Satelita ICEYE osaczony przez rosyjskie jednostki w kosmosie
Satelita ICEYE-X36, który wykorzystywany jest przez europejskie wojska oraz Ukraińców, został osaczony przez cztery jednostki należące do Rosji. Mowa o statkach Kosmos 261x, które dopasowały własne orbity. Jakby tego było mało, to do satelity ICEYE może zbliżać się kolejna jednostka Rosjan.

W skrócie
- Satelita ICEYE-X36 używany przez siły europejskie i Ukrainę został otoczony przez cztery rosyjskie satelity Kosmos 2610-2613, które dostosowały swoje orbity.
- Rosyjskie satelity podejmowały kosztowne manewry, zużywając dużą ilość paliwa, aby zbliżyć się do ICEYE-X36 na orbicie polarnej na wysokości około 547 km.
- Pentagon zwraca uwagę na powtarzające się działania Rosji na orbicie okołoziemskiej, w tym możliwe testy broni satelitarnej oraz kolejne zbliżenia satelitów.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Satelity obserwacyjne odgrywają dziś ogromną rolę w konfliktach, które toczą się na Ziemi. Wybrane statki są nawet w stanie "widzieć" nocą lub przez chmury. Do takich zalicza się ICEYE-X36 umożliwiający obrazowanie radarowe. Do jednostki niedawno zbliżyły się satelity Rosjan, które wystrzelono w kosmos kilka tygodni temu.
Satelity Rosjan osaczają jednostkę ICEYE-X36 na orbicie okołoziemskiej
W ostatnich dniach zauważono, że cztery rosyjskie satelity Kosmos 2610-2613 zmieniły własne trajektorie w taki sposób, co umożliwiło im zbliżenie się do jednostki ICEYE-X36 wyposażonej w specjalny radar. Instrument pozwala śledzić ruchy na Ziemi z rozdzielczością do 16 cm i jest wykorzystywany przez wojska Stanów Zjednoczonych i Europy. Zbierane dane odgrywają również wielką rolę dla Ukrainy.
Specjalista ds. wywiadu satelitarnego Greg Gillinger zauważył, że po korektach rosyjskie satelity Kosmos znajdują się obecnie względem jednostki ICEYE w odległościach poprzecznych od ok. 500 m do 22 km. Wszystkie obiekty znajdują się na orbicie polarnej na wysokości około 547 km nad powierzchnią Ziemi.
Rosyjskie satelity wykonały manewry wymagające dużej ilości paliwa
Satelity Kosmos 2610-2613 zostały wystrzelone na orbitę okołoziemską w połowie kwietnia rakietą, która poleciała z kosmodromu w Plesiecku. W ciągu ostatnich dni wykonały korekty własnych orbit, które były bardzo precyzyjne, ale też wymagały zużycia bardzo dużych ilości paliwa.
Gillinger wyjaśnia, że tego typu manewry są bardzo kosztowne energetycznie. Wymaga to m.in., ogromnego przyspieszenia, co jest porównywalne z podniesieniem orbity o około 160 kilometrów. Zazwyczaj takich operacji nie wykonuje się w przypadku satelitów obserwacyjnych czy komunikacyjnych. Decyzja Rosjan musiała więc mieć bardzo konkretny cel.
Specjalista zwraca uwagę na fakt, że piąty satelita Rosjan wkrótce powinien znaleźć się na podobnej trajektorii, co umożliwi zbliżenie się do ICEYE przez kolejną jednostkę.
Rośnie napięcie w kosmosie
Tego typu działania rodzą pytania o dalsze plany Rosjan. Teoretycznie jednostki mogłyby zostać wykorzystane na przykład w celu zakłócania pracy satelity ICEYE. Pentagon twierdzi, że to już kolejne tego typu działania Kremla, który podejrzewa się nawet o prowadzenie testów broni satelitarnej.
Rosjanie testują różne manewry na orbicie okołoziemskiej od dłuższego czasu. Na przykład satelita KOSMOS 2588 w zeszłym roku "ścigał" amerykański statek szpiegowski. Natomiast niedawno wspominaliśmy, że dwie jednostki zbliżyły się do siebie na odległość zaledwie 3 metrów.










