Test Vivo X300 Ultra. Fotoflagowiec o potężnych możliwościach
Vivo X300 Ultra to nowy fotoflagowiec, który debiutuje w Polsce. Smartfon ma aparat fotograficzny mający konkurować z najlepszymi. Ponadto telefon otrzymał bardzo mocne podzespoły. Jak wypada Vivo X300 Ultra w trakcie codziennego użytkowania? Odpowiedź na to pytanie przynosi mój test.

Vivo X300 Ultra debiutuje w Polsce i jest to potężny fotoflagowiec, który ma rywalizować o klientów m.in. z Xiaomi 17 Ultra czy Oppo Find X9 Ultra. Spędziłem z tym urządzeniem dwa tygodnie. Jak nowy smartfon spisuje się w akcji i czy jego aparat fotograficzny oferuje tak wiele możliwości, jak twierdzi producent?
Zawartość opakowania z Vivo X300 Ultra i pierwsze wrażenia
Już samo opakowanie podkreśla, że mamy tu do czynienia z telefonem z półki premium. Pudełko jest większe niż w przypadku większości smartfonów i jest ciekawie wykończone. Czy jednak w środku też jest tak dobrze?
W pudełku z Vivo X300 Ultra otrzymałem telefon oraz kilka dodatków. Wśród nich jest przewód z końcówkami USB C, trochę papierologii oraz dedykowane etui. Ładowarki jednak nie ma i trzeba o nią postarać się samodzielnie.

Tak więc zawartość opakowania jest dosyć typowa, choć warto zwrócić uwagę na samo etui. Jest ono nieco lepsze niż większość akcesoriów tego typu dodawanych do telefonów. Ponadto jest w kolorze obudowy samego urządzenia, co też jest miłym dodatkiem.

Vivo X300 Ultra to telefon klasy premium i podkreśla to jego wygląd. Urządzenie prezentuje się na pierwszy rzut oka naprawdę dobrze i widać, że producent zadbał o różne szczegóły, które widać w konstrukcji telefonu. Wykonano je z dużą dbałością o detale.
Duży ekran AMOLED-owy 144 Hz
Vivo X300 Ultra ma duży wyświetlacz AMOLED-owy ZEISS Master Color Display o przekątnej 6,82 cala oraz rozdzielczości 2K. Ekran ma wąskie ramki i został pokryty szkłem ochronnym Armos Glass, który zapewnia dobrą ochronę przed zarysowaniem.

Producent zdecydował się też na wysoką jasność maksymalną na poziomie do 4500 nitów, co pozwala wygodne korzystać z telefonu nawet w pełnym nasłonecznieniu. Warto też wspomnieć o wsparciu dla formatów Dolby Vision czy HDR10+, co pozwala na uzyskanie lepszej jakości obrazu podczas oglądania filmów i seriali z popularnych platform streamingowych.
Ekran Vivo X300 Ultra to element, do którego nie ma się do czego przyczepić. Prezentowany obraz jest wyraźny i jasny. Ponadto wyświetlacz natychmiast reaguje na dotyk, a pod nim schowano szybko działający czytnik linii papilarnych.
Fotoflagowiec ma potężny aparat fotograficzny
Vivo X300 Ultra to fotoflagowiec, a więc producent położył duży nacisk na aparat fotograficzny oraz robienie zdjęć i nagrywanie filmów. Kamera składa się z następujących elementów.
- Główny obiektyw szerokokątny ze światłem f/1.9 oraz OIS współpracujący z 200-megapikselowym sensorem Sony LYTIA 901
- Teleobiektyw peryskopowy z OIS i 3,7-krotnym zoomem optycznym połączony z 200-megapikselowym czujnikiem Samsung HP0
- Obiektyw ultraszerokokątny (116˚) ze światłem f/2.0 i OIS, który połączono z 50-megapikselowym sensorem

Ponadto użytkownik otrzymuje opcjonalnie (dzięki dodatkom) dwa specjalne tryby dla zoomu optycznego - 2,35x (ogniskowa 200 mm) i Vivo ZEISS Telephoto Extender Gen 2 Ultra 4,7x (ogniskowa 400 mm). Natomiast przednia kamera pozwala robić zdjęcia w jakości do 50 megapikseli. Jak to wszystko wypada podczas użytkowania? Poniżej kilka przykładowych zdjęć.



