Polacy budują i testują własne rakiety. Początek kosmicznej rewolucji?
Rakiety suborbitalne kojarzą nam się głównie z mocarstwami, ale w Polsce również prowadzone są prace nad podobnymi konstrukcjami. Są to m.in. Perun firmy SpaceForest czy Bursztyn. Ponadto testowana jest nowa polska rakieta, która nie ma jeszcze nazwy, ale niedawno wystrzelono ją z poligonu w Ustce. Po co nam takie konstrukcje?

Polska z pewnością nie jest gigantem w branży kosmicznej, choć nasza branża w tym sektorze ciągle rośnie. Opracowaliśmy własne satelity i rozwiązania rodzimych inżynierów są wykorzystywane w różnych misjach kosmicznych. Budujemy również własne rakiety i choć nie są one jeszcze w pełni gotowe, tak są to bardzo ciekawe projekty.
Polska rakieta Perun firmy SpaceForest wspierana przez ESA
Pierwszą polską rakietą jest Perun, nad którą prace trwają od kilku lat. Rozwija ją prywatna firma SpaceForest, która uzyskała m.in. finansowanie od Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) w ramach kontraktu "Boost!" w wysokości aż 2,4 mln euro (ponad 10 mln złotych). W jego ramach firma zobowiązała się do przeprowadzenia czterech prób lotów suborbitalnych do końca 2026 r.
Perun to niewielka rakieta. Konstrukcja ma około 11 metrów wysokości oraz 45 centymetrów średnicy. Wyposażono ją w hybrydowy silnik SF-1000, gdzie w roli paliwa wykorzystano parafinę. Utleniaczem jest podtlenek azotu. Docelowo SpaceForest chce zapewnić możliwość wynoszenia ładunków o masie do 50 kilogramów na wysokość do 150 kilometrów nad powierzchnią Ziemi, czyli poza umowną granicę z kosmosem.

Rakieta Perun ma być odzyskiwana, co znacząco zmniejszy koszty każdego lotu. Latem 2023 r. odbył się testowy lot z Centralnego Poligonu Sił Powietrznych w Ustce, który przerwano na wysokości 22 kilometrów. Jednak obie części konstrukcji odzyskano po tym, jak opadły one na spadochronach.
Ostatni lot rakiety Perun odbył się w sobotę 23 listopada i ponownie na miejsce startu wybrano Centralny Poligon Sił Powietrznych w Ustce. SpaceForest w ładowni umieściło różne eksperymenty. Wśród nich były THOR 1/2 i 2/2 będące próbami biologicznymi, odbiornik PLUTONIC czy kultury SCOBY AstroFarms Kombucha.

Warto dodać, że SpaceForest pracowało przed Perunem nad inną rakietą, którą nazwano Bigos. Była to mniejsza konstrukcja o długości 5,5 metra oraz średnicy 204 milimetrów (w przypadku Bigos 4). W ten sposób firma zdobyła doświadczenie, które następnie wykorzystano przy budowie nowej konstrukcji, a w dalszych planach jest jeszcze większa.
W rakiecie Perun pokłada się duże nadzieje. ESA wierzy, że taka konstrukcja pozwoli na tanie wynoszenie w kosmos niewielkich ładunków. Na przykład małych satelitów.
Rakieta ILR-33 Bursztyn poleciała w kosmos na wysokość 101 kilometrów
Kolejną polską rakietą jest ILR-33 Bursztyn, która jako jedyna rodzima konstrukcja przekroczyła umowną granicę z kosmosem. Nastąpiło to w trakcie lotu latem 2024 r. z Centrum Kosmicznego Andøya w Norwegii. Była to pierwsza misja wersji 2K z pełnym zatankowaniem, gdzie udało się osiągnąć wysokość aż 101 kilometrów.
ILR-33 Bursztyn to polska rakieta suborbitalna opracowana przez Sieć Badawczą Łukasiewicz - Instytut Lotnictwa. Jest to konstrukcja wielostopniowa, która powstała w celu zgłębienia doświadczeń nie tylko w budowie rakiet, ale także silników rakietowych.

Rakieta jest wysoka na 5,5 metra i ma 230 milimetrów średnicy. Jest więc mniejsza od Peruna. Główny silnik jest hybrydowy i został opracowany w Polsce. Ponadto wykorzystano tu dwa wzmacniacze umieszczone po bokach głównego stopnia.
Pierwszy lot rakiety ILR-33 Bursztyn odbył się w 2017 r., kiedy to została wystrzelona z Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych w Drawsku. Konstrukcja wzniosła się wtedy na wysokość 15 kilometrów i udało się sprawdzić jej systemy. W późniejszych latach wystrzelono ją jeszcze cztery razy. Dwa z lotów odbyły się z Centralnego Poligonu Sił Powietrznych w Ustce i w jednym z nich rakieta poleciała na wysokość 23 kilometrów.
Nowa polska rakieta wystrzelona z poligonu w Ustce
Obecnie trwają prace nad kolejną polską rakietą, która nie ma na razie nazwy. Jest to konstrukcja opracowana przez konsorcjum. W jego skład wchodzą Wojskowy Instytut Technicznego Uzbrojenia, Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 1 w Łodzi oraz Zakład Produkcji Specjalnej Gamrat. Testowy lot odbył się kilka dni temu i na miejsce startu ponownie wybrano Centralny Poligon Sił Powietrznych w Ustce.

Nowa polska rakieta jest trójstopniowa z silnikami na paliwo stałe i w trakcie listopadowego lotu poleciała na wysokość aż 65 kilometrów. Był to ogromny sukces. Z informacji przekazanych przez wiceszefa MON-u Cezarego Tomczyka wynika, że w trakcie próby udało się zrealizować wszystkie założone cele. Wśród nich były m.in. naprowadzenie na wyznaczony punkt w przestrzeni, lot po zadanej trajektorii czy poprawne rozdzielenie stopni.
Wspomniana rakieta bazuje na technologiach, które opracowano w kraju. Właśnie w ten sposób Polska dąży do zapewnienia sobie możliwości realizowania lotów suborbitalnych, co pozwoli na wynoszenie ładunków w kosmos bez konieczności polegania na innych.
Gdzie w Polsce zostanie zbudowany kosmodrom?
Polskie rakiety to jedno, ale potrzebna jest jeszcze odpowiednia infrastruktura umożliwiająca ich wynoszenie w kosmos. Na razie w kraju nie mamy kosmodromu, ale możliwe, że z czasem ulegnie to zmianie. Zwłaszcza że takie propozycje padały już wcześniej. Gdzie jest najlepsze miejsce?
Od dawna mówi się o tym, że polski kosmodrom powinien powstać na terenie Centralnego Poligonu Sił Powietrznych w Ustce. Jest to bardzo dobra lokalizacja, która spełnia wiele założeń. Jest przede wszystkim przy morzu, co pozwala na odzyskiwanie elementów wpadających do wody. Ponadto teren jest objęty 20-kilometrową strefą bezpieczeństwa i ma przestrzeń powietrzną wyłączoną z ruchu.
Miejsce to wymieniano już kilka lat temu, gdy Polska podpisała list intencyjny z Virgin Orbit. Poligon w Ustce wytypowano w roli lokalizacji do wynoszenia samolotu LauncherOne, ale na planach się skończyło i ostatecznie nic z tego nie wyszło.
Kto wie, a może w pobliżu Ustki rzeczywiście z czasem zostanie wybudowany kosmodrom, skąd będzie można podziwiać zjawiskowe starty polskich rakiet? Czy tak się stanie, to przekonamy się z czasem.









