Porównał ceny w sklepach w Rosji i Polsce. Internauci osłupieli
Wojna w Ukrainie, która według planów Kremla miała trwać zaledwie trzy dni, ciągnie się już 4 lata i sprawia, że w supermarketach w najróżniejszych miastach Rosji nabiał, owoce i warzywa kosztują kilka razy więcej niż w Warszawie. Zwykli Rosjanie płacą najwyższą cenę za imperialne ambicje Władimira Putina, ale boją się o tym oficjalnie mówić. Znany youtuber Wiaczesław Zarucki pokazał, jak wygląda teraz rzeczywistość w Rosji.

Wiaczesław Zarucki, rosyjski youtuber mieszkający od kilku lat w Polsce, opublikował właśnie nowy film, który błyskawicznie zyskuje popularność wśród polskich i rosyjskojęzycznych widzów. Twórca, znany z bezkompromisowego pokazywania rzeczywistości w Rosji Putina, tym razem postanowił bezpośrednio porównać ceny codziennych produktów spożywczych w rosyjskich sklepach z tymi, które Polacy widzą na co dzień.
W materiale Zarucki pokazuje filmy nagrane przez samych Rosjan, a ukazujące aktualne ceny na półkach dużych sieci marketów w Rosji. Przy okazji porównuje ceny nabiału, owoców i warzyw z polskimi odpowiednikami. Różnice okazują się dla wielu osób szokujące. W niektórych przypadkach ceny są 3-5 razy wyższe.
Ceny w rosyjskich sklepach wyższe niż na Białorusi i w Polsce
Przykłady z filmu robią wrażenie. Kilogram żółtego sera w Rosji kosztuje obecnie około 1800-2200 rubli (75-90 zł), podczas gdy w Polsce w promocji często kupimy go za 25-35 zł. Kostka masła 180-200 g w Rosji regularnie przekracza 300 rubli (12-15 zł), a w Polsce zazwyczaj mieści się w przedziale 6-9 zł. Śmietana 18-20% w Rosji wychodzi 6-8 zł za opakowanie 300-400 g, w Polsce 3-5 zł.
Jeszcze wyraźniej widać to na warzywach i owocach. Dobrej jakości jabłka w Rosji potrafią kosztować 200-300 rubli za kilogram (8-12 zł), podczas gdy w Polsce obecnie płacimy 3-5 zł. Pomidory w sezonie w Rosji dochodzą do 400-600 rubli za kg (16-25 zł), u nas 6-12 zł. Ogórki gruntowe w Rosji osiągają 450-700 rubli za kilogram (20-33 zł), w Polsce najczęściej 4-10 zł.
Ogórki w Rosji po 20 złotych za kilogram
Youtuber kilkukrotnie podkreśla, że w przypadku nabiału, owoców i warzyw ceny w Rosji potrafią być nawet 3-5 razy wyższe niż w Polsce. "Ludzie w Rosji płacą za dokładnie te same produkty kilka razy więcej niż Polacy, i to przy znacznie niższych realnych zarobkach" - komentuje Zarucki. W Rosji istnieje płaca minimalna w wysokości 1200 zł, jednak praktycznie nikt z pracodawców nie przestrzega rządowych przepisów w tej sprawie.
Zarucki dodaje, że w mniejszych miastach i na prowincji ceny są często jeszcze wyższe niż w Moskwie czy Petersburgu. Ma to miejsce przez droższą logistykę i większe marże sklepowe. Twórca wyjaśnia wysokie ceny przede wszystkim wieloletnimi sankcjami, galopującą inflacją, osłabieniem rubla oraz ograniczonym dostępem do tanich importowanych towarów i komponentów potrzebnych do produkcji. Jednak tak naprawdę to wszystko jest efektem inwazji na Ukrainę i prowadzeniem 4-letniej wyczerpującej wojny.
Film zebrał już dziesiątki tysięcy wyświetleń i setki komentarzy. Polacy piszą o zdumieniu skalą drożyzny, a Rosjanie potwierdzają: "tak właśnie wygląda teraz rzeczywistość w sklepach". Wielu widzów dziękuje Zaruckiemu za pokazywanie prawdy, której rosyjska propaganda woli nie zauważać. Co ciekawe, Rosjanie nie oficjalnie nie podają, dlaczego tak wzrosły koszty życia. Być może nawet nie dociera do nich, że to imperialne zapędy ich przywódcy.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 90 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!