Aparat fotograficzny Vivo X300 Ultra z pewnością jest bardzo mocną stroną smartfona i fani fotografowania oraz nagrywania filmów nie będą zawiedzeni. Dla najbardziej wymagających użytkowników przygotowano zestaw widoczny na poniższym zdjęciu (sprzedawany osobno), który znacząco zwiększa i tak duże możliwości kamery.

Zdjęcia z Vivo X300 Ultra są wyraźne i nasycone barwami. Telefon radzi sobie bardzo dobrze także w słabych warunkach oświetleniowych i ma sporo możliwości z zakresu zoomu.
Mocny procesor Snapdragon 8 Elite Gen 5 i nakładka OriginOS
Vivo X300 Ultra ma również najnowszy procesor Qualcomma dla flagowców z Androidem, czyli chip Snapdragon 8 Elite Gen 5. Układ dobrze nam znany z innych telefonów klasy premium i nie mogło go zabraknąć także w tym urządzeniu.
Telefon, który otrzymałem do testów, jest w konfiguracji sprzętowej z 16 GB szybkiej pamięci RAM typu LPDDR5x i 1 TB miejsca na dane w postaci kości UFS 4.1. Takie połączenie sprawia, że urządzenie pracuje wydajnie i nie dostaje zadyszki niezależnie od scenariuszy wykorzystania. Radzi sobie ze wszystkimi aplikacjami oraz także najnowszymi grami.
Całość pracuje pod kontrolą Androida 16 z autorską nakładką producenta o nazwie OriginOS 6. Wprowadza ona nie tylko nowe animacje czy inne zmiany przyciągające wzrok. Firma postawiła także na różne udoskonalenia, których nie widać gołym okiem, ale wpływają one na szybsze działanie oraz zwiększoną wydajność. W połączeniu z mocnymi podzespołami smartfona całość działa naprawdę dobrze. Przy okazji polepszono integrację z komputerami z Windows czy macOS.
Pojemna bateria z szybkim ładowaniem
Energię w smartfonie Vivo X300 Ultra dostarcza bateria o pojemności 6600 mAh. Pozwala to na korzystanie z telefonu przez około 1,5 dnia bez potrzeby ładowania. Na dwa pełne dni raczej nie ma co liczyć, a już na pewno tak dobrego wyniku przez dwa tygodnie użytkowania telefonu nie udało mi się uzyskać.
Przy okazji nie zabrakło wsparcia dla szybkiego ładowania. Bateria obsługuje ładowarki o mocy do 100 W. W trakcie testów wykorzystałem zasilacz o mocy 120 W. W ciągu 30 minut pod ładowarką można liczyć na naładowanie baterii do około 70 proc.

Jest też wsparcie dla ładowarek bezprzewodowych o mocy do 40 W czy ładowania zwrotnego. Również drogą bezprzewodową, co pozwala podładować baterię innych urządzeń, na przykład słuchawek bezprzewodowych.
Czy warto kupić Vivo X300 Ultra?
Vivo X300 Ultra to smartfon o wielu możliwościach, który jest drogi. Jednak decydując się na zakup tego modelu z pewnością trudno będzie poczuć zawód. Urządzenie ma mocną specyfikację, duży i jasny ekran czy aparat fotograficzny o wielu możliwościach, a ponadto producent przewidział dodatkowe akcesoria oraz przyłożył się do konstrukcji pod względem najmniejszych detali.
Tak więc zasadniczą wadą mogą być wysokie ceny startujące w Polsce z poziomu 8499 złotych za wersję z 1 TB pamięci na dane. Tanio nie jest. Dlatego warto zainteresować się przedsprzedażą. W jej ramach klienci mogą liczyć w ramach Programu Odkup na bonus w wysokości 500 zł przy odsprzedaży dotychczasowego smartfona.
Sam zestaw Special Edition kosztuje 2699 złotych. W ramach oferty na start można go nabyć z telefonem za łączną kwotę 9499 złotych. Na uwagę zasługuje także standardowa gwarancja rozszerzona do 3 lat (i 5 lat na baterię). Oferta premiera potrwa maksymalnie do 17 maja.










