Spis treści:
- Galaxy Z Fold8 i Galaxy Z Flip8 - wcale nie tak krótko o wyświetlaczach
- Czy widać zgięcie ekranów i czy jest wyczuwane pod palcami?
- Zaglądamy darowanym na testy Samsungom w zęby. Co ma w środku Galaxy Z Fold8 i Flip8?
- Porządne zdjęcia za dnia, ale czasem trzeba się nagimnastykować. Jakie foty robią Galaxy Z Fold8 i Flip8?
- Nagrzewanie się i inne bolączki
- Jaka jest bateria w Galaxy Z Fold8 i Flip8?
- Ile kosztuje Galaxy Z Fold8 oraz Galaxy Z Flip8? Tu się robią schody
Na rynek wszedł zupełnie nowy gracz i jest nim Galaxy Z Fold8! Ale zaraz, zaraz... Coś się nie zgadza - Folda przecież już znamy, a jednocześnie ten nowy wygląda inaczej niż poprzednie... No właśnie! Samsung wprowadził w tym roku innowacje w postaci składanego smartfona w innym formacie niż dotychczas, a kontynuację starszego modelu Folda znajdziecie już pod nazwą Fold8 Ultra. Jak się spisuje format paszportowy i jak wypada w porównaniu z Flip8? Przekonajmy się!
Galaxy Z Fold8 i Galaxy Z Flip8 - wcale nie tak krótko o wyświetlaczach

Muszę przyznać, że do Galaxy Z Fold8 podchodziłam nieufnie, właśnie ze względu na jego format. Jego zewnętrzny wyświetlacz WUXGA+ Dynamic AMOLED 2X ma 5.5" (1972 x 1248) z maksymalną częstotliwością odświeżania 120 Hz i maksymalną jasnością 3000 nitów i z początku wydawało mi się, że będzie zbyt mały, czyli zupełnie odwrotnie niż w przypadku wyświetlacza głównego QXGA+ Dynamic AMOLED 2X, mającego 7.6" (1848 x 2448), który po rozłożeniu przypomina raczej tablet niż telefon. Czyli właściwie zapowiadało się, że w każdą stronę będzie źle - ale zaledwie kilka godzin używania urządzenia szybko wyprowadziło mnie z błędu.
Ten telefon doskonale leży w dłoni, a przez to, że ekran jest tego rozmiaru, z łatwością wszędzie można sięgnąć palcem - i super! Dobrze przegląda się na nim również media społecznościowe, odpisuje na wiadomości i robi zdjęcia. Złożony mieści się w kieszeni, mało też miejsca zajmuje w torebce.

Kiedy z kolei chcemy obejrzeć film na YouTube albo czytać artykuły czy e-booki, bardzo wygodny jest wyświetlacz główny. Nie trzeba na nim również dziwnie sięgać kciukami po całej klawiaturze, ponieważ ta jest idealnie podzielona, by nie sprawiać problemów, kiedy chcemy coś wpisać. Bardzo przyjemnie pisze się też w ten sposób maile (te z poważaniem i bez). Telefon nie jest ciężki - waży jedyne 201 g, a podczas wielu godzin oglądania na nim wideo pozytywnie zaskoczył mnie również jakością dźwięku.

Nie da się nie zauważyć, że Galaxy Z Flip8 ma inny format, ale to też ma swoje plusy. Jego ekran zewnętrzny Super AMOLED ma 4,1" (1048 x 948), główny ekran FHD+ Dynamic AMOLED 2X ma z kolei 6,9" (2520 x 1080) z maks. częstotliwością odświeżania 120 Hz i maksymalną jasnością 2600 nitów. Jako osoba, która mocno pracuje nad tym, żeby nie spędzać nad telefonem całych dni (z różnym skutkiem) muszę przyznać, że mały ekran zewnętrzny jest doskonałym rozwiązaniem do tego, żeby sprawdzić powiadomienia, omijając tym samym pułapkę atrakcyjnych aplikacji, od których zazwyczaj dzieli mnie tylko kliknięcie - a potem wiadomo: śmieszne koty, nowa książka, ktoś coś wrzuci na Instagrama, a ja szybko zapominam, po co właściwie wzięłam telefon do ręki.

Ekran zewnętrzny jest na tyle duży, że pozwala nam np. na czytanie na nim artykułów (pytanie tylko, na ile to jest wygodne (wcale)), więc to też nie tak, że możemy jedynie sprawdzić na nim powiadomienia. Ekran główny jest wysoki (rozłożony ma aż 166.9 mm) i dość wąski (ma 75.4 mm szerokości), ale to z kolei sprzyja pracy wielozadaniowej - tu oczywiście "praca" może być lekkim nadużyciem, bo po prostu dobrze się korzysta z tego urządzenia, obsługując jednocześnie więcej niż jedną aplikację.

