Koniec gotówki. W tym kraju czynsz i rachunki zapłacisz tylko kartą
Uzbekistan wykonał radykalny krok w stronę cyfryzacji gospodarki. Od 1 kwietnia 2026 r. w tym azjatyckim kraju obowiązują płatności bezgotówkowe dla szerokiego katalogu transakcji. Reforma ma na celu ograniczenie szarej strefy. Nowe regulacje wymuszają płatności kartą m.in. za usługi państwowe, media w domu, wyroby akcyzowe, nieruchomości, paliwo i ładowanie pojazdów elektrycznych, a każda transakcja przekraczająca ustaloną wartość musi być zarejestrowana w systemie. W związku z tą drastyczną zmianą narasta społeczne wzburzenie, a frustrację potęguje system prowizji za doładowanie karty.

W skrócie
- Od 1 kwietnia 2026 r. Uzbekistan wprowadził obowiązek płatności bezgotówkowych dla szerokiego katalogu transakcji, obejmujących m.in. usługi państwowe, media, towary akcyzowe, nieruchomości, pojazdy i paliwa.
- Nowe przepisy wywołały społeczne wzburzenie i krytykę ze względu na prowizje przy doładowaniu kart oraz techniczne trudności, szczególnie na stacjach benzynowych.
- Politycy opozycji wskazali na niekonstytucyjność reformy i brak przygotowań infrastrukturalnych, podczas gdy przedstawiciele banku podkreślają wygodę płatności cyfrowych.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Uzbekistan wymaga płatności bezgotówkowych za podstawowe dobra
Zgodnie z dekretem prezydenckim z grudnia 2025 r. Uzbekistan wprowadził obowiązek dokonywania płatności bezgotówkowych dla szerokiego katalogu transakcji. Azjatycki kraj zamierza w ten sposób unowocześnić sektor finansowy, ale także ograniczyć szarą strefę. Zmiany weszły w życie 1 kwietnia 2026 r., wymuszając płatności elektroniczne za liczne towary i usługi, wliczając w to:
- Usługi administracyjne: wszelkie opłaty za świadczenia oferowane przez organy państwowe.
- Media i zasoby komunalne: rachunki za energię elektryczną, gaz ziemny oraz wodę pitną (z wyłączeniem wpłat dokonywanych bezpośrednio w kasach bankowych).
- Wyroby akcyzowe: zakup produktów alkoholowych oraz tytoniowych.
- Transport i paliwa: sprzedaż detaliczna paliw na stacjach benzynowych oraz opłaty za ładowanie pojazdów elektrycznych.
- Rynek nieruchomości: wszystkie transakcje kupna i sprzedaży domów, mieszkań oraz gruntów.
- Rynek motoryzacyjny: handel pojazdami specjalistycznymi oraz samochodami z kategorii M, N, O i G, których wiek nie przekracza 10 lat.
- Transakcje o dużej wartości: zakup towarów i usług o wartości przekraczającej 25 mln sumów (ok. 7460 zł, wyjątek stanowią produkty rolne).
Jak działają teraz większe transakcje w Uzbekistanie? Ministerstwo Sprawiedliwości wdrożyło ponadto system elektronicznej wymiany danych między bankami a notariuszami, będący podstawą nowego procesu certyfikacji umów. Płatność za dom czy samochód nie jest już przekazywana bezpośrednio do ręki sprzedawcy w momencie podpisywania dokumentów, ale musi zostać wcześniej potwierdzona przez instytucję finansową, co daje notariuszowi podstawę do sfinalizowania transakcji.
Nowa procedura zakupowa opiera się na wykorzystaniu rachunków powierniczych typu escrow. Kupujący składa w banku wniosek i deponuje ustaloną kwotę w formie gotówkowej lub bezgotówkowej. Jeśli zakup jest finansowany z kredytu, bank powiadamia o tym notariusza drogą elektroniczną. Dopiero po uzyskaniu cyfrowego potwierdzenia, że środki są zabezpieczone, strony mogą przystąpić do podpisania umowy u notariusza. Po zakończeniu formalności pieniądze są przelewane na konto sprzedającego lub, na jego wyraźne życzenie, wypłacane w gotówce. Takie rozwiązanie ma zapewnić maksymalne bezpieczeństwo i rzetelność przetwarzania informacji o transakcjach.
