Szansa dla startupów chcących zmiany

Stworzenie nowatorskiego startupu stało się ambicją wielu polskich przedsiębiorców. Początkujący startupowiec może połączyć prowadzenie innowacyjnego biznesu z działalnością uznawaną za społecznie odpowiedzialną. Niektóre startupy po prostu chcą „zmienić świat”. Na pomoc przychodzą światowej sławy konkursy.

“Nie obawiaj się porażki, wystarczy że odniesiesz sukces tylko raz" - powiedział kiedyś Drew Houston, współzałożyciel i CEO firmy Dropbox.  Jego maksyma jest jak najbardziej prawdziwa, ale sam dobry pomysł nie wystarczy, aby zbudować odnoszący zwycięstwo startup. W naszym kraju nie brakuje utalentowanych przedsiębiorców, kreatywnych ludzi gotowych tworzyć produkty mogące mieć rzeczywisty wpływ na codzienne życie wielu ludzi. Jednak niektóre pomysły rodzimych startupów mają problem z "przyciągnięciem uwagi". Co można zrobić, aby to zmienić?

Sztuka robienia błędów

Startupowcy pytani o to, czego im najczęściej brakuje, w większości odpowiadają: Potrzebujemy "inteligentnej gotówki" ("smart money") - czytamy w "Polish Startups Report 2017". Młodzi startupowcy potrzebują kogoś, kto nie tylko wyłoży przysłowiowe "pieniądze na stół", oni szukają ludzi z odpowiednią wiedzą, kontaktami i wizją. Startup różni się od zwykłej firmy tym, że posiadając technologiczną i innowacyjną przewagę w danym segmencie rynkowym, rośnie tak szybko, że mało doświadczeni przedsiębiorcy mogą utracić nad wszystkim kontrolę. Biz Stone, współzałożyciel Twittera, powiedział kiedyś: "W robieniu startupów chodzi o robienie błędów". Rola "smart money", odpowiedniego "anioła stróża", polega na tym, aby startup robił jak najmniej błędów.

Skąd polscy, kreatywni biznesmeni biorą środki na dalszą działalność? Zazwyczaj jest to więcej niż jedno źródło, najwięcej - bo około 68 proc. - innowacyjnych firm korzysta z własnego kapitału - czytamy w raporcie "Polskie Startupy". Na drugim miejscu (40 proc.) znajdziemy pomoc ze strony Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości lub Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Na skorzystanie ze wsparcia polskiego lub międzynarodowego Venture Capital (VC), podmiotów specjalizujących się w inwestycjach w przedsiębiorstwa znajdujące się we wczesnych fazach rozwoju, decyduje się 37 proc. startupów. Ze środków krajowych lub zagranicznych akceleratorów wsparcie uzyskało 30 proc. startupów, cztery procent mniej młodych biznesmenów zdecydowało się skorzystać z pomocy Anioła Biznesu, prywatnego inwestora.

Nic dziwnego, że polskie startupy głównie utrzymują się z zysków własnych - ponad połowa (57 proc.) świadczy usługi B2B. To bardzo pragmatyczne podejście. Bezpośrednio do klientów (B2C) dociera tylko 18 proc. biznesów - czytamy w "Raporcie Polskie Startupy". Te dane znajdują odzwierciedlenie w segmentach produktów oferowanych przez rodzime startupy.  Najczęściej polscy startupowcy działają w obszarach: Big Data (15 proc.), Internet Rzeczy (14 proc.), dalej znajdziemy analitykę i narzędzia badawcze (13 proc.) czy usługi finansowe (11 proc.).

