Materiał tak czarny, że ludzki mózg przy nim wariuje. Oto Vantablack
Wyobraźcie sobie przedmiot, który wygląda tak, jakby go nie było. Nie ma cieni, nie ma faktury, nie ma głębi, tylko idealnie płaska, niepokojąca otchłań. To nie efekt specjalny z filmu science-fiction. To rzeczywistość, którą stworzyli naukowcy. Nazywa się Vantablack i jest uznawany za najczarniejszy materiał na świecie.

Vantablack pochłania aż 99,965% padającego na niego światła widzialnego. Reszta, zaledwie 0,035%, jest odbijana. Dla porównania, zwykła czarna farba odbija kilka procent światła. Efekt jest tak ekstremalny, że ludzki mózg ma problem z jego "przetworzeniem". Obiekty pokryte Vantablack tracą wszelką trójwymiarowość, wyglądają jak dziury wycięte w rzeczywistości.
Wiele osób opisuje to jako patrzenie w czarną dziurę lub pustkę kosmiczną. Jak powstał ten "czarny cud"? Vantablack nie jest farbą ani pigmentem. To gęsty "las" milionów nanorurek węglowych, z których każda jest około 5000-10 000 razy cieńsza od ludzkiego włosa. Światło wpadające między te nanorurki odbija się wielokrotnie wewnątrz struktury, aż w końcu zostaje niemal całkowicie zamienione w ciepło.
Za stworzenie materiału odpowiadają brytyjscy naukowcy z firmy Surrey NanoSystems i National Physical Laboratory. Pierwotna wersja powstała nieco ponad dekadę temu (w 2014 roku), ale jej właściwości wciąż zaskakują. Początkowo Vantablack był przeznaczony głównie do zastosowań naukowych i kosmicznych. Miał eliminować odbicia światła w teleskopach, satelitach i precyzyjnych sensorach optycznych, ale okazało się, że jego zastosowań może być o wiele więcej. Dziś istnieje już kilka wersji materiału, w tym takie, które można nakładać natryskowo i które są bardziej odporne na uszkodzenia.
Dlaczego Vantablack tak mocno działa na nasz mózg? Bo nasz wzrok ewoluował w świecie, w którym czerń zawsze miała jakąś fakturę i odbicie. Vantablack pozbawia nas tych wskazówek. Efekt jest tak dezorientujący, że nawet proste kształty geometryczne po pokryciu tym materiałem stają się niemal niewidoczne, wyglądają jak płaska, dwuwymiarowa plama.
Nie bez powodu Vantablack budzi ogromne zainteresowanie nie tylko wśród naukowców, ale też artystów. Brytyjski rzeźbiarz Anish Kapoor jako pierwszy otrzymał wyłączne prawa do jego artystycznego wykorzystania, co wywołało spore kontrowersje w środowisku sztuki. Chcecie zobaczyć, jak to wygląda w praktyce? Polecamy krótkie wideo, które najlepiej obejrzeć na pełnym ekranie w ciemnym pomieszczeniu. Efekt jest hipnotyzujący i lekko niepokojący jednocześnie.
Vantablack to idealny dowód na to, że czasem największe zaskoczenie kryje się nie w tym, co widzimy - ale w tym, czego nasz mózg nie jest w stanie zobaczyć.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 91 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!









