Pierwsza taka kolej w kraju. Szwajcaria stawia na półautonomiczne pociągi
Wąskotorowa Kolej Waldenburg w Szwajcarii stała się pierwszą koleją w kraju z półautonomicznymi pociągami. Obsługa jest wspomagana przez nowoczesny system NOVA Pro opracowany przez firmę Stadler. W planach jest rozwój projektu i osiągnięcie pełnej automatyzacji do 2030 roku.

Szwajcaria uruchamia pierwszą półautonomiczną kolej
W Szwajcarii spółka kolejowa BLT Baselland Transport wprowadziła półautomatyczną obsługę pociągów. Wąskotorowa Kolej Waldenburg to pierwszy tego typu projekt w kraju. Wcześniej, do 6 kwietnia 2021 r., Waldenburbahn jako jedyna szwajcarska kolej pasażerska kursowała po torach o rozstawie 750 mm, by w 2022 r. przejść modernizację (rozstaw metrowy, nowy tabor). W grudniu 2025 roku BLT otrzymało od Federalnego Urzędu Transportu Szwajcarii licencję na uruchomienie półautomatycznych pociągów. Niedawno rozpoczęto eksploatację.
Wdrożenie nowego projektu stało się możliwe m.in. za sprawą nowoczesnej technologii sygnalizacyjnej stworzonej przez firmę Stadler. Na potrzeby trasy Kolei Waldenburg przedsiębiorstwo przygotowało cyfrowy system zarządzania ruchem kolejowym.
Automatyczna jazda, ludzki nadzór. Nowy standard na kolei
Trasa Kolei Waldenburg przebiega w kantonie Bazylea-Okręg. Kolej łączy stolicę kantonu - Liestal - z gminą Waldenburg, prowadząc m.in. przez Hölstein i Oberdorf. Długość trasy to nieco ponad 13 km.
Waldenburgbahn działa teraz w stopniu GoA2 - to jazda półautonomiczna z maszynistą na pokładzie, gdzie maszynista jest wspomagany przez automatyczne systemy. Kolej Waldenburg opiera się teraz na NOVA Pro, przeprojektowanym przez Stadlera systemie CBTC, wyjaśnia "Na Kolei".
System ten reguluje prędkość, w tym przestrzeganie ograniczeń, optymalizuje przejazdy, kontroluje zatrzymywanie pociągów na stacji. Maszynista nadzoruje wsiadanie i wysiadanie pasażerów oraz reaguje na niebezpieczeństwa, by w razie potrzeby przejąć kontrolę nad pociągiem. To połączenie prowadzi do płynniejszej i bardziej punktualnej jazdy.
- Można dzięki temu zmniejszyć opóźnienia i zapobiec przedwczesnym odjazdom z przystanków. Podróże są już bardziej przewidywalne i oszczędzają zasoby. W niedalekiej przyszłości technologia ta zapewni połączenia dostosowane do popytu i potrzeb klientów. Ostatecznie skorzystają na tym nasi pasażerowie - wyjaśnia przytaczany przez "Rynek Kolejowy" Philipp Glogg, dyrektor techniczny BLT.
To dopiero początek. W planach jest pełna automatyzacja
Wdrożenie półautomatycznego systemu sterowania stanowi element rozległego projektu modernizacyjnego prowadzonego przez BLT. Od 2022 roku na tej trasie kursuje 10 nowych pociągów zespołowych wyprodukowanych przez firmę Stadler, a cała infrastruktura 13-kilometrowej linii została zmodernizowana: obejmuje to tory, stacje, urządzenia sygnalizacyjne oraz systemy sterowania.
BLT planuje też wprowadzić w pełni automatyczne manewrowanie pociągami w nowej zajezdni zlokalizowanej w Waldenburgu. Od końca 2026 roku na terenie zajezdni pociągi będą kursować autonomicznie, w trybie GoA4, bez obecności załogi na pokładzie, zaznacza "Railway Pro". Projekt obejmuje też dalszą automatyzację.
- Teraz zamiarem jest konsekwentne dążenie do rozwoju tego projektu i osiągnięcie pełnej automatyzacji do 2030 roku. To nasz cel, który będziemy realizować krok po kroku wspólnie z firmą Stadler Signaling - mówi przytaczany przez "Rynek Kolejowy" Frédéric Monard, dyrektor generalny BTL.