Dopiero na siódmej pozycji (9%) można trafić na firmy z segmentu edukacji. Natomiast, w tegorocznym zestawieniu, w pierwszej dziesiątce najpopularniejszych branż zabrakło startupów z dziedzin zdrowotnych, nauk przyrodniczych czy biotechnologii. W ubiegłym roku ten segment firm uplasował się w zestawieniu na piątym miejscu (13 proc.). Dlaczego? Odniesienie przez tego typu startupy sukcesu, a potem utrzymanie się na rynku, jest bez wątpienia wyzwaniem, ale nie oznacza to bynajmniej, że nie można połączyć usług komercyjnych z biznesowymi w formie startupu społecznego, zarazem budując biznes odnoszący sukces na rynku - jak pokazuje przykład ZnanyLekarz (DocPlaner poza Polską).

Niezależnie od branży, kluczowym problemem nadal pozostaje przysłowiowe "przebicie się". Plus zdrowy zastrzyk "smart money". Gdzie znaleźć jedno i drugie? Warto pomyśleć o wzięciu udziału o konkursie chcącym dostarczyć innowacyjnym społecznie startupom szansę.

Chivas Venture - dla startupów odpowiedzialnych społecznie

Firmy takie jak IBM (program "Call for Code") czy Microsoft (mające wieloletnią historię Imagine Cup) organizują konkursy dla startupów "chcących zmienić świat". Wśród prestiżowych konkursów dla startupów odpowiedzialnych społecznie znajdziemy również Chivas Venture. W jego czwartej edycji Polacy mogą zaistnieć na międzynarodowej arenie oraz zdobyć dofinansowanie z puli miliona dolarów. "Poprzednie edycje w Polsce pokazały olbrzymi potencjał drzemiący w polskim środowisku startupowym. Dzięki wsparciu mentorskiemu oraz dofinansowaniu, twórcy konkursu pokazują młodym przedsiębiorcom jak go właściwie wykorzystać, osiągając sukces finansowy, jednocześnie angażując się w rozwiązywanie istotnych problemów społecznych" - opisuje całe przedsięwzięcie Artur Kurasiński, influencer polskiej branży startupowej, ambasador i członek jury konkursu.

Jak działa konkurs? Kandydaci w poszczególnych krajach rywalizują w eliminacjach lokalnych, których zwycięzca poleci do Wielkiej Brytanii, gdzie weźmie udział w programie akceleracyjnym The Conduit. Program szkoleniowy prowadzony w Londynie, pozwoli finalistom globalnej edycji konkursu udoskonalić umiejętności w zakresie prowadzenia firmy i jej promocji. Następnie, o losie pierwszych 100 tys. dolarów z funduszu konkursowego, zadecyduje publiczność w trzytygodniowym plebiscycie internetowym, podczas którego będą mogli głosować na swojego faworyta. Konkurs zakończy się w maju, serią prezentacji w globalnym finale, gdzie finaliści zawalczą o pozostałą część z puli miliona dolarów.

W ostatniej edycji największą kwotę dofinansowania zdobyła brytyjska firma Change Please, która pomaga bezdomnym, zatrudniając ich jako baristów. Polskę w światowym finale poprzedniej edycji reprezentowała firma Neuro Device, zajmująca się innowacyjnymi metodami rehabilitacji osób z afazją. "Dzięki dofinansowaniu, wsparciu mentorskiemu i szansy nawiązania biznesowych kontaktów, uzyskaliśmy możliwość zrewolucjonizowania metod terapii osób z afazją. W tej chwili pracujemy nad pierwszym na świecie systemem do rehabilitacji zaburzeń mowy np. po udarach. Chcemy dzielić się know-how, wyniesionym z udziału w całym przedsięwzięciu, bo wiemy, że może to pomóc innym firmom w rozwoju" - podsumował Paweł Soluch, prezes Neuro Device, zwycięzca polskiej edycji Chivas Venture 2018, a także ambasador tegorocznej edycji konkursu.

Aby zgłosić się do konkursu Chivas Venture 2019 i pokazać światu swój odpowiedzialny społecznie startup, wystarczy odwiedzić landingpage konkursu www.whisky.pl/chivasventure

Zgłoszenia są przyjmowane do 31 października 2018 r.

Strona główna INTERIA.PL