Spis treści:
- Co robić, gdy telefon wpadnie do wody?
- Czy zalany telefon da się naprawić i od czego to zależy?
- Czego nie robić po zalaniu smartfona? Mit ryżu i suszarki
Co robić, gdy telefon wpadnie do wody?
Wyjmij telefon z cieczy i od razu go wyłącz. Jeśli ekran jest czarny, nie próbuj uruchamiać urządzenia. Zdejmij etui, odłącz przewody, wysuń tackę SIM i wyjmij kartę pamięci, jeśli model ją obsługuje. W starszym smartfonie odłącz również wyjmowany akumulator. Następnie osusz obudowę miękką ściereczką. Ustaw port ładowania ku dołowi i delikatnie postukaj telefonem o dłoń, aby usunąć krople zalegające w złączu. Google i Samsung zalecają wyłączenie mokrego urządzenia oraz suszenie go w temperaturze pokojowej.
Pozostaw smartfon w suchym, przewiewnym miejscu. Chłodny nawiew wentylatora może usprawnić cyrkulację powietrza, lecz telefon powinien schnąć bez ogrzewania. Apple podaje, że pierwszą próbę podłączenia przewodu można wykonać po co najmniej 30 minutach. Ponowne pojawienie się komunikatu o wykryciu cieczy oznacza, że port nadal jest mokry. Pełne osuszenie złącza może zająć do 24 godzin, natomiast Samsung zaleca w części przypadków odczekanie 24-48 godzin. Przez ten czas nie podłączaj ładowarki ani komputera. Prąd przepływający przez wilgotne styki sprzyja zwarciom i korozji. Pominięcia ostrzeżenia o cieczy może więc zakończyć się trwałym uszkodzeniem portu.
Rodzaj cieczy ma duże znaczenie. Woda morska, napój, zupa, kosmetyk czy chlorowana woda z basenu pozostawiają na podzespołach sól, cukier i inne osady. Sama wilgoć może odparować, ale zanieczyszczenia nadal przewodzą prąd i przyspieszają korozję ścieżek oraz styków.
Po kontakcie z inną cieczą niż czysta woda warto jak najszybciej oddać telefon do serwisu wykonującego naprawy płyt głównych. Technik otworzy obudowę, odłączy baterię, usunie osad i sprawdzi pod mikroskopem, czy pojawiły się ogniska korozji.
Nie płucz całego smartfona pod kranem i nie rozbieraj go bez odpowiednich narzędzi. Łatwo wtedy przerwać delikatną taśmę, naruszyć uszczelnienie albo uszkodzić ogniwo. Szczególnej ostrożności wymaga telefon, który zaczyna się nagrzewać, puchnie, syczy, dymi lub wydziela drażniący, chemiczny zapach. Odłóż go na niepalne podłoże, z dala od tkanin, papieru i źródeł ciepła. Nie ściskaj obudowy, nie podłączaj ładowarki i nie próbuj ponownie uruchamiać urządzenia. Wysoka temperatura oraz wybrzuszenie mogą świadczyć o uszkodzeniu baterii litowo-jonowej, a w takiej sytuacji smartfon powinien trafić do specjalistycznego serwisu.
Czy zalany telefon da się naprawić i od czego to zależy?
Naprawa jest możliwa, gdy ciecz nie zniszczyła pamięci, procesora ani wielowarstwowej płyty głównej. Czasem wystarcza czyszczenie złącza, wymiana głośnika, mikrofonu, baterii lub wyświetlacza. Innym razem serwisant musi usunąć skorodowane elementy i odtworzyć mikroskopijne połączenia. Telefon może nadal działać, lecz pełne odzyskanie jego pierwotnej niezawodności bywa trudne.
O wyniku decydują cztery główne czynniki:
- rodzaj cieczy: słona woda i słodkie napoje zostawiają przewodzący lub lepki osad. Przyspiesza on degradację styków i ścieżek;
- czas pod napięciem: włączony lub ładowany telefon jest bardziej narażony na zwarcie;
- stan obudowy: pęknięta szybka, wgnieciona ramka i wcześniejsza naprawa mogą osłabić uszczelnienie;
- moment oddania urządzenia do serwisu: korozja rozwija się także po wyschnięciu powierzchni, dlatego kilkudniowa zwłoka może podnieść koszt naprawy.
