Nagranie rosyjskiego drona typu Shahed z charakterystycznymi metalowymi prętami wystającymi z nosa opublikował ukraiński wolontariusz i aktywista Serhij Sternenko. Jak ocenił przy tej okazji, nietypowa konstrukcja może być przeznaczona do atakowania linii wysokiego napięcia. Jego zdaniem "wąsy" mają umożliwiać detonację głowicy w momencie kontaktu z przewodem.
A oto Shahed z wąsami i specjalistyczną głowicą bojową przeznaczoną do atakowania linii wysokiego napięcia. Najprawdopodobniej wąsy dodano po to, aby zamykały obwód i inicjowały detonację głowicy w momencie uderzenia w niewielkie cele, takie jak linie przesyłowe
To po prostu mechaniczny detonator
Nietypowa modyfikacja szybko doczekała się dodatkowego wyjaśnienia ze strony Serhija Beskrestnowa, ukraińskiego specjalisty ds. dronów i walki elektronicznej, znanego pod pseudonimem "Flash". Jego zdaniem metalowe elementy przypominające wąsy, które początkowo były odczytywane jako część zaawansowanego systemu naprowadzania, są w rzeczywistości znacznie prostszą konstrukcją.
To po prostu mechaniczny detonator, który nie wykorzystuje żadnych skomplikowanych czujników. Wewnątrz znajdują się metalowa rurka i pręt - kiedy elementy zetkną się z przeszkodą, zamykają obwód i uruchamiają detonację głowicy, nawet jeśli nie doszło do klasycznego silnego uderzenia w przeszkodę.
Takie rozwiązanie ma sens w przypadku przewodów energetycznych, które są trudnym celem dla klasycznego zapalnika uderzeniowego. Ten potrzebuje twardej powierzchni, aby zadziałać, więc dron, który zahaczy o przewód lub kratownicę słupa, może przelecieć przez przeszkodę albo spaść. Pręty wystające przed nos pozwalają zaś na zdetonowanie głowicy natychmiast po zetknięciu z przewodem.
40 kilogramów przeciwko słupom energetycznym
Ten sam kierunek wskazuje też druga modyfikacja, bo według "Flasha" rosyjskie siły 30 września po raz pierwszy wykorzystały na dronie z napędem odrzutowym specjalistyczną głowicę KRSN, czyli ładunek kumulacyjno-tnący przeznaczony do niszczenia wysokich słupów energetycznych oraz stalowych konstrukcji mostów. Podał on, że głowica składa się z 40-kilogramowego ładunku głównego oraz czterech dodatkowych modułów rażących.
Jej konstrukcja ma pozwalać na skoncentrowanie energii eksplozji w taki sposób, aby przecinać metalowe elementy konstrukcji. Z tego powodu nadaje się do przecinania nóg stalowych słupów energetycznych lub dźwigarów mostów, zamiast powodować rozległe zniszczenia za pomocą samej fali uderzeniowej. Beskrestnow nie podał, gdzie uderzył dron wyposażony w tę głowicę ani jakie szkody spowodował.
Wydarzenie to może jednak oznaczać przygotowywanie przez Rosję kolejnego sposobu atakowania ukraińskiej infrastruktury energetycznej, co idzie w parze z doniesieniami o jej planowanej zimowej kampanii. Pojedyncze słupy i przewody są niewielkimi celami, a ich trafienie i zniszczenie przez drony było dotąd trudne - nowa modyfikacja znacząco zmienia sytuację, zwłaszcza w połączeniu z szybkością silników odrzutowych, które pozostawiają ukraińskiej obronie powietrznej mniej czasu na reakcję.











