Ciężkie wielowirnikowce stały się jednym z charakterystycznych elementów wojny w Ukrainie. Szczególną uwagę zwracają tu drony Wampir - duże bezzałogowce Kijowa zdolne do przenoszenia znacznych ładunków, wykorzystywane zarówno do ataków, jak i zadań logistycznych. Rosyjscy wojskowi i blogerzy od dawna zwracali uwagę na brak masowo produkowanego odpowiednika tego rodzaju konstrukcji po stronie rosyjskiej.
Odpowiedź Kremla na "Babę Jagę"
Taką odpowiedzią ma być właśnie Mangas - to ciężki heksakopter wielokrotnego użytku, który może pełnić funkcję taktycznego drona bombowego, ale jest również przystosowany do transportu zaopatrzenia, w tym żywności i amunicji na pozycje znajdujące się w pobliżu linii frontu. Rosyjskie Ministerstwo Obrony poinformowało, że Mangas jest już wykorzystywany przez żołnierzy 11. Korpusu Armijnego zgrupowania "Siewier", a na dowód pokazało nagranie przedstawiające użycie maszyny w warunkach bojowych.
Według rosyjskiego MON dron może wykorzystywać kamerę termowizyjną, dzięki czemu nadaje się również do operacji nocnych. W opisywanym przez resort przypadku operator miał za pomocą termowizji wykryć przeciwnika znajdującego się w schronie, a następnie zrzucić na cel ładunek bojowy. Te informacje pochodzą jednak wyłącznie z rosyjskiego źródła i nie zostały niezależnie potwierdzone.
Konstrukcja jest zasilana akumulatorem i wyposażona w autopilota. Rosjanie deklarują również zastosowanie rozwiązań mających chronić drona przed zakłóceniami elektronicznymi. Podawany maksymalny zasięg lotu przy minimalnym ładunku wynosi do 50 km. W materiałach dotyczących Mangasa prezentowano m.in. system zrzutu ładunku oraz loty z makietą przeciwpancernej miny TM-62.
Ciężkie heksakoptery dla rosyjskich sił
Maszyna nie jest jednak zupełnie nowym projektem. Pierwsze publicznie udokumentowane informacje o Mangasie pojawiły się we wrześniu 2025 roku. Wówczas informowano o rozpoczęciu w Buriacji produkcji ciężkich heksakopterów dla rosyjskich sił. Dalsze materiały pokazywały drony podczas lotów oraz ich wykorzystanie do transportu zaopatrzenia.
Na początku 2026 roku Chingis Dambijew, związany z projektem rosyjski bloger wojskowy, twierdził, że Mangasy wykonały już ponad 500 lotów bojowych. Nie ma jednak niezależnego potwierdzenia tej liczby, a dostępne dane z otwartych źródeł nie wskazują obecnie na masowe wykorzystanie tego typu konstrukcji przez rosyjskie wojska.
Kto stoi za Mangasem?
Więcej informacji o zapleczu projektu przynosi śledztwo organizacji InformNapalm. Jej analitycy prześledzili drogę Mangasa od pierwszych informacji o produkcji w Buriacji do powstania spółki w Moskwie oraz zidentyfikowali powiązania z konstruktorami rosyjskiego bezzałogowego pojazdu naziemnego Kurier.
Jedną z kluczowych postaci okazał się zaś wspomniany już Dambijew - 22 stycznia 2026 roku w Moskwie zarejestrowano spółkę MANGAS, a on został jej jedynym właścicielem i dyrektorem generalnym. Jako przedmiot działalności firmy wskazano produkcję bezzałogowych systemów powietrznych, a dwa dni później mężczyzna złożył wniosek dotyczący wzoru użytkowego heksakoptera z uniwersalnym systemem rozmieszczenia akumulatorów.
W marcu konstrukcja została zarejestrowana jako wzór użytkowy RU242404U1, a Dambijew figuruje w dokumentacji jako jej wynalazca i pierwotny właściciel praw. Dokument nie pozwala jednak ustalić pochodzenia wszystkich podzespołów Mangasa - nie wiadomo, skąd pochodzą między innymi jego silniki, kontrolery, autopilot i pozostała elektronika.
InformNapalm znalazł jednak powiązania między spółką MANGAS a firmą KAPS NRTK, związaną z konstruktorami drona naziemnego Kurier. Obie firmy są zarejestrowane w tym samym moskiewskim budynku, choć w różnych lokalach.
Sama wspólna lokalizacja nie jest dowodem wspólnej działalności, ale wpisuje się w inne ustalenia dotyczące projektu. We wrześniu 2025 roku informowano bowiem, że produkcja Mangasa w Buriacji jest uruchamiana wspólnie z konstruktorami UGV Kurier, a powiązany z nimi kanał na platformie Telegram przedstawia się obecnie jako kanał konstruktorów obu systemów.
Analitycy zwracają także uwagę na możliwy chiński ślad w łańcuchu dostaw. Dokumentacja dotycząca KAPS NRTK pokazuje import chińskiej elektroniki i pozwala częściowo odtworzyć bazę komponentów wykorzystywanych w UGV Kurier. Nie oznacza to automatycznie, że te same elementy zastosowano w Mangasie, ale nie wydaje się, by Rosja odrzuciła możliwość korzystania z ustalonego już łańcucha dostaw.












