Na składanego iPhone'a czekaliśmy latami. Co już o nim wiemy?
Składany iPhone zbliża się wielkimi krokami i będzie to pierwszy telefon tego typu w ofercie Apple. Do sieci przedostały się nowe informacje obejmujące projekt. Co zaoferuje składany iPhone i czym będzie wyróżniać się na tle konkurencji? Poza wysoką ceną, bo ta oczywiście nie będzie niska.

Apple w tym roku planuje wprowadzić do oferty pierwszego składanego iPhone'a, nad którym prace trwają od lat. Premiera telefonu ma odbyć się za kilka miesięcy, a tymczasem do sieci przedostają się kolejne informacje. Co wiemy o tym smartfonie?
Składany iPhone to smartfon typu "książka"
Zacznijmy od głównego zarysu całej konstrukcji. Składany iPhone to telefon, który ma być podobny do modelu Samsung Galaxy Z Fold 7 oraz podobnych urządzeń. Będzie to więc składak typu "książka", który ma prostokątny wyświetlacz składany do środka. Natomiast na jednej z połówek obudowy znajdzie się dodatkowy ekran.
Główny wyświetlacz to rozkładany panel OLED-owy o przekątnej około 7,8 cala. Wiemy, że produkcja tego ekranu została powierzona Koreańczykom z firmy Samsung Display. Ma to być wysokiej klasy wyświetlacz z konkretnymi parametrami. Ponadto zgięcie występujące w połowie ekranu ma tu być w zasadzie niewidoczne. To problem, z którym obecnie borykają się inni producenci składaków.
Wiemy, że nie znajdziemy tu charakterystycznego wcięcia w kształcie podłużnej pigułki, które jest obecne w iPhone'ach od czasu modeli 15 Pro. Wynika to z braku obecności funkcji Face ID, która wymaga umieszczenia dodatkowych elementów do obsługi takiego rozwiązania. Możliwe, że pojawi się tylko okrągłe wycięcie dla kamery do selfie.
Drugi ekran to 5,5-calowy wyświetlacz znajdujący się na jednej z połówek konstrukcji. Użytkownicy będą mogli w ten sposób korzystać z telefonu po jego zamknięciu. Na drugiej części znajdzie się aparat fotograficzny.
Apple planuje powrót Touch ID i tylko dwa kolory obudowy
Touch ID to funkcja z zakresu biometrii, która towarzyszyła nam w iPhone'ach przed laty jeszcze przed wprowadzeniem Face ID. Składany telefon Apple ponownie otrzyma to rozwiązanie, ale skaner linii papilarnych nie zostanie schowany pod ekranem. Firma planuje umieścić czytnik w bocznym przycisku. Podobnie jest w części iPadów.
Nowe szczegóły konstrukcji ujawnił leaker Instant Digital, który w przeszłości serwował sprawdzone plotki z obozu Apple (choć nie zawsze). Źródło twierdzi, że jedna z krawędzi telefonu będzie gładka i nie znajdą się tam żadne przyciski. Te trafią na drugi bok oraz górę i ich rozmieszczenie ma być podobne do tego, co znamy z innych urządzeń marki. To oznacza, że:
- przycisk zasilania z Touch ID i sterowanie aparatem znajdzie się na prawej krawędzi telefonu.
- przyciski głośności będą na górnej krawędzi po prawej stronie (jak w iPadach Mini).
Przy okazji dowiadujemy się, że składany iPhone ma być sprzedawany tylko w dwóch kolorach obudowy. Pewnym jest biały, ale na drugi jeszcze się konkretnie nie zdecydowano. Można tylko zakładać, że będzie to czarny lub ciemnoszary, ale na razie są to tylko przypuszczenia.
Składany iPhone z aparatem jak w modelu Air
Następnie mamy aparat fotograficzny, który znajdzie się na jednej z połówek obudowy. Przecieki sugerują, że będzie to dizajn wzorowany na iPhonie Air. To oznacza, że powinniśmy spodziewać się wyspy dla obiektywów w postaci podłużnej pastylki, która będzie ciemna. Niezależnie od koloru obudowy.
Na szczęście dotyczy to głównego zarysu, a same możliwości aparatu mają być większe niż w iPhonie Air, który ma tylko jeden obiektyw. W składanym telefonie będą dwa. Ponadto na garbie ma znaleźć się dioda doświetlająca LED oraz mikrofon.
Dokładna specyfikacja techniczna kamery nie jest znana. Główny obiektyw z pewnością zostanie połączony z 48-megapikselowym sensorem. Drugim może być teleobiektyw lub obiektyw ultraszerokokątny. Na co zdecydowało się Apple? To na razie owiane jest tajemnicą.
Mocny procesor Apple A20 Pro i pojemna bateria
Pod obudową składanego iPhone'a znajdzie się nowy procesor Apple A20 Pro, czyli ten sam czip, który znajdzie się w modelach z serii 18 Pro. Specyfikacja układu nie jest znana, ale wiadomo, że będzie to pierwszy SoC z logo nadgryzionego jabłka wykonany w 2-nm litografii TSMC (Taiwan Semiconductor Manufacturing Company Limited).
Procesor będzie wspomagany przez 12 GB pamięci RAM i zapewne zaoferuje nawet o kilkadziesiąt proc. lepszą wydajność (zwłaszcza w przypadku GPU) względem A19 z iPhone'ów 17. Przy okazji dowiadujemy się, że płyta główna, na której znajdzie się A20 Pro, ma być umieszczona po prawej stronie telefonu. Pozwoli to uniknąć prowadzenia przewodów z przycisków na większe odległości.
Bateria składanego iPhone'a ma być o rekordowo dużej pojemności. W rzeczywistości spodziewamy się dwóch akumulatorów umieszczonych pod obudową obu połówek konstrukcji smartfona. Będą to cienkie baterie, które znamy już z iPhone'a Air czy dedykowanego mu powerbanka MagSafe, gdzie w rzeczywistości umieszczono identyczny akumulator i zredukowano jego poziom ładowania.
Ceny składanego iPhone'a będą wysokie
Ceny pierwszego składaka Apple nie są na razie znane, ale z pewnością nie będą niskie. Konkurencyjne telefony tego typu można nabyć za mniej niż 2 tys. dol., ale u Apple może być drożej. Mówi się o wyższych cenach, które mogą startować nawet od około 2,4 tys. dol.
Jeśli tak będzie, to w Polsce zapłacimy kilkanaście tys. złotych. Dla porównania iPhone Air w Stanach Zjednoczonych jest dostępny od 999 dolarów. W Polsce od 5299 złotych. Mnożąc kwotę razy 2,4 otrzymujemy blisko 13 tys. złotych.
W podstawowej konfiguracji sprzętowej składany iPhone ma dostać 256 GB miejsca na dane. Oczywiście w ofercie pojawią się też pojemniejsze wersje, ale ceny będą jeszcze wyższe. W opcji 2 TB może to być nawet około 20 tys. złotych!
Kiedy premiera składanego iPhone'a?
Składany iPhone ma być gwoździem tegorocznej konferencji Apple we wrześniu, gdzie zostaną zaprezentowane także dwa modele z serii 18 Pro. Sama zapowiedź to jedno, ale na dostępność w sklepach być może trzeba będzie poczekać znacznie dłużej.
Mówi się, że składany iPhone do sklepów może trafić dopiero późniejszą jesienią. W zasadzie z podobną sytuacją mieliśmy do czynienia wraz z jubileuszowym iPhonem X. Ten również został pokazany we wrześniu, ale do sprzedaży trafił dopiero w listopadzie.









