W skrócie
- Nothing Ear 3a wyróżniają się transparentnym designem, posiadają certyfikat IP54, łączność Bluetooth 6 oraz aplikację Nothing X dostępną na systemy Android i iOS.
- Słuchawki oferują 12-milimetrowe przetworniki i mają wbudowaną pamięć dla funkcji Audio Snapshots.
- Czas pracy bez ANC wynosi do 10 godzin, jednak producent zrezygnował z ładowania bezprzewodowego etui, a w zestawie zabrakło przewodu USB C do ładowania urządzenia.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Z produktami marki Nothing mam styczność od dłuższego czasu. Tym razem w moje ręce trafiły najnowsze słuchawki bezprzewodowe Ear 3a, które zadebiutowały w Polsce ze smartfonem Phone 4b. Jak gadżet wypada podczas codziennego użytkowania i czy warto się nim zainteresować?
Zawartość opakowania Nothing Ear 3a i pierwsze wrażenia
Nothing Ear 3a dostałem w papierowym opakowaniu. W środku znalazłem pudełeczko ze słuchawkami bezprzewodowymi, trochę papierologii oraz wymienne końcówki douszne (dodatkowe trzy pary w różnych rozmiarach). Czego zabrakło?
W opakowaniu z Nothing Ear 3a nie ma oczywiście ładowarki, co oczywiście nie powinno dziwić. Jednak producent poszedł w ślady konkurencji i pozbawił zestaw także przewodu z końcówkami USB C. Wraz z modelem Ear 3 taki dodatek jeszcze się znajdował, ale tym razem go już nie znalazłem.

Nowe słuchawki bezprzewodowe przyciągają wzrok ciekawym designem, który utrzymano w stylu marki. Na pierwszy rzut oka prezentują się naprawdę nieźle. Dołączone pudełeczko ma przezroczystą pokrywę i ciekawym rozwiązaniem jest także potrójna dioda LED, która odpowiada za informowanie o poziomie naładowania baterii.
Pudełeczko waży niespełna 41 gramów i na spodzie ma złącze USB C, które umożliwia ładowanie etui. Same słuchawki również mają przezroczyste elementy i w ten sposób można podejrzeć, co znajdują się pod obudową trzpieni. Wygląda to naprawdę fajnie.
Prosta i wygodna konfiguracja z aplikacją Nothing X
Samo podłączenie słuchawek do telefonu (testy przeprowadziłem w połączeniu ze smartfonem Nothing Phone 4a Pro) jest bardzo proste i odbywa się bez problemów. Użytkownik otrzymuje dostęp do licznych ustawień oraz opcji poprzez specjalną aplikację Nothing X.
Warto dodać, że producent nie ograniczył się jedynie do telefonów z Androidem. Aplikacja Nothing X jest dostępna także w App Store i dzięki temu z podobnych opcji można korzystać na iPhone'ach, co jest dużym plusem. Nie zabrakło też wsparcia dla funkcji szybkiego parowania z urządzeniami z systemem Google.

Aplikacja Nothing X daje wygodny dostęp do najważniejszych opcji i ustawień. Użytkownik może skorzystać z korektora dźwięku, wybrać jeden z dostępnych trybów czy zdecydować, jakie akcje wykonywane są z użyciem gestów palcami. W ten sposób każdy może dostosować słuchawki pod kątem własnych preferencji.
Słuchawki Nothing Ear 3a z funkcją Audio Snapshots
Czym wyróżniają się nowe słuchawki bezprzewodowe na tle konkurencji, oczywiście poza nietuzinkowym wyglądem? Producent zdecydował się na bardzo ciekawą funkcję o nazwie Audio Snapshots. Co to jest i jak działa?
Nothing Ear 3a mają wbudowaną niewielką pamięć w rozmiarze 32 MB. Z użyciem gestu można przechwycić dźwięki, które następnie zostaną zapisane. Działa to w podobny sposób, co zrzuty ekranowe na smartfonie, ale w tym przypadku zapisywane są wycinki audio.
Taki nagraniami z Audio Snapshots można zarządzać z poziomu aplikacji. Maksymalna długość rejestrowanego dźwięku to 2 godziny.
W parze ze świetnym wyglądem idzie dobrej jakości dźwięk
Jak słuchawki bezprzewodowe wypadają w trakcie codziennego użytkowania? Producent zdecydował się w nowym modelu na umieszczenie 12-milimetrowych, dynamicznych przetworników z impedancją 32 Ω. Zakres częstotliwości to 20 - 40 tys. Hz. Ponadto firma uzyskała certyfikat dla LDAC Hi-Res Wireless.
Wszystko to prezentuje się dobrze w teorii, a jak jest w praktyce? Słuchawki bezprzewodowe Nothing Ear 3a grają naprawdę dobrze. Dźwięk jest czysty i dynamiczny, a basy są wyraźnie słyszalne. Natomiast trzy mikrofony zapewniają niezakłócone rozmowy audio, niezależnie od warunków otoczenia. Ponadto dźwięk można dostroić pod kątem własnych preferencji z wykorzystaniem dedykowanego korektora w aplikacji Nothing X.