Nie mogę też pominąć kwestii zamykania Galaxy Z Flipa8, które wciąż przywołuje nostalgię telefonów mojej późniejszej młodości, musicie mi uwierzyć na słowo, że jest to bardzo przyjemne doświadczenie i uwielbiam ten dźwięk. Sam telefon nie jest ciężki, bo waży 180 g, czyli mniej niż Fold, i również mieści się nawet do mniejszych kieszeni damskich spodni (a to wcale nie jest oczywiste).
Nie zauważyłam problemów z jasnością wyświetlaczy czy kontrastem, bardzo płynnie działa też dostosowanie ich oświetlenia do otaczających nas warunków. Wszystkie dość mocno się palcują, ale nie tak, żeby odbiegało to jakoś od normy.
Czy widać zgięcie ekranów i czy jest wyczuwane pod palcami?
W przypadku telefonów składanych trudno nie zadawać sobie takich pytań - i słusznie, bowiem każdy taki element może przeszkadzać w codziennym użytkowaniu. Nie jesteśmy jeszcze do końca w momencie, w którym zgięcia telefonów nie są kompletnie zauważalne - przynajmniej w kwestii testowanych przeze mnie Samsungów - natomiast z całą pewnością jestem w stanie stwierdzić, że zgięcie jest absolutnie minimalnie wyczuwalne pod palcem i w ogóle nie wpływa to na pracę z telefonem.

Składanie telefonów umożliwia zawias Armor FlexHinge, który działa raczej bez zarzutów - składanie jest płynne, ale wymaga nieco siły. Nie ma się też co nastawiać na to, że telefony będziecie otwierać jedną ręką - w przypadku Flipa pewnie jeszcze by się dało, ale jest to po prostu szalenie niewygodne i wasze palce szybko się zbuntują.

Zaglądamy darowanym na testy Samsungom w zęby. Co ma w środku Galaxy Z Fold8 i Flip8?
Zanim przejdziemy do aparatów i baterii, poruszmy sobie jeszcze inne ważne kwestie. Musicie wiedzieć, że w Galaxy Z Fold8 umieszczono ośmiordzeniowy procesor Snapdragon® 8 Elite Gen 5, w Galaxy Z Flip8 natomiast dziesięciordzeniowy Exynos 2600 (i niestety czasami dało się zauważyć, że Flip troszkę się krztusił w stosunku do Folda).

W obydwu telefonach skorzystamy z Androida 17 z nakładką One UI 9 i Galaxy AI, nie można też pominąć siedmioletniego wsparcia dla oprogramowania. Nie da się im odmówić dobrej jakości wykonania, co czuć w dłoniach - nie ma się obawy, że telefony te zaraz się złamią. Oba mają certyfikat IP48. Obsługują NFC, Dual eSIM lub SIM + eSIM, 5G, Fold - Bluetooth v6.0, a Flip Bluetooth v5.4.
Ramka telefonów to Advanced Armor Aluminium, a plecki chroni szkło Gorilla Glass Victus 2. Na przodzie Folda zastosowano Gorilla Glass Ceramic 3.
Fold8 dostępny jest w kolorach: jasnofioletowym, grafitowym, kremowym (to ten, którego testuję) oraz zielonym. Flip8 możecie wybrać różowy (widzicie go na zdjęciach), grafitowy, kremowy oraz zielony.

