Czy naprawdę tracimy węch? Najnowsze badania genów u łowców-zbieraczy
Zdolność rozpoznawania zapachów przez człowieka ewoluowała wraz ze zmianą trybu życia z łowiectwa i zbieractwa na rolnictwo. Geny odpowiedzialne za węch są bardziej pierwotnie zachowane u łowców-zbieraczy, co przekłada się na większą precyzję tego zmysłu w odmiennych środowiskach i kulturach.

Ludzki węch przez lata był uznawany za zmysł drugorzędny - mniej istotny niż wzrok czy słuch. Najnowsze badania genetyczne pokazują jednak zupełnie inny obraz. Okazuje się, że zdolność odczuwania zapachów rozwijała się równolegle z tym, jak ludzie żyli i co jedli.
Naukowcy przeanalizowali geny odpowiedzialne za odbiór zapachów u rdzennych społeczności z Malezji. Wyniki wskazują, że ewolucja ludzkiego węchu była silnie powiązana z trybem życia - szczególnie z przejściem od łowiectwa i zbieractwa do rolnictwa.
Dlaczego nie wszyscy czujemy zapachy tak samo?
Zmysł węchu należy do najstarszych systemów sensorycznych w świecie zwierząt. W przypadku ludzi przez długi czas sądzono, że jego znaczenie stopniowo malało. Wynikało to m.in. z faktu, że Homo sapiens utracił ponad 60 proc. genów odpowiedzialnych za receptory węchowe w porównaniu do innych ssaków. Nowe badanie podważa to jednak, a według naukowców zmiany w genach nie oznaczają prostego "osłabienia" węchu, lecz raczej jego dostosowanie do warunków środowiskowych, diety i zachowań kulturowych.
Badacze skupili się na populacjach Orang Asli - rdzennej ludności Półwyspu Malajskiego. Wśród nich wyróżnia się trzy grupy: łowców-zbieraczy, społeczności prowadzące rolnictwo rotacyjne oraz typowych rolników. Analiza wykazała wyraźne różnice genetyczne między tymi grupami. Najbardziej charakterystyczne wyniki dotyczyły łowców-zbieraczy, tzw. Negritos. Ich geny odpowiedzialne za węch były znacznie lepiej zachowane - zawierały mniej mutacji, które mogłyby osłabiać zdolność odbierania zapachów. Posiadali oni także bardziej "pierwotne" wersje tych genów, co sugeruje silniejszą i bardziej precyzyjną percepcję zapachów.
W przypadku społeczności żyjących w lasach tropikalnych węch ma bezpośrednie znaczenie dla przeżycia. Pomaga w odnajdywaniu pożywienia, rozpoznawaniu dojrzałych owoców czy identyfikacji roślin. Z tego powodu u łowców-zbieraczy szczególnie dobrze zachowały się geny odpowiedzialne za wykrywanie zapachów ziemistych, owocowych i roślinnych, czyli takich, które dominują w tym środowisku.
Inaczej wygląda sytuacja u społeczności rolniczych. W ich przypadku geny węchowe częściej ulegały zmianom. Naukowcy sugerują, że mogło to wynikać z faktu, iż niektóre z tych genów pełnią również inne funkcje w organizmie. Przykładem jest jeden z genów związanych z metabolizmem insuliny. U rolników częściej występowała jego zmodyfikowana wersja, co może być powiązane z dietą bogatszą w węglowodany i koniecznością regulacji poziomu cukru we krwi.
Ludzki węch nie słabnie, lecz dostosowuje do środowiska
Badanie pokazało też, że społeczności łowiecko-zbierackie dysponują znacznie bardziej rozwiniętym słownictwem opisującym zapachy, natomiast w kulturach uprzemysłowionych zapachy zwykle opisuje się poprzez porównania do znanych obiektów. To sugeruje, że węch jest zarówno funkcją biologiczną, jak i elementem kultury.
Autorzy badania podkreślają, że jest to pierwszy raz wyraźny dowód na genetyczny związek między kulturą, środowiskiem a zmysłem węchu. Wnioski są jednoznaczne - ludzki węch nie jest gorszy niż kiedyś, a po prostu inny, dostosowany do naszych potrzeb.
Badanie opublikowano w czasopiśmie Cell Reports.










