Spis treści:
- Zawartość opakowania z Google Pixel Watch 5 i pierwsze wrażenia
- Jasny wyświetlacz AMOLED-owy Actua z AoD
- Bateria z przeciętnym czasem pracy
- Wear OS 7 wprowadza aktualizacje na żywo i widżety
- Google Pixel Watch 5 to asystent zdrowia na nadgarstku
- Czy warto kupić smartwatcha Google Pixel Watch 5?
Google Pixel Watch 5 to nowy smartwatch z Wear OS 7, który debiutuje w ofercie producenta. Nowy zegarek jest nieco droższy od poprzednika, ale wprowadza różne ulepszenia. Zobaczmy, co oferuje to urządzenie i jak spisuje się na co dzień.
Zawartość opakowania z Google Pixel Watch 5 i pierwsze wrażenia
Google Pixel Watch 5 dostarczany jest w podłużnym opakowaniu. Zegarek, który otrzymałem do testów, to model z 45-mm kopertą. W pudełku znalazłem urządzenie, pasek w dwóch rozmiarach oraz dedykowaną ładowarkę z przewodem z koncówką USB C.
Czego zabrakło? To zasilacz, ale brak takiego dodatku nie dziwi i tutaj z powodzeniem można wykorzystać "kostkę" o mocy 10 W. W opakowaniu jest oczywiście także trochę papierologii.

Nowy smartwatch na pierwszy rzut oka wygląda bardzo podobnie do poprzednika. Charakterystyczny design został zachowany i producent nie zdecydował się na większe zmiany z zakresu wzornictwa. Dla fanów marki to oczywiście będzie plusem, ale dla pozostałych niekoniecznie. To kwestia gustu.

Na jednym z boków obudowy nadal znajdziemy cyfrową koronkę do nawigacji oraz płaski przycisk. Jest też mikrofon oraz głośniczek, które umożliwiają prowadzenie rozmów. Obudowa została wykonana z aluminium, które w 100 proc. pochodzi z materiałów z recyklingu. Natomiast pasek jest z tworzywa sztucznego.
Jasny wyświetlacz AMOLED-owy Actua z AoD
Google Pixel Watch 5 ma wyświetlacz LTPO AMOLED Actua i w mojej wersji 45 mm jest to przekątna 1,4 cala oraz rozdzielczość 456 x 456 pikseli, co przekłada się na około 320 ppi. Pod tym względem bez zmian względem poprzednika. Ponownie znajdziemy tu zmienne odświeżanie obrazu w zakresie od 1 do 60 Hz.
Na uwagę zasługuje z pewnością jeden parametr. To jasność maksymalna na poziomie aż 3000 nitów. To sprawia, że prezentowany obraz jest czytelny nawet w pełnym nasłonecznieniu. W trakcie korzystania z zegarka na Słońcu wszystko widać i nie trzeba przybliżać tarczy do oczu.

Wyświetlacz został pokryty szkłem ochronnym Corning Gorilla Glass 5, które ma zapewnić ochronę m.in. przed zadrapaniami. Z tym w perspektywie dłuższego czasu może być różnie. Mój Pixel Watch 4 został pokryty tym samym szkłem i po roku jest już dosyć odrapany. Warto więc rozważyć zakup dodatkowego szkiełka.
Ekran wspiera AoD, czyli zawsze aktywny wyświetlacz. W ten sposób można uzyskiwać dostęp do wybranych informacji, które prezentowane są na zablokowanym ekranie.
Bateria z przeciętnym czasem pracy
Pod obudową zegarka Google Pixel Watch 5 w rozmiarze 45 mm znajduje się bateria o pojemności 465 mAh. To zaledwie 10 mAh więcej względem poprzednika? Czy więc można liczyć rzeczywiście na dłuższy czas pracy na jednym ładowaniu?
Google deklaruje, że Pixel Watch 5 może pracować nawet do 40 godzin przy zawsze włączonym wyświetlaczu. Natomiast w trybie oszczędzania energii ma to być nawet do 72 godzin.

