Microsoft zwolnił szefa w Izraelu. Chmura Azure inwigilowała Palestyńczyków
Microsoft zwolnił dyrektora swojego izraelskiego oddziału, Alona Haimovicha, po wewnętrznym śledztwie dotyczącym wykorzystania chmury Azure przez Ministerstwo Obrony Izraela. Wykazało ono brak transparentności i naruszenie zasad etycznych firmy, zwłaszcza w kontekście inwigilacji Palestyńczyków prowadzonej przez Jednostkę 8200. W obliczu masowych protestów pracowników i zagrożeń regulacyjnych w Europie korporacja ograniczyła współpracę z armią, a nadzór nad izraelską filią przejął oddział we Francji. IDF tymczasem bez przeszkód korzysta z usług Google i Amazona w ramach projektu "Nimbus".

W skrócie
- Microsoft zwolnił szefa izraelskiego oddziału po dochodzeniu w sprawie użycia chmury Azure przez Ministerstwo Obrony Izraela oraz stwierdzonych naruszeniach zasad etycznych.
- We wrześniu 2025 r. Microsoft wypowiedział umowę z Jednostką 8200 z powodu wykorzystania usług do masowej inwigilacji Palestyńczyków, co wykazało wewnętrzne śledztwo firmy.
- W wyniku nacisków pracowników i zagrożeń regulacyjnych Microsoft ograniczył współpracę z izraelską armią, która zamiast tego korzysta z usług Google i Amazona w ramach projektu Nimbus.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Microsoft zwolnił dyrektora swojej filii w Izraelu
Microsoft jako jeden z czołowych dostawców chmury obliczeniowej na świecie oferuje swoje usługi także rządom i armiom. Firma posiada jednak kodeks etyczny i zasady użytkowania, na których łamanie nie wyraża zgody. I tym razem miarka się przebrała. Kontrowersje wokół etyki wykorzystywania infrastruktury Microsoft Azure doprowadziły do zwolnienia Alona Haimovicha, dotychczasowego General Managera izraelskiego oddziału korporacji.
Oficjalny komunikat Microsoftu w tej sprawie ("Israel Subsidiary Leadership Changes") jest dość zdawkowy i ostrożny. Treść ogranicza się jedynie do potwierdzenia zmiany na stanowisku dyrektora oraz uznania dotychczasowych zasług Haimovicha we wdrażaniu technologii w swoim regionie. Kulisy sprawy wskazują tymczasem na głęboki kryzys zaufania między centralą w Redmond a lokalnym kierownictwem.
Z ustaleń wynika, że Haimovich opuszcza stanowisko po wewnętrznym dochodzeniu dotyczącym współpracy z izraelskim Ministerstwem Obrony oraz potencjalnego naruszenia wewnętrznej polityki etycznej firmy. Nie postawiono mu jednak żadnych zarzutów.
Gigant nie zgadza się na wykorzystanie chmury Azure do inwigilacji Palestyńczyków
Microsoft zdecydował się przeprowadzić kontrolę po doniesieniach o wykorzystywaniu infrastruktury chmurowej Azure do celów militarnych i wywiadowczych w ramach konfliktu w Strefie Gazy. Szczególne zaniepokojenie wzbudziła aktywność Jednostki 8200, podległej izraelskiemu wywiadowi wojskowemu. We wrześniu 2025 r. gigant z Redmond jednostronnie wypowiedział umowę tej formacji po tym, jak brytyjski dziennik "The Guardian" ujawnił skalę gromadzenia danych o Palestyńczykach.
Jak wyjaśniał wówczas Brad Smith, prezes Microsoftu odpowiedzialny m.in. za jego sprawy prawne, chodziło o "wykorzystanie Azure przez IDF do przechowywania nagrań rozmów telefonicznych pozyskanych poprzez rozległą i masową inwigilację w Gazie i na Zachodnim Brzegu", zaś decyzja o wszczęciu śledztwa była "oparta na dwóch zasadach: ochronie prywatności i zapobieganiu masowej inwigilacji obywateli".
Wewnętrzne dochodzenie, przeprowadzone przez specjalny zespół wysłany z centrali w amerykańskim Redmond do Izraela, wykazało brak transparentności ze strony lokalnego zarządu w kwestii sposobu, w jaki systemy Microsoftu były wykorzystywane przez resort obrony. Wykryte wzorce użytkowania miały naruszać regulamin usług firmy, co narażało giganta technologicznego na ryzyko prawne i regulacyjne, szczególnie w Europie, gdzie znajdują się serwery obsługujące część tych kontraktów.
Procesy te doprowadziły do drastycznych zmian w strukturze lokalnej filii. Microsoft Israel stracił dotychczasową autonomię i podległość regionalnemu biuru w Dubaju, przechodząc pod bezpośredni nadzór oddziału Microsoft France.
Project Nimbus. Izrael bez przeszkód korzysta z infrastruktury Google i Amazona
Microsoft podjął to zdecydowane działanie nie tylko w odpowiedzi na doniesienia prasowe. Zadziałała też bezprecedensowa presja wewnętrzna. Pracownicy firmy wielokrotnie protestowali przeciwko kontraktom z Siłami Obronnymi Izraela, m.in. podczas konferencji deweloperskiej w Seattle pod hasłem "No Azure for Apartheid".
Brad Smith postawił sprawę jasno: "Microsoft nie jest rządem ani państwem - jesteśmy prywatną firmą - i jak każda firma decydujemy, jakie produkty i usługi oferujemy naszym klientom".
Odejście Haimovicha oraz kilku innych menedżerów następuje w kluczowym momencie, w którym Ministerstwo Obrony Izraela przygotowuje się do odnowienia kontraktów pod koniec roku. Choć obie strony wydają się zainteresowane kontynuacją współpracy, jej skala prawdopodobnie ulegnie znacznej redukcji. Wiele jednostek przeniosło już swoją infrastrukturę do Google Cloud oraz Amazon Web Services (AWS), które w ramach projektu "Nimbus" oferują serwery na terytorium Izraela.
Wszyscy ci dostawcy usług chmurowych są krytykowani z różnych powodów. Microsoft balansuje między interesami biznesowymi a rygorystycznym przestrzeganiem własnych zasad ochrony prywatności i w zależności od tego, w którą stronę przechyli się szala, spotyka się z ostrym sprzeciwem etycznym ze strony pracowników i organizacji praw człowieka albo z zarzutami o nielojalność i utratę zaufania w relacjach z sektorem rządowym.
Od lat protestują też pracownicy Google i Amazona. Nie brakuje doniesień np. o zwolnieniu przez Google 28 pracowników, którzy sprzeciwiali się sprzedaży technologii Izraelowi w 2024 r. albo o akcji ponad 100 pracowników Amazona, którzy oprotestowali wspomniany "Project Nimbus" podczas Międzynarodowego Dnia Solidarności z Narodem Palestyńskim w 2023 r. Firmy te jednak - w przeciwieństwie do Microsoftu - nie zdecydowały się na zaniechanie kontraktów.
Nie chodzi jedynie o podejście biznesowe, ale też o zobowiązania wobec rządu Izraela wynikające z umów, które w praktyce niemal uniemożliwiają firmom Google i Amazon jednostronne wycofanie się bez ogromnych konsekwencji prawnych i finansowych. Będą one jednak mogły zdecydować się na nieodnowienie kontraktów z Izraelem. W kolejnych miesiącach poznamy ich decyzje.










