"Powiększyła nam się ojczyzna". Nowy cypel pojawił się na Helu
"Powiększyła nam się ojczyzna" - tak m.in. internauci skomentowali wiadomość o tym, że terytorium Polski powiększyło się o ładny cypel, który pojawił się na Półwyspie Helskim. Nowy piaszczysty skrawek naszego kraju stał się już weekendową atrakcją turystyczną.

Półwysep Helski właśnie pozytywnie zaskoczył wszystkich turystów odwiedzających ten malowniczy zakątek Polski oraz tysiące internautów. Otóż na samym końcu półwyspu, od strony Zatoki Puckiej, pojawiło się nowe, wąskie piaszczyste przedłużenie. Szybko zyskało miano "nowego kawałka Polski" i stało się jedną z największych atrakcji minionego weekendu.
Zdjęcia i filmy wykonane z perspektywy lotu ptaka błyskawicznie obiegły media społecznościowe. W grupach turystycznych i na profilach fotograficznych, internauci masowo dzielą się ujęciami nowego cypla. Cienka, kilkudziesięciometrowa mierzeja wysuwa się w morze, tworząc widowiskowe, naturalne przedłużenie lądu.
W miniony weekend miejsce odwiedziły tłumy. Wiele osób ustawiało się do zdjęć z humorystycznymi napisami w stylu "nowy koniec Polski" albo po prostu "tam już nic dalej nie ma". Dzieci biegały po piasku jak oszalałe, a dorośli z niedowierzaniem komentowali, jak bardzo krajobraz zmienił się od poprzedniego sezonu.
Entuzjazm w internecie jest ogromny. Wśród najczęściej powtarzanych komentarzy znalazły się: "Powiększyła nam się ojczyzna", "Polska rośnie w oczach - szacun Bałtykowi" czy "Nowy cypel na cyplu, to już jest poziom hardcore". Geolodzy i specjaliści od wybrzeża przypominają, że tego typu piaszczyste "języki" i cypelki to normalne zjawisko na dynamicznej Mierzei Helskiej.
Ich kształt, długość, a nawet samo istnienie zależą od prądów morskich, kierunku i siły wiatru, sztormów oraz aktualnego poziomu wody w Bałtyku. Obecna formacja może się więc jeszcze wydłużyć albo zniknąć po pierwszym poważniejszym sztormie.
Na razie jednak aura sprzyja, a nowy cypel pozostaje jedną z najciekawszych naturalnych atrakcji tego sezonu. Jeśli planujecie wypad na Hel, to właśnie teraz jest idealny moment, żeby zobaczyć "nowy koniec Polski" na własne oczy.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 90 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!










