Na rynku robotów sprzątających jest całe mnóstwo urządzeń. Kilka tygodni temu do oferty Ecovacs dołączył model Deebot X11 OmniCyclone zaprezentowany podczas targów IFA 2025, który według deklaracji producenta oferuje mnóstwo możliwości i jest w zasadzie bezobsługowy. Czy tak rzeczywiście jest? Sprawdziłem nowego robota sprzątającego w akcji i podpowiadam, czy warto go kupić.
Zawartość opakowania Deebot X11 OmniCyclone i pierwsze uruchomienie
Deebot X11 OmniCyclone dostarczany jest w dużym opakowaniu. Sam robot ma dosyć standardowe rozmiary dla tego typu urządzeń, ale dołączona stacja jest naprawdę duża. Co znajdziemy w środku pudełka? Poza odkurzaczem i wspomnianą stacją jest to kilka akcesoriów, przewód zasilający oraz czytelna instrukcja. Na uwagę z pewnością zasługuje instruktaż opisujący pierwsze kroki.
Przygotowanie robota do pracy jest bardzo proste. Do stacji dokującej trzeba tylko podłączyć niewielki podjazd dla robota, który umożliwi mu późniejsze wjechanie. Całość podłączamy wtyczką do prądu. Natomiast w odkurzaczu zdejmujemy górną pokrywę, włączamy maszynę i kładziemy ją na podłodze.

Pozostaje uzupełnienie zbiornika na czystą wodę, co jest bardzo wygodne. Pojemniki są łatwo dostępne i można je wygodnie wyjmować. Kolejnym krokiem jest pobranie aplikacji Ecovacs na smartfona, która oferuje dostęp do wielu informacji oraz ustawień.
Robot w pierwszej kolejności rusza na "zbadanie" naszego domu. W ten sposób tworzy mapę pomieszczeń i trzeba przyznać, że z tego zadania wywiązał się wzorowo. W moim przypadku na parterze (5 pomieszczeń) trwało to kilkanaście minut. Utworzona mapa przypomina rzeczywisty plan budynku. Każdy zmapowany pokój ma swój numer, co później ułatwi planowanie sprzątania. Oczywiście w aplikacji można je dowolnie nazywać.
Robot sprzątający Ecovacs sprząta sam i pokonuje przeszkody
Za pierwszym razem zdecydowałem się na tryb sprzątania wraz z mopowaniem podłóg. Wybrałem dwuczęściowy proces, choć można to zrobić także za jednym podejściem. Trwało to więc dłużej.
Robot posprzątał parter mojego domu w trym trybie w czasie około 2 godzin. W tym czasie maszyna pięć razy udawała się do stacji dokującej, gdzie dokonywała opróżniania zbiornika oraz raz ładowała baterię chwilę dłużej. Ja w tym czasie nie musiałem prawie nic robić. Deebot X11 OmniCyclone w trakcie pracy zaliczył tylko jedną wpadkę. Wjechał między nogi krzesła, z których nie mógł się wydostać i skończyło się tak, że przemieszczał się z meblem. Musiałem go więc wyciągnąć, ale była to jedyna tego typu przypadłość.

Ogólnie Deebot X11 OmniCyclone dobrze radzi sobie z przeszkodami. Również nogami krzeseł, z których zazwyczaj po chwili był w stanie sam się uwolnić i kontynuować sprzątanie. Następnie mamy progi. Tutaj maszyna również dawała sobie radę i dzięki mechanizmowi unoszącemu robota do góry była w stanie pokonywać takie przeszkody bez problemu. Na schodach sobie już nie poradzi, ale niewielkie zmiany w wysokości powierzchni nie stanowią przeszkody w pracy urządzenia.
Technologia PowerBoost umożliwia ciągłe sprzątanie
W trakcie pierwszej próby celowo wykorzystałem robota, którego poziom naładowania baterii był poniżej 30 proc. Chciałem sprawdzić, jak długo będzie w stanie wykonywać czynności. Producent zaimplementował tu technologię PowerBoost, która pozwala na szybkie doładowywanie akumulatora (do 6 proc. w ciągu 3 minut) podczas rutynowych przerw na mycie.
To rozwiązanie sprawiło, że Deebot X11 OmniCyclone był w stanie sprzątać parter mojego domu niemal bez przerw. Podczas dokowania w stacji na opróżnienie zbiornika musiał się nieco podładowywać i to pozwoliło na kontynuowanie pracy bez dużych przestojów.
Co ważne, robot był w stanie wykrywać także psa leżącego na podłodze i nie próbował go przesuwać. Po prostu kontynuował sprzątanie obok i w momencie, gdy "sierściuch" postanowił zmienić miejsce, to dokończył mycie w późniejszym czasie.
Jak Deebot X11 OmniCyclone radzi sobie podczas sprzątania?
Deebot X11 OmniCyclone to flagowy robot sprzątający Ecovacs, który został wyposażony w wiele unikalnych technologii. Producent chwali się m.in.:
- OZMO ROLLER 2.0 do usuwania uporczywych plam
- TruEdge 3.0 Extreme Edge Cleaning polepszającym sprzątanie wzdłuż ścian
- BLAST podnoszącym skuteczność usuwania nieczystości
- AI Stain Detection, czyli funkcją opartą na sztucznej inteligencji dostosowującą tryb mycia
- ZeroTangle 3.0 dla lepszego usuwania włosów

