W skrócie
- Funkcja HiLight pozwala otrzymywać powiadomienia za pomocą diod LED, gdy smartfon leży ekranem do dołu, choć obecnie oferuje ograniczone wsparcie dla wybranych aplikacji.
- Google Pixel 11 Pro wyposażono w ekran OLED Super Actua o jasności 3600 nitów oraz nowy autorski procesor Tensor G6, który zapewnia płynną pracę z systemem Android 17.
- Telefon oferuje ulepszony teleobiektyw ze 120-krotnym zoomem, baterię wystarczającą na 1,5 dnia pracy oraz 256 GB pamięci w podstawowej wersji za 5199 złotych.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Google Pixel 11 Pro to smartfon, który już jutro debiutuje w otwartej sprzedaży. Czy warto go kupić? Jakie ma wady i zalety? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań ujawnia mój test telefonu.
Zawartość opakowania z Google Pixel 11 Pro
Google Pixel 11 Pro otrzymałem do testów w kartonowym opakowaniu, które zostały wykonane z materiałów z recyklingu. W środku znalazłem telefon w kolorze szałwiowym, trochę papierologii, spinacz do tacki SIM oraz przewód z końcówkami USB C.
Standardowo w pudełku zabrakło ładowarki, co jednak nikogo dziś już nie dziwi. To dodatek, o który trzeba postarać się samodzielnie.
Pierwsze uruchomienie i wstępna konfiguracja przebiegły bez problemu. W kilka minut mogłem przenieść dane oraz ustawienia z mojego Pixela 10 Pro. Po chwili mogłem zacząć użytkować telefon.

Google Pixel 11 Pro w szałwiowym kolorze prezentuje się na żywo naprawdę ładnie. Urządzenie zostało zaprojektowane bardzo podobnie do mojego Pixela 10 Pro. Zasadniczą różnicą są pewne zmiany na garbie, gdzie znajduje się aparat fotograficzny. Dioda doświetlająca LED została wyśrodkowana, a znajdujący się obok wcześniej sensor termometru zniknął. W rzeczywistości jest to jedna z najważniejszych nowości tegorocznego modelu.
Jasny i czytelny wyświetlacz OLED-owy Super Actua
Google Pixel 11 Pro ma ekran OLED-owy Super Actua o przekątnej 6,3 cala. Jest to więc propozycja dla osób, które nie poszukują zbyt dużego telefonu, a pamiętajmy, że w ofercie jest też model 11 Pro XL z 6,8-calowym wyświetlaczem.
Ekran telefonu ma rozdzielczość 1280 x 2856 pikseli, co zapewnia wyraźny obraz. Jest też wsparcie dla HDR10+, a jasność maksymalna sięga 3600 nitów. To na tyle dużo, że z urządzenia korzysta się wygodnie nawet w pełnym nasłonecznieniu.

Wyświetlacz reaguje szybko na dotyk, a oglądanie filmów sprawia przyjemność. Ponadto jest to ekran LTPO, a więc zapewniający zmienne odświeżanie obrazu w zakresie od 1 do 120 Hz. Całość pokryto Corning Gorilla Glass Victus 2 z osłona odporną na zarysowania. To powinno zapewnić dobrą ochronę, bo mój Pixel 10 Pro z tym samym rozwiązaniem po roku wygląda naprawdę nieźle.
Nowa funkcja HiLight to powiadomienia bez patrzenia w ekran
Jedną z najważniejszych nowości smartfonów Google Pixel 11 Pro i XL jest funkcja HiLight. Pozwala ona być na bieżąco bez patrzenia w ekran. Działanie opiera się na kolorowych diodach LED, które pełnią także funkcję lampy dla aparatu. Jak to działa?
Funkcja HiLight aktywuje się w momencie, gdy smartfon zwrócony jest ekranem do dołu. Następnie kolorowe diody LED mrugają dzięki integracjom, które przygotowało Google. Na początek są to interakcje ze sztuczną inteligencją Gemini oraz powiadomienia z aplikacji Telefon oraz WhatsApp. W tym drugim przypadku dotyczą ulubionych kontaktów.