Wiele osób ufa oznaczeniu IP68 i celowo zabiera smartfon nad wodę. Certyfikat opisuje odporność obudowy w określonych warunkach laboratoryjnych. Pierwsza cyfra oznacza ochronę przed pyłem, druga przed cieczą. Dokładna głębokość i czas testu IP68 mogą zależeć od producenta. Norma nie stanowi obietnicy bezwarunkowej odporności na morską sól, chlor, gorącą parę, strumień pod ciśnieniem ani zużycie kilkuletnich uszczelek.
Apple i Google wprost informują, że odporność na wodę słabnie wraz z normalnym zużyciem. Upadek, pęknięcie szkła, wcześniejsza wymiana ekranu lub odkształcenie ramki mogą stworzyć szczelinę niewidoczną gołym okiem. Nawet model z IP68 warto więc traktować jako odporny na przypadkowe zdarzenia, a nie sprzęt do fotografowania pod wodą.
Nieoczywistą wskazówkę daje wskaźnik kontaktu z cieczą, nazywany LCI lub LDI. W wybranych telefonach znajduje się w pobliżu tacki SIM. Zwykle jest biały albo srebrny, a po kontakcie z cieczą zmienia kolor na czerwony, różowy lub fioletowy. Producent i serwis mogą na tej podstawie potwierdzić ekspozycję urządzenia. Sam wskaźnik nie pokazuje jednak skali uszkodzeń. Informuje wyłącznie, że wilgoć dotarła do określonego miejsca.
Szansa na uratowanie zdjęć jest większa niż szansa na przywrócenie telefonu do codziennego użytku. Dane są zapisane w pamięci NAND przylutowanej do płyty. Jeśli układ pamięci i elementy odpowiedzialne za szyfrowanie przetrwały, serwis może czasowo naprawić płytę i uruchomić urządzenie na potrzeby kopiowania plików. W nowoczesnych smartfonach samo wylutowanie pamięci często nie wystarcza, ponieważ dane są zaszyfrowane i powiązane z procesorem urządzenia.
Czego nie robić po zalaniu smartfona? Mit ryżu i suszarki
Ryż nie naprawia zalanego telefonu. Ziarna pochłaniają część wilgoci z otoczenia, lecz nie usuwają płynu uwięzionego pod osłonami płyty głównej ani osadu pozostawionego przez sól i cukier. Drobinki, pył i skrobia mogą także dostać się do portu ładowania. Apple oficjalnie odradza umieszczanie mokrego iPhone'a w ryżu.
Suszarka również pogarsza sytuację. Gorące powietrze może osłabić klej, naruszyć uszczelnienia, odkształcić tworzywa i podgrzać baterię. Silny podmuch przesuwa krople w głąb obudowy. Bezpieczniejsza jest cyrkulacja chłodnego powietrza, zwykła temperatura pokojowa i cierpliwość. Apple zabrania stosowania zewnętrznych źródeł ciepła oraz sprężonego powietrza, a Samsung zaleca naturalne suszenie w cieniu lub delikatny nawiew wentylatora.
Nie potrząsaj też gwałtownie telefonem. Mocne ruchy rozprowadzają ciecz po większej powierzchni i mogą skierować ją w stronę aparatu, mikrofonu lub płyty głównej.
Po wyschnięciu urządzenie może działać zupełnie normalnie, a usterka pojawi się dopiero po kilku dniach. Alarmujące sygnały obejmują parowanie obiektywu, migotanie ekranu, samoczynne restarty, szybsze rozładowanie baterii, niewyraźny dźwięk i problemy z ładowaniem. To typowe następstwa wilgoci lub postępującej korozji. Sprawny start telefonu pozwala szybko wykonać kopię danych, lecz nie zastępuje diagnostyki po poważnym zalaniu.