To tyle w teorii, ale jak to wszystko wypada w praktyce? Trzeba przyznać, że robot sprzątający Deebot X11 OmniCyclone radzi sobie ze sprzątaniem naprawdę nieźle. Nie usunął tylko jednej bardziej uporczywej plamy na podłodze, ale ta rzeczywiście wymagała użycia nieco większego nacisku. Sierść psa czy większe okruszki nie stanowiły problemu. Również dobrze posprzątał trudniej dostępne miejsca, jak i powierzchnie wzdłuż ścian czy wnęki pod meblami w kuchni.
Stacja dokująca OmniCyclone i wsparcie dla Matter
Na uwagę zasługuje również sama stacja dokująca. Jest to pierwsze takie urządzenie Ecovacs, gdzie zastosowanie rozwiązanie OmniCyclone. Jest to bezworkowa konstrukcja, która eliminuje konieczność stosowania worków. Nieczystości gromadzone są w zbiorniku. Na brudną wodę po myciu jest przeznaczony dodatkowy. Po jednym sprzątaniu z myciem parteru mojego domu był on zapełniony w jednej trzeciej.

I tutaj pewna uwaga. Nawet niewielkie przesunięcie stacji w inne miejsce sprawia, że robot zaczyna się gubić i nie jest w stanie jej znaleźć. Po wykonaniu takiej czynności warto więc dokonać ponownej kalibracji maszyny.
Ecovacs pozwala na sterowanie robotem z poziomu aplikacji, w której znajduje się mnóstwo ustawień oraz trybów związanych z pracą maszyny, jak i stacji dokującej. Sam Deebot X11 OmniCyclone komunikuje różne procesy w trakcie pracy komunikatami głosowymi w języku polskim. Natomiast dzięki funkcji Agent Yiko można wydawać polecenia głosowe i w ten sposób na przykład rozpocząć sprzątanie konkretnego pomieszczenia w domu czy mieszkaniu.

Na uwagę zasługuje również wsparcie dla standardu Matter. Ułatwia to integrację z wieloma systemami dla domu inteligentnego. W moim przypadku jest to Apple Home. I rzeczywiście mogłem dodać robota do aplikacji Dom na iPhonie, ale większego pożytku z tego nie ma. Nie jest to jednak winą Ecovacs. Apple po prostu zapewniło niedawno dosyć prostą integrację robotów sprzątających z własną platformą, ale nie ma tu tak wielu opcji, które znajdziemy w aplikacji producenta.
Czy warto kupić robota Ecovacs Deebot X11 OmniCyclone?
To zależy. Jeśli szukamy uniwersalnego robota sprzątającego, który oferuje duże możliwości z zakresu zautomatyzowanego w jak największy stopniu porządkowania, a cena ma drugorzędne znacznie, to zapewne tak. Urządzenie jest funkcjonalne i całkiem dobrze radzi sobie z zadaniami. Do tego dochodzi komunikacja w języku polskim czy integracja ze standardem Matter.
Cena Deebot X11 OmniCyclone jest jednak wysoka, bo robot sprzątający Ecovacs kosztuje blisko 4 tys. złotych. Jeśli to zbyt duża kwota, to warto rozejrzeć się za jedną z alternatyw, ale kosztem pewnych funkcji oraz wygody użytkowania.












