Nowa Zelandia ogłosiła historyczny przełom w rozwoju energii przyszłości
Eksperci z nowozelandzkiej firmy OpenStar Technologies ogłosili historyczny przełom w pracach nad kontrolowaną fuzją jądrową, która ma zapewnić tanie, przyjazne środowisku i praktycznie nieograniczone ekologiczne źródło energii przyszłości.

Inżynierom z OpenStar Technologies udało się uwięzić i utrzymać plazmę rozgrzaną do temperatury ponad miliona stopni Celsjusza (ok. 1-1,8 mln °C) przy użyciu lewitującego magnesu nadprzewodzącego o masie pół tony. Demonstracja odbyła się w prototypowym reaktorze o nazwie "Junior". Jest to urządzenie o średnicy komory ok. 5-5,2 metra i zostało zbudowane za kwotę poniżej 10 milionów dolarów.
Półtonowy magnes nadprzewodzący został utrzymany w lewitacji wewnątrz komory próżniowej za pomocą pola magnetycznego generowanego przez górny elektromagnes, jednocześnie skutecznie zamykając w nim chmurę super gorącej, zjonizowanej plazmy. Wydarzenie obserwował m.in. premier Nowej Zelandii Christopher Luxon, który osobiście uruchomił finałowy etap demonstracji. Pokaz został również transmitowany na żywo na cały świat.
Historyczny przełom w rozwoju energii przyszłości
To wyraźny krok naprzód w porównaniu z jesienią 2024 roku, kiedy OpenStar osiągnęło tzw. pierwszą plazmę, czyli pierwszy raz udało się wytworzyć i utrzymać plazmę w temperaturze rzędu 300 000 °C przez około 20 sekund. Obecny wynik pokazuje, że koncepcja lewitującego dipola magnetycznego sprawdza się w znacznie trudniejszych warunkach termicznych.
Co ciekawe, przedstawiciele firmy OpenStar stawiają na prostszą i potencjalnie tańszą architekturę reaktora niż klasyczne tokamaki czy stellatory. Eliminacja fizycznych podpór pod centralnym magnesem ma zmniejszyć straty ciepła i niestabilności plazmy, co w przyszłości może przyspieszyć drogę do reaktorów komercyjnych. Firma zapowiada już kolejny etap, a mianowicie jest nim prototyp o nazie "Tahi", który ma osiągać pole magnetyczne czterokrotnie silniejsze do ~20 tesli.
Tanie, ekologiczne i nieograniczone źródło energii
Dalszy cel to plazma rzędu 100 milionów stopni Celsjusza, czyli temperatury niezbędne do zapłonu samopodtrzymującej się reakcji fuzji deuter-tryt. OpenStar Technologies otrzymało niedawno znaczące wsparcie, m.in. 35 milionów NZD z rządowego Regional Infrastructure Fund,, co ma umożliwić budowę specjalistycznej infrastruktury badawczej.
Choć do produkcji netto energii z fuzji wciąż daleka droga, najnowsza demonstracja jest uznawana za jeden z najciekawszych kamieni milowych w globalnym wyścigu do komercyjnej fuzji jądrowej w ostatnich miesiącach. Reaktory fuzji jądrowej mają pozwolić krajom je posiadającym produkować tanią i w pełni przyjazną środowisku naturalnemu energię na potrzeby rozwoju, która bije na głowę w kwestii efektywności nie tylko paliwa kopalne, ale również technologie pozyskiwania energii ze źródeł odnawialnych. Zaledwie jedna szklanka wody dawać ma jej tyle, ile pół miliona baryłek ropy naftowej.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 90 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!









