Polski podróżnik i youtuber znany jako Wojownik z kanału Podróże Wojownika jako jeden z pierwszych, a prawdopodobnie pierwszy polski twórca o tak dużej skali, szczegółowo pokazał pokłady i atrakcje Legend of the Seas, czyli obecnie największego statku wycieczkowego na świecie.
Film zatytułowany "Tak wygląda największy wycieczkowy statek na Świecie! Legend of the Seas (Royal Caribbean)" pojawił się na YouTube 18 lipca i w krótkim czasie przekroczył 100 tysięcy wyświetleń. Legend of the Seas to trzecia jednostka klasy Icon należąca do Royal Caribbean. Ma około 365 metrów długości, prawie 250 tysięcy ton pojemności brutto i 20 pokładów.
Polak pokazał Legend of the Seas, największy wycieczkowiec świata
Przy pełnym obłożeniu może zabrać nawet około 7600 pasażerów oraz ponad 2300 członków załogi. Statek oficjalnie wszedł do służby w lipcu 2026 roku i obecnie pływa po Morzu Śródziemnym, realizując rejsy z Hiszpanii i Włoch. Wojownik wziął udział w jednym z pierwszych rejsów właśnie na trasie Hiszpania - Włochy. W materiale dziękuje Royal Caribbean Poland za zaproszenie na maiden voyage i dokładnie oprowadza po jednostce.
Widzowie mogą zobaczyć Central Park, czyli otwarty park z tysiącami roślin, strefę Surfside przeznaczoną dla rodzin z dziećmi, park wodny oraz pokazy w Aquadome. Twórca pokazuje też siłownię, bary, bufety i restauracje serwujące kuchnie świata, a także jedną z najbardziej luksusowych kabin, a mianowicie Royal Loft Suite z pianinem, jacuzzi i prywatnym balkonem, której ceny zaczynają się od kwot rzędu 100 tysięcy dolarów za rejs.
100 tysięcy dolarów za rejs w Royal Loft Suite
Wojownik podkreśla, że statek przypomina pływające miasto z wyraźnie wydzielonymi dzielnicami. Na pokładzie Legend of the Seas już podczas rejsów medialnych i VIP-owskich na początku lipca 2026 pojawili się Polacy, jednak to właśnie film Podróży Wojownika jest pierwszą tak kompleksową i szeroko oglądaną polską relacją z wnętrza największego obecnie wycieczkowca świata.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 94 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!