Paraliż na stacjach benzynowych i spadek siły nabywczej pieniądza
Nowe przepisy wymusiły drastyczną zmianę w codziennym funkcjonowaniu obywateli Uzbekistanu, wywołując falę krytyki i znaczące utrudnienia w całym kraju. Choć władze w Taszkencie argumentują, że reforma jest kluczowym elementem walki z szarą strefą, rzeczywistość milionów Uzbeków wypełniły kolejki, dodatkowe koszty i techniczne bariery.
Skarżą się zwłaszcza kierowcy. Zakup benzyny, oleju napędowego czy gazu za gotówkę stał się nielegalny, co sparaliżowało pracę stacji benzynowych. Tankowanie, które dawniej zajmowało chwilę, teraz ciągnie się w nieskończoność przez awarie internetu i brak infrastruktury.
Frustrację potęguje system prowizji. Osoby dysponujące gotówką muszą korzystać z punktów Paynet, aby zasilić karty płatnicze. Operacja ta obciążona jest opłatą w wysokości 3 proc., co w praktyce oznacza spadek siły nabywczej obywateli. Jeden z przedsiębiorców, Chajotillo Bajbajew, cytowany przez Radio Wolna Azja, obrazuje to jasno: "Jeśli zdeponujesz 100 tys., na kartę trafia 97 tys. rubli. Używasz tej kwoty na zakup benzyny lub gazu".
W mediach społecznościowych krążą nagrania zdesperowanych obywateli, którzy czują się oszukani przez państwo. Jeden z mężczyzn w apelu skierowanym bezpośrednio do prezydenta pyta o sens i sprawiedliwość wprowadzonych zmian: "Wybraliśmy cię na przywódcę ludu. Zagłosowaliśmy na ciebie. Ale wiedz, że zwykli ludzie cierpią. Oddajemy ponad 3 proc. jakiejś nieznanej firmie. Paynet jest tu pierwszym beneficjentem".
Brak transparentności w kwestii tego, kto faktycznie zarabia na prowizjach, podsyca domysły o korupcyjnym tle reformy, która teoretycznie miała ową korupcję zwalczać.
Opozycja krytykuje za niekonstytucyjność, bank zapewnia o wygodzie
Głosy krytyki płyną również ze strony polityków opozycyjnych. Khidirnazar Allakulov wskazuje na prawny i konstytucyjny paradoks nowej sytuacji. Zwraca on uwagę na treść widniejącą na narodowej walucie. "[Na banknocie] jest napisane: 'uzbecki sum jest obowiązkowym środkiem płatniczym przyjmowanym według wartości nominalnej we wszystkich rodzajach płatności'. Ale obrót nim został ograniczony. Gdzie tu jest prawo? Dlaczego uchwalane są prawa i przepisy, które nie są zgodne z konstytucją" - pyta przedstawiciel partii socjaldemokratycznej.
Polityk podkreśla, że rząd kompletnie zignorował etap przygotowań, nie zapewniając odpowiedniej liczby bankomatów i terminali, zwłaszcza w regionach oddalonych od stolicy.
Mimo narastającego chaosu przedstawiciele administracji państwowej podtrzymują optymistyczną narrację. Nodir Saidullajew, pierwszy wiceprezes Banku Centralnego Uzbekistanu, przekonuje, że obywatele nie powinni czuć się poszkodowani. "Płatności bezgotówkowe nie są ograniczeniem ani utrudnieniem, lecz środkiem mającym na celu zapewnienie wygody" - wyjaśnił. Dla społeczeństwa, w którym znaczna część osób pracuje w handlu bazarowym i operuje fizycznym pieniądzem, przejście na nowy system nie ma nic wspólnego z wygodą. Ludzie czują się oszukani.
Mimo zrozumiałej krytyki wprowadzenie tych reform zbiega się w czasie z rosnącym wzrostem zaufania obywateli do płatności cyfrowych. Dane Banku Centralnego oraz Azjatyckiego Banku Rozwoju wskazują na ogromny skok technologiczny w społeczeństwie - podczas gdy w 2021 r. z cyfrowych form płatności korzystało jedynie 39 proc. respondentów, w 2025 r. odsetek ten wzrósł do 72 proc. To powszechne przyjęcie nowoczesnych narzędzi finansowych stało się oficjalnym uzasadnieniem dla wprowadzenia nowych przepisów, które tworzą nową rzeczywistość dla 37,7 mln mieszkańców byłej republiki radzieckiej.










