W skrócie
- Drugi stopień rakiety Starship został wyłowiony z Oceanu Indyjskiego po 24 dniach dryfowania, co pozwoliło SpaceX na ocenę zużycia materiałów konstrukcji.
- Docelowo odzyskany element ma zostać przetransportowany do placówki Star Base w Teksasie w celu przeprowadzenia dalszych szczegółowych inspekcji i analiz.
- SpaceX planuje w kolejnym locie próbę przechwycenia drugiego stopnia rakiety przez ramiona wieży startowej, co ma być przełomowym krokiem w rozwoju projektu.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Starship odbył ostatni lot pod koniec lipca. Próba zakończyła się ogromnym sukcesem i po raz pierwszy w historii udało się wylądować drugim stopniem rakiety miękko na wodzie. Ta następnie dryfowała przez wiele dni na Oceanie Indyjskim, ale w końcu udało się ją przetransportować.
SpaceX przetransportowało drugi stopień rakiety Starship po 24 dniach od lądowania
Drugi stopień Starshipa, który nazywany jest po prostu statkiem, wpadł do wody w Oceanie Indyjskim i następnie dryfował tam przez aż 24 dni. SpaceX celowo nie wyłowiło go od razu po lądowaniu, bo chciało określić stan zużycia materiałów konstrukcji, co zajęło trochę czasu. Potem firma zmagała się z trudnymi warunkami atmosferycznymi.
Ostatecznie wielki element rakiety Starship został przetransportowany w pobliże Wyspy Bożego Narodzenia na Oceanie Indyjskim. Konstrukcja nie trafiła na ląd i nadal pozostaje w wodzie, gdzie będzie pływać. W tym miejscu zostaną przeprowadzone dalsze inspekcje oraz analizy.
Oczywiście drugi stopień rakiety Starship nie zostanie porzucony. Z informacji przekazanych przez SpaceX na platformie X wynika, że docelowo element ma zostać sprowadzony do StarBase w Teksasie, co też nie będzie łatwym zadaniem.
Kolejny lot rakiety Starship ma być bardzo spektakularny
W międzyczasie SpaceX nie zasypia gruszek w popiele i już planuje kolejny lot próbny wielkiej rakiety. Elon Musk niedawno deklarował, że Starship może znowu polecieć w kosmos jeszcze przed końcem sierpnia. Wydaje się to mało prawdopodobne, ale może uda się już we wrześniu.
Tym razem SpaceX podejmie się kolejnej próby, która ma pozwolić na pełne odzyskiwanie obu stopni rakiety. Już wcześniej udało się złapać w wielkie ramiona wieży startowej booster Super Heavy. Teraz to samo firma chce zrobić z drugim stopniem rakiety, czyli statkiem.
Jeśli w końcu uda się odzyskać drugi stopień i zostanie on przechwycony na wieży, to będzie to ogromny krok milowy w rozwoju projektu wielkiej rakiety i przybliży ją do wprowadzenia do komercyjnego użytku.
Przy okazji w kolejnym locie Starshipa SpaceX chce umieścić w ładowni statku komercyjny ładunek, który następnie zostanie rozmieszczony na niskiej orbicie okołoziemskiej.
Starship V3 ma wynosić w kosmos ładunek o wadze nawet ponad 100 ton
Obecnie testowany wariant rakiety to Starship V3. Dostał on większy booster, który zapewnia po starcie lepszy ciąg. Sam statek nadal ma 52 metry wysokości. W połączeniu z pierwszym stopniem cała konstrukcja jest wysoka na około 124 metry.
SpaceX chwali się, że rakieta w takiej konfiguracji może być w stanie wynosić nawet na niską orbitę okołoziemską ładunki o wadze przekraczającej 100 ton.











