Trzy scenariusze dla Rosji do 2050 roku. W tle Kijów i broń atomowa
Podczas Petersburgskiego Międzynarodowego Forum Ekonomicznego Konstantin Malofiejew i Aleksander Dugin przedstawili raport opisujący trzy scenariusze przyszłości Rosji do 2050 roku. Najbardziej skrajne warianty zakładają m.in. zajęcie kluczowych miast Ukrainy, rozpad Unii Europejskiej oraz możliwość użycia przez Rosję broni nuklearnej.

W skrócie
- Konstantin Malofiejew i Aleksander Dugin przedstawili podczas Petersburgskiego Międzynarodowego Forum Ekonomicznego trzy scenariusze rozwoju Rosji do 2050 roku, w tym wizje zajęcia ukraińskich miast oraz ewentualne użycie broni nuklearnej.
- Według raportu amerykańskiego Instytutu Studiów nad Wojną, te skrajne scenariusze mają na celu budowanie wizerunku Władimira Putina jako umiarkowanego polityka w kontraście do radykalnych postulatów ultranacjonalistów.
- Ataki na rosyjskie cele wojskowe i przemysłowe podczas forum podważyły przekaz o „ekonomicznej odporności” kraju, a publiczne prezentowanie radykalnych wizji uznawane jest za element rosyjskiej strategii informacyjnej.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Podczas trwającego obecnie Petersburgskiego Międzynarodowego Forum Ekonomicznego, rosyjski biznesmen i ultranacjonalista Konstantin Malofiejew oraz ideolog "rosyjskiego świata" Aleksander Dugin zaprezentowali raport z trzema scenariuszami rozwoju Rosji do 2036 i 2050 roku. Wśród nich znalazły się wizje okupacji Kijowa, Odessy i Charkowa oraz ewentualnego użycia broni nuklearnej.
Jak podaje agencja Unian, w tzw. "dobrym" scenariuszu, Rosja do 2036 roku ma zająć Kijów, Odessę, Charków i inne ukraińskie miasta, osiągnąć "jasny obraz zwycięstwa w wojnie ideologicznej" oraz doprowadzić do rozpadu Unii Europejskiej. Do 2050 roku Moskwa miałaby stać się liderem w zapewnianiu "globalnego bezpieczeństwa i sprawiedliwości". Tymczasem w scenariuszu "inercyjnym", analitycy dopuszczają użycie przez Rosję broni nuklearnej, jeśli obecna sytuacja na froncie w Ukrainie się nie zmieni.
Ideolog "rosyjskiego świata" ukazał plany Rosji do 2050 roku
Scenariusz "zły" przewiduje klęskę Rosji w "specjalnej operacji wojskowej", wejście Ukrainy do NATO, utratę wpływów Moskwy na obszarze postsowieckim do 2036 roku i "kolonizację Rosji" do 2050 roku. Raport przygotował m.in. think-tank Duginа (Instytut Cargrad) i był wcześniej prezentowany w Akademii Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych FR. Malofiejew i Dugin należą do twardego, ultranacjonalistycznego skrzydła rosyjskich elit, które od lat domagają się kontynuacji i zaostrzenia wojny przeciwko Ukrainie.
Amerykański Instytur Studiów nad Wojną (ISW) w raporcie z 3 czerwca 2026 roku ocenia, że te skrajne i nierealistyczne wizje różnią się od oficjalnego stanowiska Kremla. Ich celem jest najprawdopodobniej budowanie wizerunku Władimira Putina jako "umiarkowanego" i "racjonalnego" polityka, w kontrze do radykalnych haseł ultranacjonalistów.
Rosja może zająć Kijów lub zaatakować bronią nuklearną
"Kreml może wykorzystywać nierealistyczny charakter tych trzech scenariuszy, by przedstawiać retorykę Putina i innych urzędników jako umiarkowaną i rozsądną w porównaniu z ekstremalnymi scenariuszami prezentowanymi przez małą grupę ultranacjonalistów" - piszą analitycy ISW. Jednocześnie władze rosyjskie muszą balansować między oczekiwaniami radykalnego środowiska, które domaga się dalszej wojny i maksymalistycznych celów, a rzeczywistymi możliwościami armii na polu bitwy. Putin nie chce stracić poparcia tej grupy.
Otwarcie Petersburgskiego Międzynarodowego Forum Ekonomicznego zbiegło się w czasie z serią ukraińskich ataków na cele wojskowe i energetyczne w głębi Rosji. Według Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy, uderzono m.in. w korwetę Floty Bałtyckiej "Bojkij" w Kronsztadzie (koło Petersburga), petersburski terminal naftowy, zakłady w Kronsztadzie oraz fabrykę Progress w Miczuryńsku produkującą komponenty uzbrojenia.
Rosja chce doprowadzić do rozpadu UE
Rosyjskie władze oficjalnie nie potwierdziły strat, ale ataki te wyraźnie podważyły propagandowy obraz "ekonomicznej odporności i siły" Rosji, który tradycyjnie buduje się podczas petersburskiego forum. Nie można tutaj nie wspomnieć, że podobne narracje o "zwycięstwie", "rozpadzie UE" czy "atomowym argumencie" pojawiają się w rosyjskiej przestrzeni informacyjnej od miesięcy. ISW podkreśla jednak, że ich publiczne prezentowanie na tak prestiżowym Petersburgskim Międzynarodowym Forum Ekonomicznym ma przede wszystkim charakter operacji informacyjnej.
A mianowicie pozwala Kremlowi jednocześnie uspokajać radykałów i pokazywać Zachodowi "umiarkowaną" twarz Putina. Na razie nie ma oficjalnej reakcji Kijowa ani zachodnich rządów na sam raport Malofiejewa i Dugina. Analitycy zwracają jednak uwagę, że tego typu materiały są kolejnym elementem rosyjskiej strategii informacyjnej w warunkach przedłużającej się wojny na wyczerpanie.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 91 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!










