W skrócie
- Blue Origin przystępuje do odbudowy stanowiska startowego na Florydzie po eksplozji rakiety New Glenn.
- Nowa platforma startowa ma mieć zmienioną konfigurację poziomo-pionową oraz umożliwiać integrację ładunku bezpośrednio na stanowisku.
- Analiza wybuchu wykazała usterki w pierwszym stopniu rakiety New Glenn, a firma planuje wznowienie lotów jeszcze w 2026 roku.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Kilka tygodni temu w kompleksie startowym 36A (LC-36A) w Stacji Sił Kosmicznych na Florydzie doszło do potężnej eksplozji. Katastrofa miała miejsce w trakcie rutynowego sprawdzania silników wielkiej rakiety New Glenn. Wybuch zniszczył kosmodrom, a teraz Blue Origin rusza z jego odbudową.
Nowe stanowisko startowe dla New Glenn będzie inne od dotychczasowego
Blue Origin gonią terminy i firma rusza z pracami, których celem jest odbudowa zniszczonego stanowiska startowego. To nowe nie będzie jednak repliką dotychczasowego. Spółka planuje liczne zmiany i będzie to kosmodrom zgodny z nową koncepcją operacyjną (ConOps) dla startów New Glenn.
Operacje odzyskiwania sprzętu i usuwania szczątków zostały zakończone, a odbudowa platformy rozpoczęła się
Z informacji przekazanych przez Limpa wynika, że nowe stanowisko startowe zostanie odbudowane w ramach konfiguracji poziomo-pionowej. Pozwoli to przyspieszyć wznowienie startów New Glenn. Pomysł opiera się na wykorzystaniu dźwigu, co pozwoli przygotowywać całą konstrukcję do lotu w nowy sposób. Integracja ładunku ma odbywać się bezpośrednio na stanowisku w pozycji pionowej.
Kiedy Blue Origin wznowi loty rakiety New Glenn?
Rakieta New Glenn to najpotężniejsza konstrukcja tego typu, którą kiedykolwiek opracowało Blue Origin. Do tej pory udało się ją wystrzelić w kosmos tylko trzy razy i już przy drugim starcie odzyskano pierwszy stopień, co było ogromnym sukcesem.
Firma Bezosa wierzy, że rakieta New Glenn będzie mogła ponownie polecieć w kosmos jeszcze w tym roku. Blue Origin chce wystrzelić na Księżyc swój lądownik Blue Moon i jest to bardzo ważna misja pod kątem dalszej współpracy z NASA przy programie Artemis.
Limp ujawnił, że firma zrobiła także postępy w trakcie analizy feralnego wybuchu pod koniec maja. Dodał jednak, że potrzebne są dalsze prace, co pozwoli uniknąć podobnych zdarzeń w przyszłości. Wstępna analiza wykazała usterki w pierwszym stopniu New Glenn. Rakieta ma liczne kamery i czujniki, co pozwala łatwiej ją monitorować oraz wyciągać wnioski w trakcie ewentualnych porażek.