W opakowaniach obydwu telefonów znajdziecie kabel USB-C, szpilkę do wysuwania tacki SIM i dokumentację.
Porządne zdjęcia za dnia, ale czasem trzeba się nagimnastykować. Jakie foty robią Galaxy Z Fold8 i Flip8?
Przejdźmy zatem do bardzo ważnego punktu, jakim są możliwości fotograficzne nowych składaków Galaxy. Do dyspozycji w przypadku Galaxy Z Fold8 mamy obiektyw szerokokątny 50 MP (f/1.8, OIS, dual pixel PDAF) oraz ultraszerokokątny 50 MP (f/1.9, 120 stopni, dual pixel PDAF) - co ciekawe (i czego właściwie brakuje w tym egzemplarzu) to nie znajdziemy tu teleobiektywu, którego dodanie byłoby uzasadnione, patrząc na cenę urządzenia, do której jeszcze przejdziemy. Jeśli chodzi o obiektyw przedni, to mamy do dyspozycji dwa: 10 MP zewnętrzny i 10 MP HID główny.
Galaxy Z Flip8 został natomiast wyposażony w 50 MP obiektyw szerokokątny (f/1.8, OIS) oraz 12 MP obiektyw ultraszerokokątny (f/2.2, OIS) - w jego przypadku również nie umieszczono teleobiektywu. Jeśli interesuje was również kwestia przedniego obiektywu, to spieszę z odpowiedzią, że wykorzystacie tu jeden 10 MP (F/2.2). Ta wiadomość nie powinna was jednak smucić, ponieważ najpewniej wykorzystywać go będziecie jedynie do rozmów wideo podczas jednoczesnego przeglądania sieci itp., bo za aparat do selfie zdecydowanie robić mogą obiektywy główne ze znacznie większymi możliwościami (to bardzo przyjemna zaleta składaków).
W przypadku obydwu tych telefonów mamy możliwość skorzystania z 2x zoomu optycznego i nawet do 10x zoomu cyfrowego, no i to po prostu widać - to znaczy zoom optyczny śmiga jak marzenie, natomiast jeśli chodzi o zoom cyfrowy, to też x4 jeszcze się broni, a dalej... bywa różnie (raczej średnio) i z tym się trzeba liczyć.
Jak to wygląda w praktyce? Najlepiej sami wyciągnijcie wnioski po przykładowych fotografiach, które udało mi się wykonać podczas testów. Na początku zerknijmy na więcej fotografii wykonanych foldem:
Następnie spójrzcie też na więcej fotografii wykonanych flipem:
Galaxy Z Fold8 umożliwia również nagrywanie wideo w jakości UHD 8K (7680 x 4320), 30 klatek/sekundę, Flip8 natomiast w jakości UHD 4K (3840 x 2160) 60 k/s. Tych, którzy lubią nagrywać filmy telefonem ucieszyć może fakt, że w telefonach znajdziemy opcję AI pozwalającą na dostosowanie głośności niechcianych dźwięków, np. wiatru, stabilizację Super Steady z poziomą blokadą pomagającą utrzymać linię horyzontu czy My FanCam, które za pomocą sztucznej inteligencji śledzi wybraną osobę w kadrze.
Nagrzewanie się i inne bolączki
Nie sposób też nie zauważyć albo zignorować tego, że oba te telefony - z przewagą Flipa - dość mocno nagrzewają się zwłaszcza podczas robienia zdjęć (ale, niestety, nie tylko, bo zauważyć się to dało podczas intensywnej pracy). Nie jest to nagrzanie powodujące, że musicie wypuścić telefon z rąk, aż tak dramatycznie zdecydowanie nie jest, ale jest to odczuwalne.

W przypadku Folda mocno zauważalne jest też to, że wyspa aparatów powoduje bujanie się telefonu, który leży na powierzchniach płaskich. To mała rzecz, ale trudno nie zwrócić na nią uwagi. Tu muszę też wspomnieć, że boli brak obsługi rysika S Pen - ekran główny jest na tyle duży i wygodny, że aż prosi się o to, żeby wykonywać krótsze notatki w takiej formie.
Jaka jest bateria w Galaxy Z Fold8 i Flip8?
Pozostały nam jeszcze dwie ważne kwestie do poruszenia, zajmijmy się więc jedną z nich, mianowicie: baterią. W Galaxy Z Fold8 umieszczono baterię 4800 mAh, która według producenta ma zapewniać do 28 godzin odtwarzania wideo.

W Galaxy Z Flip8 natomiast mamy baterię 4300 mAh, która ma pozwalać na odtwarzanie wideo o 3 godziny więcej, a więc łącznie do 31 godzin.
Jak to wygląda w praktyce? Ano różnie - możecie być przygotowani na to, że smartfony te w przypadku dość intensywnego użytkowania wystarczą wam na dzień. Jeśli będziecie chcieli następnego dnia wyjść z domu bez obaw o dostępność telefonu, najpewniej będziecie musieli je naładować. Jeżeli korzystacie z nich średnio czy mało, a także zwracacie uwagę na odświeżanie aplikacji w tle i to, czy urządzenie jest połączone z internetem, jesteście w stanie wyciągnąć z nich więcej czasu działania na jednym ładowaniu.

Ile kosztuje Galaxy Z Fold8 oraz Galaxy Z Flip8? Tu się robią schody
No jakby nie spojrzeć - tanio nie jest! A na pewno nie w przypadku Galaxy Z Fold8, ponieważ w podstawowej wersji, czyli z 256 GB pamięci i 12 GB RAM-u kosztuje on 8749 zł.

Wersja z 512 GB pamięci i 12 GB RAM-u kosztuje już 9599 zł, a za opcję z 1 TB pamięci i 16 GB RAM-u musimy już zapłacić 10449 zł. Nie ma się co oszukiwać, to jest po prostu dużo pieniędzy - zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę np. wspomniany brak teleobiektywu czy brak obsługi rysika, który aż się prosi o to, żeby sunąć nim po ekranie głównym.

Sytuacja wygląda nieco lepiej w przypadku Galaxy Z Flip8 - w wersji podstawowej, tj. z 256 GB i 12 GB RAM-u kosztuje on 5699 zł, jeśli jednak chcemy więcej pamięci, możemy wybrać opcję z 512 GB i również 12 GB RAM-u w kwocie 6549 zł.











































