W skrócie
- Od 20 września 2026 roku zaczną obowiązywać nowe przepisy dotyczące instalacji fotowoltaicznych, wprowadzające wymogi bezpieczeństwa, takie jak wyłączniki awaryjne i czujki dymu.
- Właściciele istniejących mikroinstalacji nie muszą ich przebudowywać, jednak każda planowana rozbudowa lub dołożenie modułów będzie wymagać spełnienia najnowszych wymogów prawnych.
- Eksperci wskazują na luki prawne i brak precyzyjnych definicji w rozporządzeniu, co według nich może prowadzić do szerokiego pola interpretacji i chaosu na rynku fotowoltaicznym.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Nowe przepisy dla fotowoltaiki od 20 września
Ministerstwo Rozwoju i Technologii kończy prace nad nowym rozporządzeniem, które ujednolica zasady montażu i eksploatacji fotowoltaiki w budynkach. Zmiany mają objąć zarówno dachy, jak i mikroinstalacje balkonowe, loggie czy tarasy. Wyznaczona data wejścia przepisów w życie to 20 września 2026 r. Obecnie mamy jednak do czynienia z projektem i termin - do momentu publikacji rozporządzenia w Dzienniku Ustaw - może ulec zmianie.
Sektor fotowoltaiki w Polsce odnotował w ostatnich latach ogromny wzrost, docierając do grupy ponad 1,6 mln prosumentów. Łączna moc instalacji przekroczyła 27 GW, co stawia nasz kraj w czołówce europejskiej transformacji energetycznej. Dynamiczny rozwój rynku wyprzedził jednak regulacje prawne. Nadal brakuje bowiem jednolitej ramy dla warunków technicznych.
Brak precyzyjnych wymogów prowadził do samowolki w projektowaniu i montażu systemów, powstawania rozbieżności w interpretacjach. Z punktu widzenia resortu stanowiło to potencjalne zagrożenie dla mieszkańców, a także służb ratowniczych. Dotychczasowe statystyki straży pożarnej nie pozwalały jednoznacznie określić, w ilu przypadkach instalacje PV były faktycznym źródłem pożaru, a w ilu jedynie brały w nim udział.
Nowe regulacje skupiają się w dużej mierze na kwestiach bezpieczeństwa. Przepisy nakładają obowiązek montażu wyłącznika awaryjnego PV, umożliwiającego szybkie odłączenie prądu stałego w sytuacji zagrożenia. Wprowadzone zostaną czujniki zwarć, rozwiązania monitorujące stan izolacji i autonomiczne czujki dymu umieszczane w pomieszczeniach z falownikami lub rozdzielnicami.
Wejdzie też w życie całkowity zakaz prowadzenia przewodów fotowoltaicznych w używanych przewodach dymowych, spalinowych i wentylacyjnych. Systemy DC będą musiały znajdować się głównie na zewnątrz budynków, z odpowiednim zabezpieczeniem w przypadku przebiegu przez wnętrze obiektu. Budynki zostaną oznakowane specjalnymi tabliczkami informującymi strażaków o obecności mikroinstalacji.
Rozporządzenie dotyczy też instalacji montowanych na balkonach, loggiach i tarasach, gdzie sposób mocowania musi ograniczać ryzyko przenoszenia ognia między kondygnacjami. Określone zostaną też odległości paneli słonecznych od okien i drzwi oraz zasady podziału dachów na strefy przeciwpożarowe - przy czym budynki jednorodzinne i rekreacyjne mają być częściowo zwolnione z tych wymogów.
Zaostrzone wymogi ochrony przeciwpożarowej
Nowe warunki techniczne nakładają szczegółowe wymagania w zakresie odłączania prądu po stronie DC. Nawet po odcięciu obiektu od sieci elektroenergetycznej moduły wystawione na promieniowanie słoneczne nieprzerwanie produkują napięcie, stanowiąc zagrożenie dla strażaków na dachu.
Inwestorzy będą musieli zaplanować trasę przewodów, lokalizację falownika i magazynu energii przed przystąpieniem do prac montażowych. Odpowiednie rozplanowanie okablowania ułatwi późniejszą rozbudowę instalacji oraz dołożenie domowego magazynu energii.
Standardy obejmą także akumulatorowe magazyny energii w zakresie ich obudowy, wentylacji, usytuowania i awaryjnego wyłączania. Odpowiedni dobór pojemności magazynu do rzeczywistego zużycia energii w gospodarstwie domowym pozwoli uniknąć problemów technicznych.
Ulgę powinni natomiast odczuć właściciele istniejących mikroinstalacji, jako że nie będą musieli ich przebudowywać po wejściu w życie nowego prawa, o ile zostały wykonane zgodnie z obowiązującymi wcześniej zasadami. Dopiero planowana rozbudowa lub dołożenie nowych modułów wymusi spełnienie najnowszych wymogów prawnych.
Niespójne przepisy stwarzają ryzyko chaosu
Eksperci rynku energetycznego pozytywnie oceniają samą próbę uregulowania branży, jednak wytykają twórcom projektu szereg niedomówień. Główny problem stanowi brak jednoznacznego rozstrzygnięcia, jak traktować starsze instalacje rozbudowywane po wejściu w życie nowych przepisów.
Dla instalacji o mocy wyższej niż 6,5 kW wymagana jest opinia rzeczoznawcy ds. zabezpieczeń przeciwpożarowych. Projekt nie precyzuje natomiast, jaki podmiot ma oceniać zgodność z regulacjami w przypadku mniejszych mikroinstalacji domowych.
Wątpliwości budzi zamienne stosowanie określeń "instalacja fotowoltaiczna" i "urządzenie fotowoltaiczne", przy czym oficjalną definicję ma tylko to pierwsze. Brak spójności dotyczy również przepisów określających montowanie instalacji na wysokości przekraczającej 25 metrów. Analitycy wskazują, że niejednoznaczne zapisy dadzą szerokie pole do interpretacji, stwarzając ryzyko pogłębienia dotychczasowego chaosu.