Jest też wsparcie dla statystycznego dźwięku przestrzennego. Oczywiście nie uzyskamy tu tak dobrych efektów, jak w słuchawkach kosztujących 2 tys. zł i więcej, ale jest całkiem nieźle i w ten sposób można cieszyć się audio przestrzennym.
Nowe słuchawki bezprzewodowe wspierają również ANC, czyli aktywne wyciszanie dźwięków otoczenia. Producent deklaruje skuteczność na poziomie 45 dB, co w trakcie prowadzenia rozmów wspierane jest przez dedykowany algorytm. W praktyce jest dobrze, choć nie idealnie i nie uzyskałem tak dobrych rezultatów, co na moich prywatnych AirPods Pro 3, ale to inna półka cenowa i ogólnie jest nieźle. Firma nie zapomniała też o trybie transparentności.

Za łączność bezprzewodową odpowiada tu Bluetooth 6, co w połączeniu z nowszymi urządzeniami zapewnia dobry zasięg sięgający kilkunastu metrów bez zakłóceń. Dodatkowo słuchawki i etui spełniają założenia normy IP54, a więc są odporne na zachlapania.
Dobry czas pracy na baterii oraz sterowanie dotykowe
Słuchawki bezprzewodowe według deklaracji producenta mają zapewnić do 10 godzin odtwarzania muzyki. Natomiast z włączonym ANC czas ma spadać do maksymalnie 6 godzin. W praktyce uzyskałem nieco gorsze czasy, ale i tak bardzo dobre. W pierwszym scenariuszu wykorzystania było to blisko 9 godzin, a drugim mniej niż 5 godzin. Z LDAC czasy są gorsze niż z AAC.
Dołączone pudełeczko z baterią o pojemności 500 mAh ma wydłużać czas pracy do maksymalnie 28 godzin (bez ANC), ale w rzeczywistości jest nieco krótszy. Skoro jesteśmy przy etui, to warto dodać, że producent zrezygnował tu z ładowania bezprzewodowego, które jest dostępne w poprzednim modelu Ear 3. Ładowanie pudełeczko odbywa się tylko z użyciem kabla i trwa około 70 minut.

Ciekawym rozwiązaniem jest potrójna dioda, która sygnalizuje naładowanie baterii. W zależności od konfiguracji podświetlenia można rozróżniać różne poziomy, a spadek poniżej 20 proc. sygnalizowany jest na czerwono.
Słuchawki bezprzewodowe Nothing Ear 3a wspierają także sterowanie dotykowe. Producent przewidział wsparcie dla pojedynczego, podwójnego raz potrójnego dotknięcia, co wywołuje różne akcje i można je konfigurować. Jest też obsługa dla gestu złapania i przytrzymania słuchawki, również podwójnego. W tym ostatnim przypadku można uruchomić nagrywanie rozmowy i tej konkretnej opcji nie da się zmienić w aplikacji.
Czy warto kupić słuchawki bezprzewodowe Nothing Ear 3a?
Nothing Ear 3a to słuchawki bezprzewodowe, których zakup z pewnością warto rozważyć. Wprowadzają pewne ulepszenia w porównaniu do modelu 3, ale też regres, czego przykładem jest brak wsparcia dla ładowania bezprzewodowego. Jednak w cenie około 450 złotych jest to z pewnością ciekawa propozycja.
Dźwięk jest czysty i dynamiczny, ANC działa skutecznie, jest ciekawa funkcja Audio Snapshots oraz oferują długi czas pracy na baterii. Ponadto mają nietuzinkowy design oraz pełne wsparcie dla iPhone'ów. To główne zalety Nothing Ear 3a, ale nie jedyne.











