Reklama

Policja może Was namierzyć po zdjęciu wykonanym smartfonem

Okazuje się, że policyjne laboratoria wzbogaciły się o nową technikę, która w łatwy i szybki sposób pozwala wykryć, kto wykonał zdjęcie opublikowane w internecie.

Okazuje się, że policyjne laboratoria wzbogaciły się o nową technikę, która w łatwy i szybki sposób pozwala wykryć, kto wykonał zdjęcie opublikowane w internecie.
Nowe oprogramowanie może pomóc skuteczniej walczyć z przestępcami /Pixabay.com

Naukowcy z Uniwersytetu w Groningen przygotowali oprogramowanie, które tylko na podstawie szumu na zdjęciu lub nagraniu wideo, może zidentyfikować, czy pozyskane przez policję materiały multimedialne zostały wykonane tym samym urządzeniem. W rezultacie tego w łatwy i szybki sposób można ustalić sprawcę.

Wasz odcisk palca w smartfonowych zdjęciach

Każde urządzenie rejestrujące obraz ma swoje indywidualne właściwości, które różnią go od innych, nawet identycznych urządzeń. Chodzi tutaj o niedoskonałości np. w matrycach aparatów w smartfonach, a dokładnie charakterystyczne szumienie. Naukowcy z Uniwersytetu w Groningen przygotowali oprogramowanie uczeniu maszynowym, które potrafi rozróżnić wiele urządzeń i dopasować wykonane przez nie zdjęcia do konkretnych modeli.

Reklama

Oznacza to, że gdy np. wykonacie zdjęcia i filmy swoim smartfonem i umieścicie je później na serwisach społecznościowych w internecie, ten system może przeanalizować dostępne nagrania i wskazać, które zostały wykonane Waszym smartfonem. Wszystkie Wasze zdjęcia i filmy są sygnowane Waszym odciskiem palca.

System pozwoli walczyć z przestępcami

Inżynierowie z holenderskiej uczelni chwalą się, że ich technologia w trakcie testów aż w 99 proc. przypadków rozpoznała poprawnie zdjęcia i dopasowała je do konkretnego smartfona. Oprogramowanie jest zdolne przy tym do analizy aż 5 zdjęć czy filmów w ciągu jednej sekundy.

Na dobry początek system z Holandii zostanie wykorzystany w europejskim projekcie o nazwie 4NSEEK. Powstał on z myślą o budowie inteligentnych narzędzi do walki z wykorzystywaniem nieletnich. Oprogramowanie może posłużyć do analizy zdjęć pozyskanych przez organy ścigania w akcjach wyłapywania pedofilów i ułatwić zgromadzenie materiałów dowodowych przeciwko nim.

Technologia z Uniwersytetu w Groningen może też pozwolić udoskonalić systemy identyfikacji skradzionych zdjęć w internecie. Niestety, jak każdy cyfrowy wynalazek, to oprogramowanie może uderzyć w Waszą prywatność. Eksperci uważają jednak, że taki system można oszukać. Wystarczy nie wrzucać do internetu oryginalnych zdjęć czy filmów wykonanych smartfonami, tylko najpierw "ulepszyć" je w popularnych programach do retuszu, które usuną z nich nasze "odciski palców".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy