Najbardziej samotne miejsce na Ziemi. Dalej od ludzi się nie da
Na mapie świata istnieje punkt, który znajduje się dalej od ludzi niż jakiekolwiek inne miejsce na Ziemi. Leży na środku Oceanu Spokojnego i od najbliższego lądu dzieli je niemal 2700 kilometrów. Wyjaśniamy, gdzie dokładnie się znajduje, dlaczego korzystają z niego agencje kosmiczne i co naprawdę kryje się w jego wodach.

W skrócie
- Punkt Nemo znajduje się w południowej części Oceanu Spokojnego, około 2688 kilometrów od najbliższego lądu, i leży na wodach międzynarodowych poza wyłącznymi strefami ekonomicznymi państw.
- Obszar ten wykorzystywany jest do kontrolowanych deorbitacji satelitów i rakiet, a szczątki trafiają do oceanu po precyzyjnie zaplanowanych operacjach; korzystają z tego m.in. NASA i Europejska Agencja Kosmiczna.
- W Punkcie Nemo z powodu niemal całkowitego braku składników odżywczych główną formą życia są bakterie i mikroorganizmy, a rozwinięte ekosystemy nie występują.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Spis treści:
- Gdzie leży Punkt Nemo i dlaczego nazywamy go biegunem niedostępności?
- Cmentarzysko satelitów i rakiet. Dlaczego NASA topi je w Punkcie Nemo?
- Punkt Nemo. Czy w oceanicznej otchłani istnieje życie?
Gdzie leży Punkt Nemo i dlaczego nazywamy go biegunem niedostępności?
Punkt Nemo leży w południowej części Oceanu Spokojnego, w pobliżu współrzędnych 48°52,6′ szerokości południowej i 123°23,6′ długości zachodniej. Od najbliższych fragmentów stałego lądu dzieli go około 2688 kilometrów, a punkt odniesienia wyznaczają trzy obszary: wyspa Ducie na północy, Motu Nui w rejonie Wyspy Wielkanocnej na północnym wschodzie oraz wyspa Maher przy Antarktydzie na południu. Sama nazwa odnosi się zarówno do łacińskiego słowa oznaczającego brak obecności człowieka, jak i do literackiej postaci kapitana Nemo, co podkreśla wyjątkową izolację tego miejsca.
W sensie prawnym punkt ten znajduje się na wodach międzynarodowych, poza zasięgiem wyłącznych stref ekonomicznych państw, które kończą się zwykle w odległości 200 mil morskich od wybrzeża. Dlatego nie podlega żadnej jurysdykcji terytorialnej i funkcjonuje jako część pełnego morza, dostępnego dla wszystkich zgodnie z prawem międzynarodowym. Dodatkowym elementem definiującym ten obszar jest jego położenie w obrębie rozległego systemu prądów znanego jako South Pacific Gyre, który ogranicza dopływ składników odżywczych i sprawia, że środkowy Pacyfik należy do najmniej produktywnych biologicznie regionów oceanicznych na świecie.
Cmentarzysko satelitów i rakiet. Dlaczego NASA topi je w Punkcie Nemo?
Miejsce to zyskało renomę kosmicznego cmentarzyska, choć nie oznacza to fizycznych odwiedzin pracowników agencji i zatapiania niepotrzebnych satelitów i rakiet, lecz precyzyjnie zaplanowane operacje ich sprowadzania z orbity. Proces ten polega na kontrolowanej deorbitacji, czyli stopniowym obniżaniu wysokości lotu i skierowaniu obiektu tak, aby jego wejście w atmosferę nastąpiło nad możliwie najbezpieczniejszym obszarem oceanu. W przypadku dużych konstrukcji, takich jak Międzynarodowa Stacja Kosmiczna, jest to konieczność, ponieważ nawet przy dużym stopniu spalania w atmosferze część elementów może przetrwać i dotrzeć do powierzchni Ziemi.
Z tego powodu południowy Pacyfik od lat pozostaje preferowanym obszarem dla takich operacji, wykorzystywanym nie tylko przez NASA, ale również przez inne podmioty. Europejska Agencja Kosmiczna kierowała tam swoje statki towarowe ATV po zakończeniu misji zaopatrzeniowych przy Międzynarodowej Stacji Kosmicznej w latach 2008-2015. Wcześniej w tym samym regionie zakończyła lot m.in. rosyjska stacja Mir, która została sprowadzona z orbity w 2001 roku, a także liczne pojazdy transportowe i fragmenty rakiet nośnych. Rozległa, niemal pusta przestrzeń oceanu pozwala rozproszyć szczątki na dużym obszarze i uniknąć zderzenia z elementami infrastruktury oraz statkami na szlakach żeglugowych.
Punkt Nemo. Czy w oceanicznej otchłani istnieje życie?
Choć Punkt Nemo leży na otwartym oceanie, gdzie intuicyjnie można oczekiwać obecności ryb, planktonu i rozbudowanego łańcucha pokarmowego, w rzeczywistości warunki w tym regionie znacząco odbiegają od typowego obrazu morskiego ekosystemu. Kluczowym ograniczeniem jest niemal całkowity brak składników odżywczych, takich jak azot, fosfor czy żelazo, które w innych częściach świata trafiają do oceanu z lądów lub są wynoszone z głębin ku powierzchni. W obrębie South Pacific Gyre wody powierzchniowe słabo mieszają się z głębszymi warstwami, co blokuje dopływ tych pierwiastków i uniemożliwia rozwój fitoplanktonu, a to z kolei sprawia, że zooplankton i większe organizmy nie mają tam trwałego źródła pokarmu i pojawiają się jedynie sporadycznie.
W takich warunkach dominującą formą życia pozostają mikroorganizmy, zdolne funkcjonować przy minimalnej dostępności energii i materii odżywczej. W wodach tych występują m.in. bakterie z rodzaju Prochlorococcus oraz liczne grupy bakteryjne określane jako SAR11 czy SAR86, które należą do najpowszechniejszych, ale jednocześnie najbardziej oszczędnych metabolicznie organizmów oceanicznych. To one podtrzymują podstawowe procesy biologiczne, uczestnicząc w obiegu pierwiastków takich jak węgiel czy azot, mimo że cały system działa w znacznie wolniejszym tempie niż w innych częściach oceanu.














