Rosyjscy kierowcy coraz głośniej alarmują, że po zatankowaniu benzyny klasy Euro-3 ich samochody tracą moc, silniki zaczynają stukać, a w niektórych przypadkach dochodzi nawet do awarii pomp paliwa. Problem nasilił się w ostatnich dniach, gdy na stacjach w całym kraju pojawiło się paliwo znacznie niższej jakości niż dotychczas.
Słabej jakości benzyna w Rosji niszczy silniki samochodów
Decyzję o dopuszczeniu do obrotu benzyny i oleju napędowego w klasie Euro-3 zamiast wymaganego standardu Euro-5 władze podjęły w połowie czerwca. Celem było zwiększenie podaży paliw w sytuacji poważnego kryzysu wywołanego ukraińskimi atakami dronów na rosyjskie rafinerie. W efekcie w dziesiątkach regionów, a mianowicie od Moskwy i Petersburga po Syberię, wprowadzono limity tankowania.
Często jest to zaledwie 20 litrów na pojazd, przez co na stacjach tworzą się długie kolejki, a hurtowe ceny paliw osiągnęły historyczne maksima. Okazuje się, że benzyna Euro-3 zawiera znacznie więcej siarki (nawet do 150 mg/kg wobec 10 mg/kg w Euro-5) oraz większą ilość zanieczyszczeń i substancji aromatycznych.
Rosja życzyła kryzysu paliwowego Europie, a teraz sama go ma
Eksperci wskazują, że takie paliwo wyraźnie przyspiesza zużycie katalizatorów i układów wydechowych, sprzyja powstawaniu nagaru w silnikach z bezpośrednim wtryskiem, a także może wywoływać stukanie silnika, spadek mocy oraz problemy z elektroniką pojazdu. W praktyce wielu kierowców stara się minimalizować ryzyko, mieszając zatankowaną benzynę Euro-3 z paliwem wyższej jakości (95 lub 98). Inni zgłaszają, że po zatankowaniu samochód przechodzi w tryb awaryjny lub wymaga kosztownych napraw.
Niezależne medium NEXTA opublikowało wpis na ten temat, w którym ironicznie zauważyło, że "kraj stacji benzynowych" znalazł nowe rozwiązanie problemu kolejek, a mianowicie kierowcy, którym uda się zatankować, muszą teraz naprawiać samochody. Do tekstu dołączono nagranie z wnętrza mercedesa, pokazujące nietypowe wskazania na desce rozdzielczej po zatankowaniu.
Sarkastyczny ton wpisu dobrze oddaje narastającą frustrację rosyjskich kierowców. W kraju, który przez lata kreował się na energetyczne supermocarstwo, zwykli obywatele stoją w kolejkach po paliwo, a gdy już je zdobędą, ryzykują poważne uszkodzenie pojazdu. Sytuacja pozostaje napięta. Władze zapowiadają kolejne działania, w tym subsydia i ewentualny import, jednak na razie problem zarówno dostępności, jak i jakości paliwa dotyka coraz większej części kraju.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 91 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!












