W skrócie
- Kolejna erupcja wulkanu Etna na Sycylii doprowadziła do paraliżu ruchu lotniczego i wprowadzenia najwyższego, czerwonego alertu z powodu chmury popiołu.
- Z powodu wstrzymania ruchu na lotnisku w Katanii utrudnienia objęły 154 rejsy lotnicze, w tym połączenia z Polską, a setki pasażerów utknęły na lotnisku.
- Pióropusz pyłu i gazu powstały w wyniku aktywności strombolijskiej osiągnął wysokość około 1,6 kilometra ponad kraterem i przemieszczał się na południe oraz południowy wschód.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Etna, nazywana też Mongibello (Piękna Góra), to najaktywniejszy wulkan w całej Europie, który co jakiś czas daje o sobie znać. W niedzielę z rana doszło do kolejnej erupcji. Już około godziny 7:45 odnotowano emisję popiołu wulkanicznego. W konsekwencji włoskie służby ogłosiły wstrzymanie ruchu lotniczego na Sycylii.
Ruch lotniczy w Sycylii sparaliżowany przez erupcję wulkanu Etna
Erupcja Etny postawiła służby w stan gotowości. W powietrzu pojawiła się ogromna chmura popiołu, która skutecznie uziemiła samoloty na pobliskim lotnisku. Na Sycylii wprowadzono najwyższy, czerwony alert lotniczy. Co to oznacza?
Wszystkie samoloty lecące w kierunku lotniska w Katanii musiały zostać przekierowane do innych portów lotniczych w okolicy. Natomiast te mające odlecieć ze stolicy wyspy zostały uziemione. Z informacji, które przekazał włoski lasicilia.it wynika, że utrudnienia objęły łącznie aż 154 rejsy lotnicze i wśród nich były także połączenia z Polską. Wybrane samoloty przekierowano do Palermo.
Zgodę na start wydawano wyłącznie wybranym samolotom. Były to maszyny przygotowane do odlotu i znajdujące się już na pasie startowym. W wyniku zaistniałych problemów na lotnisku w Katanii utknęły setki pasażerów.
Pióropusz nad wulkanem Etna osiągnął wysokość 1,6 kilometra
Etna była aktywna od około półtora tygodnia. Z informacji przekazanych przez Włoski Narodowy Instytut Geofizyki i Wulkanologii (INGV) wynika, że wylew lawy rozpoczął się 26 czerwca i potrwał do soboty. Na tym jednaka aktywność się nie skończyła.
Wylew lawy z Etny został wstrzymany, ale pojawiło się inne zjawisko wulkaniczne. To aktywność strombolijska, czyli gwałtowne i powtarzające się erupcje, co powoduje wyrzucanie materiału oraz gazów pod wysokim ciśnieniem. W konsekwencji powstała ogromna chmura pyłu.
Aktywność zaczęła się nasilać i ostatecznie pióropusz z pyłu oraz gazu osiągnął wysokość aż około 1,6 kilometra ponad kraterem. Chmura popiołu przemieszczała się na południe i południowy wschód, co doprowadziło do utrudnień w prowadzeniu operacji lotniczych nad wschodnią częścią Sycylii. Stąd decyzja włoskich służb dotycząca wydania czerwonego alertu, co w takiej sytuacji było koniecznością.












