty dawnych budynków oraz różne znaleziska, takie jak pojazdy, militaria i odpady.
- Remont zapory obejmuje prace hydrotechniczne, mechaniczne, budowlane i elektryczne, a ponowne napełnienie akwenu zaplanowano na 2028 rok.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Remont zapory w Pilchowicach. Coraz mniej wody w jeziorze
Coraz większy ubytek wody w Jeziorze Pilchowickim stopniowo odsłania jego dno, które nie było widoczne od około 50 lat. Wraz z postępowaniem tego procederu, pojawiają się różne znaleziska - m.in. pozostałości z czasów II wojny światowej (np. pociski artyleryjskie i Panzerfaust), zatopione pojazdy (m.in. Fiat 126p, VW Golf II, Audi 80), a także duże ilości odpadów - butelki, opony, beczki i inne śmieci.
Ze względu na coraz niższy poziom wody, ze zbiornika wyłaniają się kolejne, dawno zapomniane ślady historii. Lokalne media donoszą, że obecnie wody jest już tak mało, iż widoczne stały się pozostałości budynków, które trzeba było zatopić w związku z budową zapory.
Najwyższa kamienna i łukowa zapora w Polsce
Zaporę Pilchowice zbudowano na rzece Bóbr. Decyzję o wzniesieniu zapory podjęto po serii powodzi, w tym katastrofie z 1897 roku. Imponujący obiekt zaprojektowali prof. Otto Intze i dr Curt Bachmann. Konstrukcję tę wznosiła w latach 1902-1912 firma B. Liebold & Co. AG (Holzminden/Berlin), nadzorowana przez Alberta Cucchiera.
Zapora mierzy 62 metry wysokości, a jej długość w koronie to około 270 metrów. W momencie otwarcia w 1912 roku była to największa w Europie zapora wybudowana z kamienia i betonu. Obecnie jest to druga najwyższa zapora w Polsce po Solinie, a zarazem największa w kraju łukowa i kamienna konstrukcja tego typu.
W wyniku budowy zapory powstało Jezioro Pilchowickie - największe jezioro Doliny Bobru, o powierzchni ok. 240 ha i pojemności ok. 50 mln m³. Utworzenie jeziora wiązało się z poważną ingerencją w krajobraz.
Opróżnianie Jeziora Pilchowickiego. Na dnie widać fragmenty zabudowań
Rozciągający się na ok. 7 km zbiornik pochłonął kawał ziemi, w tym także tereny, które dotychczas były zamieszkałe. Aby zbudować zaporę, konieczne było przesiedlenie niektórych mieszkańców okolicy i zatopienie ich domostw oraz elementów infrastruktury. Część budowli wcześniej rozebrano, ale zachowało się trochę śladów po tych wydarzeniach.
Dziś, gdy wody w jeziorze jest coraz mniej, widać wystające z dna fundamenty zabudowań. Lokalne media mówią o zapomnianych domach, gospodarstwach i młynie. Część obiektów mieściła się w pobliżu zapory, inne znajdowały się trochę dalej, w kierunku Wrzeszczyna, podaje portal lwowecki.info i dodatkowo przytacza opowieść o zalanym kościele - według podań z jeziora do dziś ma dobiegać dźwięk jego dzwonów.
Kiedy woda wróci do Jeziora Pilchowickiego?
Spuszczanie wody z Jeziora Pilchowice wzbudza ogromne zainteresowanie. Na miejsce ściągają osoby zainteresowane niecodziennymi widokami oraz poszukiwacze z wykrywaczami metalu. Należy jednak pamiętać o utrudnieniach i niebezpieczeństwach związanych z trwającą inwestycją. Służby apelują do mieszkańców oraz odwiedzających o szczególną ostrożność i stosowanie się do wytycznych. Planuje się, że dno będzie w pełni widoczne 28 czerwca br.
Opróżnienie zbiornika to jeden z etapów prac prowadzących do modernizacji Zapory Pilchowice. Umowa o wartości ponad 93 mln zł, którą podpisał zarząd spółki Tauron Ekoenergia, uwzględnia odtworzenie stanu technicznego obiektu - remont elementów hydrotechnicznych, mechanicznych, budowlanych i elektrycznych. Wykonawcą została firma Naviga-Stal z Kiełczowa.
Okres realizacji umowy wynosi 24 miesiące. Ponowne napełnienie zbiornika planowane jest na 2028 rok.