Rzeczywisty czas pracy jest bliski deklaracjom Google. Zegarek dotychczas ładowałem kilka razy w odstępach co niespełna dwa dni, ale przy bardzo intensywnym użytkowaniu. W trybie oszczędzania energii rzeczywiście były to trzy doby.
Pod względem czasu pracy na baterii Google Pixel Watch 5 nie wypada rewelacyjnie, ale z drugiej strony dla zegarków z Wear OS o podobnej pojemności akumulatora jest to przeciętny wynik.
Wear OS 7 wprowadza aktualizacje na żywo i widżety
Google Pixel Watch 5 pracuje pod kontrolą systemu operacyjnego Wear OS 7, czyli najnowszej wersji platformy. Oprogramowanie wprowadza różne nowości. Na uwagę zasługują z pewnością widżety oraz aktualizacje na żywo.
Google w Wear OS 7 wprowadziło obsługę widżetów, które zastępują dotychczasowe kafelki. Natomiast aktualizacje na żywo to rozwiązanie znane z Androida. Warto też wspomnieć o lepszym kontrolowaniu multimediów.

Oczywiście Wear OS 7 to także dostęp do całego ekosystemu aplikacji Google. Sztuczną inteligencję Gemini można aktywować po uniesieniu nadgarstka, a popularne aplikacje to prosty dostęp do popularnych usług, które również doskonale znamy z telefonów z Androidem.
Google Pixel Watch 5 to asystent zdrowia na nadgarstku
Nowy smartwatch Google daje dostęp do mnóstwa funkcji z zakresu monitorowania zdrowia czy aktywności fizycznej użytkownika. Na uwagę zasługuje opcja odpowiedzialna za śledzenie zmian z zakresu ciśnienia krwi, co odbywa się w tle. W przypadku wykrycia istotnych zmian użytkownik otrzymuje stosowną informację.
Natomiast nowa funkcja Google Health Guardian pasywnie śledzi efektywność energetyczną Twojego organizmu, szacując trendy insulinooporności, co oczywiście odbywa się metodą bezinwazyjną.

Jest też nowość i tą jest wykrywanie braku pulsu. Urządzenie natychmiast podejmuje reakcje i kontaktuje się z odpowiednimi służbami ratunkowymi.
Oczywiście nie zabrakło też popularnych opcji znanych z wielu innych smartwatchy. Są to m.in. wykrywanie upadków, ciągłe monitorowanie pulsu oraz śledzenie snu czy możliwość wykonania prostego badania EKG.
Wszystkie dane użytkownika zbierane przez zegarek trafiają oczywiście do aplikacji Zdrowie Google, gdzie nie tylko można uzyskać ich podgląd, ale zobaczyć też trendy oraz uzyskać praktyczne wskazówki dotyczące treningów czy poprawy aktywności.
Czy warto kupić smartwatcha Google Pixel Watch 5?
Google Pixel Watch 5 to z pewnością udana ewolucja zegarka z Wear OS, choć nie znajdziemy tu lawiny nowości. Tym razem sporo ulepszeń obejmuje warstwę oprogramowywania, a nie sprzętową. Zmiany wprowadzone w Wear OS 7 z pewnością cieszą, a są też dodatkowe funkcje, które są unikalne dla Pixeli. Nowy zegarek z pewnością będzie udanym kompanem dla telefonów z Androidem.
Minusem mogą być ceny. Te niestety wzrosły, co najpierw obserwowaliśmy na rynku telefonów, a teraz także na przykładzie smartwatchy. W tym roku trzeba zapłacić co najmniej 100 złotych więcej. Ceny zaczynają się od 1799 złotych (za wersję 41 mm). Inną wadą jest ciągły brak wsparcia dla iOS i to oznacza, że zegarka nie połączymy z iPhone'ami.











