Słynny południowy słoń morski o imieniu Neil znów trafił na czołówki mediów. Tym razem za swój najgroźniejszy wyczyn. Otóż po dniu spędzonym na wylegiwaniu się w piasku nagle rzucił się w kierunku plażowiczów na jednej z plaż Tasmanii. Krótki, szesnastosekundowy film opublikowany przez konto Fox News na TikToku błyskawicznie stał się viralem i zebrał już tysiące wyświetleń. Na nagraniu widać, jak potężne zwierzę ważące około tony po chwili relaksu nagle rusza w stronę ludzi, którzy w panice oddalają się z plaży.
Neil to pięcioletni samiec południowego słonia morskiego, który regularnie wraca na południowo-wschodnie wybrzeże Tasmanii, czyli miejsce, w którym się urodził, na okres linienia. W ciągu ostatnich tygodni jego obecność ponownie przyciągnęła uwagę zarówno mieszkańców, jak i mediów. Zwierzę, ważące obecnie około tony, nie ogranicza się bowiem do plaży. Rozbija słupki i ogrodzenia, miażdży stożki drogowe, wchodzi na jezdnię, a nawet wspina się na zaparkowane samochody.
Słynny słoń morski Neil zaatakował plażowiczów
Jego nietypowe i czasem destrukcyjne zachowanie sprawiło, że stał się lokalną legendą i jedną z największych atrakcji Tasmanii. Władze jednak apelują o rozwagę. Chociaż Neil nie jest agresywny z natury, pozostaje dużym drapieżnikiem morskim, który w razie poczucia zagrożenia może zareagować gwałtownie.
Departament Zasobów Naturalnych i Środowiska Tasmanii zaleca zachowanie minimum dwudziestometrowego dystansu. Urzędnicy podkreślają, że nadmierna popularność zwierzęcia niesie ze sobą poważne ryzyko, zarówno dla ludzi, jak i dla samego zwierzęcia. Przyzwyczajenie Neila do obecności człowieka może prowadzić do niebezpiecznych sytuacji, a w skrajnych przypadkach nawet do konieczności podjęcia drastycznych działań.
Mimo to Neil pozostaje uwielbiany. Mieszkańcy Tasmanii z sympatią obserwują jego eskapady, a w internecie krążą petycje domagające się lepszej ochrony i wyznaczenia specjalnych stref bezpieczeństwa wokół foki. Na razie jednak Neil swobodnie przemieszcza się po plażach i ulicach południowej Tasmanii, a jego kolejne wyczyny z niecierpliwością śledzą tysiące internautów na całym świecie. Najprawdopodobniej nie jest to ostatni viralowy film dokumentujący jego dzikie wybryki.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 94 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!












