Okazuje się, że w Ukrainie testowany jest jeszcze jeden najnowszej generacji dron, który nie jest dziełem ukraińskich firm. Tym razem chodzi o polsko-turecki system bezzałogowy o nazwie IRYDA+ X1. Za cały projekt odpowiedzialna jest spółka MBF Group. Jest ona notowana na NewConnect.
Podczas testów uzyskano dwa ważne osiągnięcia, a mianowicie autonomiczny lot na dystansie około 24 kilometrów oraz możliwość jednoczesnego nadzorowania dwóch platform przez jednego operatora. Dla MBF Group zainteresowanie dronem IRYDA+ X1 ze strony Ukrainy ma szczególne znaczenie. Kraj ten bowiem dysponuje bogatym doświadczeniem w realnym wykorzystaniu dronów na froncie, dlatego uwagi płynące stamtąd ważą znacznie więcej niż typowe wzmianki medialne.
Nowej generacji polski dron IRYDA+ X1 testowany w Ukrainie
Polska spółka poinformowała, że udane testy bojowe są szansą na przedstawienie systemu partnerom, którzy naprawdę wiedzą, czego potrzebują w warunkach bojowych. Ten bezzałogowiec oferuje duże możliwości. Idealnie mogą one zostać wykorzystane w warukach wojny prowadzonej w Ukrainie.
IRYDA+ X1 to lekki stałopłat z napędem elektrycznym, rozwijany wspólnie z turecką firmą Shark Aviation. Dron startuje z ręki, ma modularną konstrukcję ułatwiającą transport i jest zaprojektowany do pracy w trybie roju, w którym kilka platform może być sterowanych z jednej stacji naziemnej. Zasięg operacyjny wynosi ponad 20 kilometrów, czas lotu sięga od 40 do 60 minut, prędkość przelotowa utrzymuje się w przedziale 60 do 80 km/h, a maksymalna wynosi około 100 km/h.
IRYDA+ X1 może atakować w technologii roju
Ładunek użytkowy IRYDA+ X1 to 300 gramów, a nawigację zapewnia połączenie GPS z systemem inercyjnym. Eksperci uważają, że ten dron może idealnie nadać się do realizacji ataków na sprzęt mobilny wroga np. na tymczasowo okupowanych terenach Ukrainy. Jak podaje MBF Group, kolejnym ważnym etapem dla projektu będzie Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego MSPO 2026 w Kielcach.
Oficjalna prezentacja systemu zaplanowana jest na 8 września. MBF Group liczy, że właśnie tam uda się nawiązać konkretne rozmowy z przedstawicielami ukraińskiego przemysłu i instytucji wojskowych. Spółka podkreśla, że ewentualna współpraca powinna opierać się przede wszystkim na realnych potrzebach operacyjnych, a nie wyłącznie na efektownych pokazach.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 96 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!











