Dron spadł na jednostkę wojskową w Przasnyszu. 70 m od magazynu uzbrojenia
W woj. mazowieckim doszło do incydentu z udziałem drona. Rzecznik Żandarmerii Wojskowej potwierdził w rozmowie z polsatnews.pl, że urządzenie spadło na terenie 2. Ośrodka Radioelektronicznego w Przasnyszu, w odległości ok. 70 metrów od magazynu uzbrojenia. W związku ze zdarzeniem wszczęto dochodzenie.

W skrócie
- Dron spadł na teren 2. Ośrodka Radioelektronicznego w Przasnyszu, około 70 metrów od magazynu uzbrojenia.
- Rzecznik Żandarmerii Wojskowej poinformował, że urządzenie przypominało zabawkę i nie posiadało karty SIM ani pamięci.
- Wszczęto śledztwo dotyczące naruszenia przepisów ruchu lotniczego w wyznaczonej strefie powietrznej.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Co się stało w Przasnyszu? Rzecznik Żandarmerii Wojskowej wyjaśnia
Na jednostkę wojskową w Przasnyszu (woj. mazowieckie) spadł dron. Incydent potwierdził w rozmowie z polsatnews.pl rzecznik prasowy Żandarmerii Wojskowej płk Paweł Durka.
Niezidentyfikowane urządzenie trafiło na teren 2. Ośrodka Radioelektronicznego w Przasnyszu. Jest to polski oddział wojskowy rozpoznania radioelektronicznego. Dron wylądował ok. 70 metrów od magazynu uzbrojenia.
- Przesłuchano świadków i dokonano oględzin miejsca upadku maszyny - przekazał pułkownik.
Dron spadł na teren przasnyskiego ośrodka. Żandarmeria Wojskowa raeguje
2 Przasnyski Ośrodek Radioelektroniczny to wojskowa jednostka specjalistyczna Wojska Polskiego zajmująca się rozpoznaniem i walką radioelektroniczną - obserwacją i neutralizowaniem sygnałów radiowych oraz systemów łączności przeciwnika. Działalność jednostki wspiera bezpieczeństwo przestrzeni powietrznej i państwa, dostarczając kluczowych informacji wywiadowczych i analitycznych.
Jak podaje Radio Zet, służba dyżurna jednostki wojskowej zauważyła drona latającego nad jej terenem, a gdy znalazł się na ziemi, przeniosła go do jednego z budynków. Zdaniem informatora Radia Zet był to błąd, bo dron mógł zbierać dane z pola antenowego. Rzecznik Żandarmerii Wojskowej przekazał wstępne ustalenia dotyczące incydentu.
Dron nad jednostką wojskową w Przasnyszu. Wszczęto śledztwo
Rzecznik ŻW potwierdził w rozmowie z polsatnews.pl, że do zdarzenia doszło 28 stycznia i wyjaśnił, że dron jest mały, bez karty SIM i przypomina zabawkę.
- Już wiemy, że dron był bez kart pamięci SIM. Ze wstępnych ustaleń wygląda to na drona zabawkę, ale czekamy na opinię biegłych w tej sprawie - podał rzecznik prasowy Komendanta Głównego Żandarmerii Wojskowej.
Żandarmeria Wojskowa przekazała, że wszczęto dochodzenie w sprawie o czyn z art. 212 ust. 1, pkt 1, lit. a ustawy Prawo lotnicze - czyli naruszenia przepisów ruchu lotniczego w trakcie lotu statkiem powietrznym w określonej strefie powietrznej. Grozi za to kara pozbawienia wolności do pięciu lat.
Źródła: Gov.pl, Interia.pl, Polsatnews.pl, Radiozet.pl