Prawda jest taka, że HiLight rzeczywiście działa, ale obecna funkcjonalność jest bardzo uboga. Co nie zmienia faktu, że rozwiązanie ma duży potencjał, ale potrzebuje po prostu więcej integracji. Tych w przyszłości z pewnością nie zabraknie.
Udoskonalony aparat fotograficzny ze 120-krotnym zoomem
Google Pixel 11 Pro ma rzeczywistości dosyć podobny aparat fotograficzny do poprzednika. Główny obiektyw ze światłem f/1.68 połączono z 50-megapikselowym sensorem, a ultraszerokokątny z 48-megapikselowym czujnikiem. Nowością jest całkowicie nowy teleobiektyw z profesjonalnym 120-krotnym zoomem, który pozwoli uchwycić jeszcze więcej szczegółów.

Aparat fotograficzny modelu Google Pixel 11 Pro radzi sobie bardzo dobrze, także w trudnych warunkach oświetleniowych, czyli na przykład po zmroku. Sam zoom działa naprawdę świetnie i jest w stanie uwypuklać detale przy dużym zbliżeniu, które ciężko dostrzec gołym okiem. Przykładowe zdjęcia widoczne są niżej.


Oczywiście Google dostarcza liczne narzędzia oparte na sztucznej inteligencji, które pozwalają ze zdjęciami i filmami robić rożne rzeczy. Warto wspomnieć o Magic Capture, Top Shot, Add Me i w rzeczywistości jest tego znacznie więcej. Nie zabrakło też trybu profesjonalnego.
Procesor Tensor G6 i szybkie ładowanie baterii
Pod obudową smartfonów Google Pixel 11 Pro znajduje się nowy autorski chip Tensor G6. To już kolejna generacja tego układu, która wprowadza różne ulepszenia. Firma chwali się m.in. usprawnionym CPU, który zapewnia nawet o 20 proc. większą oszczędność energii czy o 25 proc. szybsze przeglądanie.
Nie ukrywajmy, ale Tensor G6 nie jest królem benchmarków. Mimo to w połączeniu z czystym Androidem 17 zapewnia płynną pracę i dla większości użytkowników nie potrzeba nic więcej. Telefon działa szybko i nic się nie przycina. Aplikacje uruchamiają się bez zbędnych opóźnień.
Google Pixel 11 Pro ma również adaptacyjną baterię. Specjalne algorytmy monitorują uruchamiane aplikacje i ograniczają wpływ na zapotrzebowanie na energię tych, które używane są rzadziej. W konsekwencji zapewnia to dłuższy czas pracy na jednym ładowaniu.
W trakcie przeciętnego użytkowania musiałem ładować mojego Pixela 11 Pro co około półtora dnia. To przyzwoity wynik, a raz nawet było tak, że smartfon wytrzymał dwie doby na baterii.
Bateria Google Pixel 11 Pro wspiera szybkie ładowanie i już po 30 minutach można uzyskać nawet 55 proc. poziom naładowania. Jest też wsparcie dla standardu ładowania bezprzewodowego Qi2.2 25 W dzięki akcesoriom Pixelsnap.
Czy warto kupić smartfona Google Pixel 11 Pro?
Google Pixel 11 Pro trafia do sprzedaży jutro, ale jego ceny są wyższe od poprzednika. W podstawowej konfiguracji trzeba zapłacić 5199 złotych, czyli o 350 złotych więcej względem modelu 10 Pro. Na pocieszenie jest fakt, że producent na start daje 256 GB pamięci na dane, a nie 128 GB jak wcześniej.
Smartfon Google Pixel 11 Pro to hardware dla Androida 17 w najczystszej postaci i te dwa światy producent łączy naprawdę dobrze. Urządzenie działa płynnie i oferuje dostęp do wielu funkcji, w tym również takich, które są unikalne dla Pixeli. Przykładem może być omawiane HiLight, ale jest tego więcej.
Telefon z pewnością jest wart polecenia. Także dla fanów fotografowania, bo ma potężny system aparatów, które sprawdzą się w różnych zastosowaniach. W moim przypadku Pixel 11 Pro nie opuszcza już kieszeni spodni i jest ciągle ze mną.











