W skrócie
- Apple wprowadziło do oferty nową ściereczkę do ekranów przy okazji premiery odświeżonych komputerów stacjonarnych Mac Mini oraz Mac Studio.
- Akcesorium z logo Apple kosztuje w USA 9 dolarów, co jest kwotą ponad dwukrotnie niższą w porównaniu do ceny poprzedniej wersji produktu z 2021 roku.
- Producent zapewnia, że miękki i nieścierny materiał ściereczki umożliwia bezpieczne czyszczenie każdego wyświetlacza Apple, w tym ekranów typu nano.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Za nami premiera nowych sprzętów Apple. Firma odświeżyła komputery stacjonarne Mac Mini oraz Mac Studio, które otrzymały nowe procesory. Wraz z nimi pojawia się także inna nowość. To nowa ściereczka do przecierania ekranów urządzeń.
Nowa ściereczka Apple z niemałą ceną
Zacznijmy od ceny. Normalnie podobne ściereczki można kupić za kilka złotych. Jednak nie u Apple. Wersja z nadrukowanym logo nadgryzionego jabłka jest znacznie droższa. W Stanach Zjednoczonych kosztuje 9 dolarów (ok. 33 zł). W polskim sklepie internetowym producenta na razie jej nie ma.
Nowa ściereczka Apple, choć nie jest tania, tak jej cena i tak jest niższa ponad dwukrotnie w porównaniu do poprzedniej wersji z 2021 r., która kosztowała 19 dolarów. Natomiast w Polsce jej cenę ustalono na aż 99 złotych!

Na razie nie wiadomo, skąd wynika niższa cena. W opisie produktu nadal znajduje się informacja o bardzo podobnej treści, co wcześniej.
"Ściereczka polerująca wykonana z miękkiego, nieściernego materiału umożliwia bezpieczne i skuteczne czyszczenie każdego wyświetlacza Apple, w tym wyświetlaczy nano" - czytamy na stronie produktu w sklepie internetowym producenta.
Możliwe, że ta nowa jest po prostu mniejsza i dlatego udało się obniżyć cenę. To jednak wymaga weryfikacji, której dziś trudno się podjąć. W opisie produktu nie ma podanych rozmiarów. Ściereczkę można już zamawiać i jej wysyłka realizowana jest (w Stanach Zjednoczonych) od ręki.
Ściereczka czyszcząca Apple raczej nie będzie hitem
Nie ukrywajmy, ale dwa razy niższa cena niż wcześniej nie sprawi, że ściereczka Apple okaże się sprzedażowym hitem. Produkt pozostanie pewnie swego rodzaju ciekawostką, ale trudno uwierzyć, aby przez klientów był wręcz rozchwytywany.
Z drugiej strony na część klientów pewnie zadziała "magia Apple" i można się domyślać, że znajdą się tacy, którzy będą chcieli wydać na ściereczkę czyszczącą do ekranu aż kilkadziesiąt złotych. Tylko dlatego, że ma wydrukowane logo z nadgryzionego jabłka.











