Latające samochody, roboty i kosmos. Prognozy przyszłości sprzed stu lat
W dwudziestoleciu międzywojennym ludzie marzyli o futurystycznym XXI wieku pełnym latających samochodów, robotów domowych i podboju kosmosu. Choć technologia rzeczywiście zmieniła życie, wiele dawnych prognoz pozostało na papierze. Dopiero niektóre, jak wideorozmowy czy smartfony, okazały się zaskakująco trafne.

W latach 20. XX wieku ludzie mieli bardzo futurystyczne wyobrażenia o XXI wieku. Wiele z nich było zaskakująco trafnych, ale równie dużo kompletnie mijało się z rzeczywistością. Dominowało przekonanie, że technologia rozwiąże niemal każdy problem i całkowicie zmieni codzienne życie.
Jak przed stu laty wyobrażano XXI wiek? Wizje robotów i kosmicznych podróży
Jednym z najpopularniejszych motywów były latające samochody. Artyści i futuryści wyobrażali sobie miasta pełne powietrznych aut, unoszących się nad ulicami. Uważano, że zwykłe drogi staną się przestarzałe, a ludzie będą przemieszczać się między dachami budynków. Do dziś to się nie spełniło, choć istnieją prototypy takich pojazdów. Futuryzm odegrał ogromną rolę w tworzeniu takich wizji. Fascynacja maszynami, szybkością i elektrycznością była wtedy ogromna.

Bardzo często przewidywano też automatyzację pracy domowej. W gazetach i ilustracjach pojawiały się roboty gotujące obiady, sprzątające mieszkania i opiekujące się dziećmi. W pewnym sensie część tych prognoz się sprawdziła - dziś istnieją roboty sprzątające, inteligentne urządzenia czy asystenci głosowi, ale nie w tak spektakularnej formie, jak oczekiwano.
Ludzie sprzed wieku wierzyli również, że będziemy pracować znacznie mniej. Zakładano, że maszyny przejmą większość obowiązków, a człowiek będzie miał mnóstwo wolnego czasu. Niektóre prognozy mówiły nawet o 15-godzinnym tygodniu pracy. Tymczasem technologia często po prostu zwiększyła tempo życia i oczekiwania wobec pracowników.
Ogromne nadzieje wiązano z podbojem kosmosu. Po rozwoju lotnictwa wielu ekspertów uważało, że do początku XXI wieku ludzie będą mieszkać na Księżycu i regularnie podróżować między planetami. Powstawały ilustracje pokazujące kosmiczne miasta i rodzinne wycieczki rakietami. Misja Apollo 11 później tylko podsyciła te oczekiwania, choć rzeczywistość okazała się znacznie trudniejsza i droższa.

Niektórzy uważali, że w XXI wieku cechy dzieci będzie można precyzyjnie zaprogramować, a one same będą rozwijały się w laboratoriach. Dzisiaj ta wizja wydaje się nieprawdopodobna. Medycyna rozwinęła się jednak w wielu obszarach, choćby w zapłodnieniu in vitro.
Niektóre z przepowiedni się sprawdziły
Część z tych wizji była jednak wyjątkowo trafna. Przewidywano na przykład możliwość rozmów na odległość z obrazem, czyli coś bardzo podobnego do wideorozmów. Pojawiały się też koncepcje przenośnych urządzeń komunikacyjnych przypominających smartfony czy też pomysły zakupów bez wychodzenia z domu.










