Ekspert ostrzega: "Kolejny cel to Turcja i ewentualnie Pakistan"
Znany ekspert od Bliskiego Wschodu, dr Wojciech Szewko, przewiduje, że kolejnymi krajami, które mogą zostać ogarnięte wojną, może być Turcja i Pakistan. Jego wpis na serwisie X wywołał duże kontrowersje, ponieważ Turcja to członek NATO i cel podróży wakacyjnych milionów Polaków. Przyjrzyjmy się bliżej przewidywaniom polskiego eksperta.

Polski ekspert ds. Bliskiego Wschodu i terroryzmu, dr Wojciech Szewko, w swoim wpisie na platformie X napisał: "Kolejny cel - Turcja i ewentualnie Pakistan". Te słowa, opublikowane tuż po potwierdzeniu śmierci najwyższego przywódcy Iranu, ajatollaha Alego Chameneiego, w ataku sił USA i Izraela, wzbudziły zaniepokojenie wśród jego obserwatorów oraz analityków. Wpis Szewki, który zdobył ponad 1500 polubień i setki komentarzy, może sygnalizować ryzyko dalszej destabilizacji regionu, w tym potencjalnych ataków odwetowych lub protestów, które dotkną Turcję, czyli popularny kierunek wakacyjny dla Polaków oraz kraj członkowski NATO.
Chamenei zginął 28 lutego rano w swoim biurze w Teheranie podczas wspólnej operacji amerykańsko-izraelskiej, nazwanej przez media "Ryczącym Lwem". Informację potwierdziły irańskie media państwowe następnego dnia, przy okazji ogłaszając 40-dniową żałobę narodową. Atak był częścią szerszej kampanii, w której zginęli również kluczowi dowódcy Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, m.in. minister obrony Aziz Nasirzadeh i generał Mohammad Pakpur. W odpowiedzi, Iran wystrzelił salwy rakietowe w kierunku Izraela, co spowodowało serię eksplozji w największych miastach Izraela i większości amerykańskich baz w regionie.
Wojciech Szewko ostrzega przed rozszerzeniem konfliktu
Wpis Szewki pojawia się w momencie, gdy w krajach muzułmańskich, takich jak Irak i Pakistan, wybuchły masowe protesty antyamerykańskie. W Bagdadzie doszło do starć pod ambasadą USA, a w pakistańskich miastach Lahore i Karaczi podpalono konsulat amerykański. Eksperci interpretują słowa Szewki jako ostrzeżenie przed rozszerzeniem konfliktu. Turcja, jako członek NATO i kraj graniczący z Syrią i Irakiem, może stać się celem irańskich ataków proxy (np. milicji szyickich) lub ataków terrorystycznych inspirowanych przez radykalne grupy. Pakistan, posiadający broń jądrową i silne powiązania z Iranem, ryzykuje wewnętrzną destabilizację, co mogłoby wpłynąć na cały Azję Południową.
Śmierć Chameneiego, który rządził Iranem od 1989 roku, kończy erę stabilności reżimu ajatollahów, ale niekoniecznie oznacza jego upadek. Irańskie media donoszą o pilnym powołaniu tymczasowej rady trzech osób do zarządzania krajem, co ma zapobiec wewnętrznym buntom. Jednak Korpus Strażników Rewolucji obawia się fali protestów, a w Teheranie i innych miastach już dochodzi do mieszanych reakcji, od radości przeciwników reżimu po manifestacje zwolenników wzywające do zemsty.
Turcja może stać się celem nowych ataków terrorystycznych
Dla Bliskiego Wschodu to potencjalna spirala przemocy. Unia Europejska wyraziła obawy przed eskalacją, wzywając do deeskalacji, podczas gdy Rosja i Chiny potępiły atak jako "pogwałcenie prawa międzynarodowego". Watykan apeluje o zakończenie "spirali przemocy". Jeśli Turcja zostanie wciągnięta, np. przez ataki na jej terytorium lub prowokacje na granicy z Syrią, mogłoby to aktywować artykuł 5 NATO, wciągając Sojusz w konflikt. Pakistan z kolei może stać się areną dla radykalnych grup, co zagrozi stabilności nuklearnej w regionie.
Turcja pozostaje też jednym z najpopularniejszych kierunków wakacyjnych dla Polaków. W 2025 roku odwiedziło ją ponad 2 miliony rodaków, którzy wypoczywali głównie w kurortach jak Antalya czy Bodrum. Jednak w kontekście wpisu Szewki i bieżącej eskalacji, Ministerstwo Spraw Zagranicznych Polski zaleca zwiększoną ostrożność. Aktualne porady MSZ podkreślają stałe zagrożenie terroryzmem w Turcji z uwagi na fakt ataków terrorystycznych w Stambule i Ankarze, jakie miały miejsce w ostatnich latach. Pogranicze z Syrią i Irakiem jest strefą działań wojskowych, z zamkniętymi przejściami granicznymi i kontrolami służb.
Dla turystów oznacza to:
- Ryzyko ataków: Miejsca turystyczne, kluby i atrakcje mogą być celami, zwłaszcza w obliczu antyzachodnich nastrojów po śmierci Chameneiego.
- Ograniczenia podróży: Unikać wschodu Turcji, pogranicza i demonstracji. Władze tureckie monitorują media społecznościowe - obraźliwe wpisy mogą skutkować deportacją.
- Zdrowie i bezpieczeństwo: Wykupić ubezpieczenie obejmujące ewakuację medyczną (min. 50 tys. EUR). Zachować ostrożność przy zabiegach estetycznych (np. przeszczep włosów), które są popularne wśród Polaków, ale niosą ryzyka.
- Praktyczne rady: Zawsze mieć przy sobie paszport, unikać autostopu i nieznajomych zaproszeń. Kobiety powinny podróżować w grupach, zwłaszcza na wschodzie.
Pakistan i Afganistan na skraju wojny
Pakistan, choć mniej popularny wśród polskich turystów, jest obecnie niestabilny z powodu protestów mieszkańców i wymiany ognia z Afganistanem. MSZ odradza podróże w ten rejon. Analitycy, w tym Szewko, sugerują, że sytuacja może się pogorszyć w najbliższych dniach, jeśli Iran wzmocni ataki odwetowe. Polscy turyści planujący wakacje w Turcji powinni monitorować komunikaty MSZ i rozważyć alternatywne cele podróży, takie jak Grecja czy Hiszpania, aby uniknąć ryzyka. Jak dotąd, żadne polskie biura podróży nie odwołały lotów, ale sytuacja jest dynamiczna i może zmienić się o 180 stopni w ciągu zaledwie kilku godzin.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 90 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!










